dookola Spindla

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

dookola Spindla

Postautor: krzych » 08-03-2015 20:57

Parę tygodni temu wspominałem o trasie,którą chciałem zrobić ( http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4813 ) , niestety życie sprowadziło mnie do parteru i musiałem odłożyć wyjście na inny termin.
W sobotę nadarzyła się kolejna okazja.

Wystartowałem o 8:30 odstając swoje do kasy wyciągu na Szrenicę. Ubrany w getry i lekka kurteczkę, z adidaskami na nogach nie przystawałem do ludzi w kaskach ,kombinezonach i butach narciarskich.

Na Szrenicy zima w pełni, pogoda trochę różniła się od prognoz - prawie pełne zachmurzenie i wyraźny wiatr. Widoki na szczęście nie zawiodły:

Obrazek

Jisted na wyciągniecie ręki:
Obrazek.

Mały przepak, herbatka z ciastem czekoladowym i o 9:30 opuszczam schronisko.
Truchtam do rozdroża pod Labskim, tam skręcam w stronę Vrbatowej, mijam pierwsze zastępy turystów - większość na rakietach, niektórzy zabrali swoje kundle.

Na tą chwilę Karkonosze spowite są w chmurach, jak tak dalej pójdzie to będę brnął we mgle:
Obrazek

Po drodze mijam ratrak,w sumie było lepiej gdyby nie przejeżdżał - po nim szlak zrobił się grząski. Za to ludzie na biegówkach pewnie się ucieszyli nowego sztruksu.

Obrazek

Przebudowa Vrbatowej na finiszu, Czesi kontynuują trend modernizmu w postaci klocka żelbetowego:
Obrazek.
No cóż,bunkrów nigdy nie za wiele.

Z Vrbatowej dzida do Spindla przez Misecki,
pod wyciągiem na Plani docieram ok 11:30. Pierwsza zmiana skarpetek,kanapka z masłem orzechowym (yeah!) i czas opuścić harmider.
Obrazek

Na Plani nadal pochmurno i wietrznie ale z oddali widać już niewielkie przejaśnienia. Bouda na Plani nie sprzedaje znamki,szkoda bo sadziłem, że przywiozę nową odznakę.

Gdzieś w okolicy Klinowych Boud odzywa się ścięgno, nie dam rady więcej truchtać,pozostaje zacisnąć zęby i napierać marszem.

Lubie klimat Klinowych, w centrum Karkonoszy, otoczone głębokimi dolinami,jakby nie było to parę kilometrów od Spindla:
Obrazek

Od Vyrovki zaczyna się poważne podejście,ludzi od groma.
Przynajmniej przebija się słonce.
Obrazek

Z wielu wariantów podejścis pod Lucni Hore, wybieram najgorsze bo najkrótsze - zrobiło się kopnie,pochylo i do tego wieje.
Obrazek

Perspektywa obiadu dodała mi sil:
Obrazek

No i widoki w końcu fajne:
Obrazek

W Lucni tankowanko wywaru chmielowego i bulionu z kury, na deser kofka z knedlami z jagodami, pielęgnacja nóg. Chwilka na pamiątkowe zdjęcie Wielkiego Brata i w drogę na północ:
Obrazek

A po Polskiej stronie bajeczka:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod Słonecznikami zmotywowały mnie drogowskazy, jeszcze 3h do Kotlow,potem zejście pod Labski i dojście do Szklarskiej, jak nic 4-5 godzinek.
Obrazek

Za winklem piękny widok na trasę powrotna:

Obrazek

W Odrodzeniu spotykam agentów,którzy idąc od Wanga chcieli przejść przez 3 Polskie schroniska i wrócić do Karpacza. Dotarli do Odrodzenia nie wiedząc jak do tego doszło :D Proponowałem im wspólna drogę ale wybrali zejście w doliny.
Pit stop dla stop jak i wszamania kolejne kanapki z masłem orzechowym, tym razem trafiłem na dodatek z galaretka owocowa.
Najsmaczniejsza kanapka 2015r.

No i dalej, zejście do Przełęczy Karkonoskiej w piromaniach zachodzącego słońca:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdzieś pod Smielcem zachód słońca:
Obrazek

Obrazek

No i zapadła noc:
Obrazek

Szkoda,ze księżyc jeszcze nie wszedł,pod gwieździstym niebem zszedłem do schroniska pod Labskim na kwaśnice a dalej do auta. Wyszlo 11 godzin od opuszczenia Szrenicy.
Było fajowo :)
Ostatnio zmieniony 09-03-2015 21:34 przez krzych, łącznie zmieniany 1 raz.

kris_61
wędrowiec
Posty: 266
Rejestracja: 28-01-2013 20:49
Lokalizacja: Księstwo Bytomskie

Postautor: kris_61 » 08-03-2015 21:26

Super relacja. Zima na całego w Karkonoszach ;)

Michun
podróżnik
Posty: 242
Rejestracja: 30-05-2012 23:08
Lokalizacja: Western Front

Postautor: Michun » 09-03-2015 15:13

Dawno nie widziałem tak niechlujnie napisanej relacji: bez polskich liter, za to z mnóstwem literówek oraz z błędami ortograficznymi.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3566
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-03-2015 15:20

nie tylko ta relacja jest bez polskich liter ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 09-03-2015 18:40

W ten weekend mykałeś?

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 702
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 09-03-2015 20:16

Michun pisze:Dawno nie widziałem tak niechlujnie napisanej relacji

E, no bez przesady, bywało tu gorzej (IMO w tym przypadku nie jest wcale źle), ja i tak się ostatnio przyłapuje na tym, że i tak czytam co drugie słowo.
I żeby uniknąć nieporozumień - TAK, cenię dopracowane relacje pod każdym względem, bo jednak im lepiej tekstowo (a i zdjęciowo - w miarę swoich możliwości oczywiście) tym wykazuje sie większy szacunek dla odbiorców.

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 09-03-2015 21:37

Macie rację, pisałem to wczoraj wieczorem będąc półprzytomnym i nie sprawdziłem co napisałem. Wyedytowałem i mam nadzieję,że nie będzie aż tak kuło w oczy.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 09-03-2015 22:14

Kuć nie kuje ale kłuje. :wink:

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 09-03-2015 22:18

skiboy pisze:Kuć nie kuje ale kłuje. :wink:

Patrz, kłuje podkreśla mi na czerwono a kuje już nie, coś mi nie pasowało ale jak nie podkreśliło to uznałem,że jest ok. Mam jakiś lipny słownik.

Michun
podróżnik
Posty: 242
Rejestracja: 30-05-2012 23:08
Lokalizacja: Western Front

Postautor: Michun » 10-03-2015 16:55

Krzych, doceniam twoją odpowiedź bo się spodziewałem raczej: "Jak się nie podoba to nie czytaj i won" :lol:
Swoją drogą byłem ciekaw co tam w Karkach i dookoła Szpindla bo już mnie też znudziły wycieczki grzbietem głównym.

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 10-03-2015 17:31

Michun pisze:Krzych, doceniam twoją odpowiedź bo się spodziewałem raczej: "Jak się nie podoba to nie czytaj i won" :lol:
Swoją drogą byłem ciekaw co tam w Karkach i dookoła Szpindla bo już mnie też znudziły wycieczki grzbietem głównym.


Ojtam, bylem gotów skasować tekst ;)

W schronisku na Szrenicy podpowiedziałem ekipie,która chciała dojść do Harrachova fajny wariant,który też wypróbuję na wiosnę - ze Szrenicy na Lysa Hore, przez Dvoracki do Rucicek i grzbietem nad Studenovem do Harrachova na pociąg do Szklarskiej. Widokowo fajnie a i bary po drodze są.


http://mapy.cz/s/gp72


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości