Strona 1 z 2

Odkrywanie zapomnianych głubczyckich Gór Opawskich

: 12-03-2015 19:52
autor: opawski1
Odkrywanie zapomnianej części głubczyckiej Gór Opawskich (7.03.15)

Odizolowana, wschodnia część Gór Opawskich, leżąca w powiecie głubczyckim jest zawsze pomijana przez wszystkie przewodniki, mapy poświęcone naszemu pasmu górskiemu. W tym masywie znajduje się kilka dość sporej wielkości szczytów, z najwyższym Graniczny Wierch (541 m), pozostałe mają wysokość 460-485 m. Wspomniane wzniesienia nie mają nawet swoich nazw polskich. Na podstawie niemieckich nazw przetłumaczyłem je na polskie. Turysta jest tutaj bardzo rzadkim gościem, chociaż prowadzi tędy żółty szlak turystyczny, praktycznie nieistniejący już w terenie (bardzo słabe oznaczenia). 7 marca 2015 r. Postanowiłem wybrać się w tamte tereny w calu poznania ich oraz oznakowania wzniesień drewnianymi tabliczkami. Wyprawę w tamten rejon planowałem już od jesieni.

Artykuły z ciekawostkami o szczytach i miejscach głubczyckiej części Gór Opawskich wkrótce pojawią się w witrynie http://www.goryopawskie.bnx.pl w dziale "Szczyty"

RELACJA:
Wyruszyliśmy z parkingu za Opawicą, koło Barykad – skrzyżowania dróg, na którym znajduje się obelisk 25 – lecia wyzwolenia Ziemi Głubczyckiej. Utwardzoną drogą leśną dotarliśmy pod Gołębią Górę. Następnie odbiliśmy z niej i przez "chaszcze" weszliśmy na wierzchołek. Szczyt oznakowaliśmy drewnianą tabliczką, przytwierdzając ją do słupka. Roztaczały się z niego piękne, choć ograniczone widoki na ośnieżone Vysoką Holę i Pradziada.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wróciliśmy do szlaku, razem z nim maszerowaliśmy przez las, a następnie wychodząc na asfaltówkę do zaginionej miejscowości Bursztet. Owa miejscowość została spalona podczas II wojny światowej nie została już nigdy zasiedlona. Obecnie zostały po niej resztki murów, kamienny krzyż, piwnice zalane wodą i głębokie studnie. Śladem są również zdziczałe drzewa owocowe.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kontynuowaliśmy wędrówkę, ale po chwili znów zeszliśmy ze szlaku wspinając się na Cygańską Górę (475 m). Lasy na tym wzniesieniu bardzo przypominają Las Trzebiński (Lipowiec i Gajna), dęby w średnim wieku. Na wierzchołku wieszamy tabliczkę z nazwą, jest tutaj również sporych rozmiarów dziura, od szczytu biegną okopy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ponownie wracamy na szlak, kierujemy się teraz do Mokrego, przyśpieszamy bo robi się już późno. W miejscowości maszerujemy wzdłuż głównej drogi obok kąpieliska z kempingiem do Piotrowic Głubczyckich. Za tą wsią podejście z pięknymi widokami na Krnov, Cvilin, w oddali widoczne Branice na Kocią Górę. W pewnym momencie odbijamy w prawo w "chaszcze" na szczyt Kociej Góry (463 m). Na wierzchołku wieszamy tabliczkę, zastaje nas tutaj zachód słońca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodząc z wzniesienia zza drzew widoczny jest Pradziad. Maszerujemy teraz drogą wzdłuż ściany lasu, robi się już ciemno. To najgorszy odcinek szlaku, droga została tutaj częściowo zaorana, ale w dzień z tego miejsca zapewne roztaczają się piękne widoki. Ok godz 19:00 docieramy do auta. Długość całej trasy to 20 km.

PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ NA NASZYM GOOGLE+ : https://plus.google.com/photos/106099342803392134086/albums/6123812816177452753

ŚLAD GPS: http://www.navime.pl/trasa/635607
RELACJA DOSTĘPNA RÓWNIEŻ NA: http://goryopawskie.bnx.pl/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=44

: 12-03-2015 19:55
autor: buba1
Fajna ta wies Bursztet! Musze sie tam wybrac!

: 13-03-2015 12:10
autor: Michał
Ha! Szedłeś dokładnie tą samą trasą, co ja w 2005 r, jak sobie kupiłem aparat cyfrowy i chciałem go przetestować. tylko, że jeszcze zahaczyłem o figurę Nepomucena.
Ogólnie ten rejon nie jest taki zapomniany (prze turystów), kilka razy kręciliśmy się tam, i spotykałem , najczęściej turystów rowerowych. Nawet tutaj na forum jest kilka relacji z tych okolic.
PS. Wszystko fajnie, tylko czemu piszesz czcionką Bold?

Re: Odkrywanie zapomnianych głubczyckich Gór Opawskich

: 13-03-2015 13:12
autor: pat_ch
Ciekawa relacja. Jedna uwaga:

opawski1 pisze:... Wspomniane wzniesienia nie mają nawet swoich nazw polskich. Na podstawie niemieckich nazw przetłumaczyłem je na polskie.


Te wzniesienia (sprawdziłem na szybko dwa z nich) mają swoje polskie nazwy, co więcej nawet rządowo ustalone w 1954 roku :) Wzniesienia z tego rejonu są w Monitorze Polski:

monitorpolski.gov.pl/M1954038051601.pdf

Rzecz w tym, że nie zaistniały tak nazwane na mapach i co za tym idzie nie przyjęły się. Ale 'formalnie' nazwy polskie mają.

: 13-03-2015 16:13
autor: opawski1
Michał pisze:Ha! Szedłeś dokładnie tą samą trasą, co ja w 2005 r, jak sobie kupiłem aparat cyfrowy i chciałem go przetestować. tylko, że jeszcze zahaczyłem o figurę Nepomucena.
Ogólnie ten rejon nie jest taki zapomniany (prze turystów), kilka razy kręciliśmy się tam, i spotykałem , najczęściej turystów rowerowych. Nawet tutaj na forum jest kilka relacji z tych okolic.
PS. Wszystko fajnie, tylko czemu piszesz czcionką Bold?


Rowerami tam docierają, bo jest kilka asfaltówek (np. przebiegająca przez Burszet) i dobrych utwardzonych dróg leśnych. Turyści piesi już rzadziej.
Zapomniane chodziło mi o wzgórza, które bardzo rzadko ktoś zdobywa i nie ma ich nazw na mapach itp.

a skoro czcionka się nie podoba, to już zmieniłem na normalną ;)

Re: Odkrywanie zapomnianych głubczyckich Gór Opawskich

: 13-03-2015 16:17
autor: opawski1
pat_ch pisze:Ciekawa relacja. Jedna uwaga:

opawski1 pisze:... Wspomniane wzniesienia nie mają nawet swoich nazw polskich. Na podstawie niemieckich nazw przetłumaczyłem je na polskie.


Te wzniesienia (sprawdziłem na szybko dwa z nich) mają swoje polskie nazwy, co więcej nawet rządowo ustalone w 1954 roku :) Wzniesienia z tego rejonu są w Monitorze Polski:

monitorpolski.gov.pl/M1954038051601.pdf

Rzecz w tym, że nie zaistniały tak nazwane na mapach i co za tym idzie nie przyjęły się. Ale 'formalnie' nazwy polskie mają.


oo a jednak "urzędowo" je nazwano. Ja dokopałem się jedynie do niemieckich nazw ;)

: 13-03-2015 20:34
autor: cezaryol
Mi też zdarzyło się dawno temu przespacerować po tych pagórkach. Szlak żółty praktycznie już wtedy istniał tylko formalnie.

: 13-03-2015 21:37
autor: Dolnoślązak
A są jakieś różnice w tłumaczeniu nazw względem monitora? Bo jak tłumaczone z niemiecka powinno być chyba tak samo :wink:

: 13-03-2015 23:12
autor: buba1
Czyli co- tak na wspolczesnych mapach te gorki sa wogole nienazwane?

: 14-03-2015 08:13
autor: pat_ch
Dolnoślązak pisze:A są jakieś różnice w tłumaczeniu nazw względem monitora? Bo jak tłumaczone z niemiecka powinno być chyba tak samo :wink:


Część nazw jest tłumaczona dosłownie, ale są różnice, chociażby:

Tauben Berge (wzgórze 484m, pow. głubczycki) - Gołąbki


buba1 pisze:Czyli co- tak na wspolczesnych mapach te gorki sa wogole nienazwane?


Nie tylko te górki :) Jest sporo wzgórz w Sudetach (i nie tylko), które na mapach niemieckich mają nazwy; na polskich mapach są bezimienne, a w Monitorach Polskich były urzędowo przetłumaczone.

Są przypadki kilku różnych nazw szczytu na polskich mapach, przykładowo pisałem u siebie na blogu o szczycie Borowa w Górach Wałbrzyskich: niemiecka nazwa: Schwarze-Berg, wg Monitora: Borowa, a na polskich mapach (tych z lat powojennych): Czarna Góra, Góra Borowa, Góra Barowa :)

: 14-03-2015 08:17
autor: kris_61
Mój znajomy kupił sobie domek za psie pieniądze z widokim na Pradziada. Ponoć taniej można się tu osiedlic z uwagi na to, że wioski pustoszeją. Może kiedyś uda się tu zawitać. Fajna wycieczka :) Pozdrawiam :)

: 14-03-2015 10:17
autor: opawski1
cezaryol pisze:Mi też zdarzyło się dawno temu przespacerować po tych pagórkach. Szlak żółty praktycznie już wtedy istniał tylko formalnie.


Pan to już chyba w każdym miejscu w Sudetach był ;)

W takim razie ten szlak od zawsze chyba jest bardziej formalny. Nie wiem kiedy został wytyczony i przez kogo, kto jest za niego odpowiedzialny.

: 14-03-2015 10:19
autor: opawski1
buba1 pisze:Czyli co- tak na wspolczesnych mapach te gorki sa wogole nienazwane?


No nie są, ale w monitorze znalazłem ich nowe nazwy nieco różniące się np. Gołąbki - Gołębia Góra

: 14-03-2015 10:24
autor: opawski1
kris_61 pisze:Mój znajomy kupił sobie domek za psie pieniądze z widokim na Pradziada. Ponoć taniej można się tu osiedlic z uwagi na to, że wioski pustoszeją. Może kiedyś uda się tu zawitać. Fajna wycieczka :) Pozdrawiam :)


Rzeczywiście są z tych rejonów piękne widoki na Pradziada i wiele wymierających wsi. Bardzo dużo domów ładnie położonych stoi pusta np. Pielgrzymów, Opawica, Piotrowice Głubczyckie (pod Kocią Górą z widokiem na Krnov, a przy dobrej pogodzie może nawet na Beskidy?)...

: 14-03-2015 11:39
autor: cezaryol
opawski1 pisze:Pan to już chyba w każdym miejscu w Sudetach był ;)

Oj nie Panie Dawidzie, ale się wybieram :)