Trupina, Martwiec i "przedmiescia" Skalnych Miast

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Trupina, Martwiec i "przedmiescia" Skalnych Miast

Postautor: buba1 » 14-04-2015 22:15

Nareszcie zrobila sie prawdziwa wiosna i temperatury nadajace sie do zycia. Nareszcie mozna pojechac w gory i zanocowac w jakims fajnym i przytulnym miejscu. Znow mozna spedzac wieczory wpatrujac sie w ogien, wsrod pohukiwan sów i szumu wiatru. Znow mozna budzic sie sluchajac swiergotu ptactwa i wychodzic na poranne kibelki w swiat skapany we mglach.
Jakos przelecialy cztery paskudne, zimne i ciemne miesiace. I znowu swiat nabral zapachow.
Znow jest normalnie. I jeszcze na dodatek trafia sie weekend na ktory nie psuje sie pogoda! Jakas kumulacja czy jak? :)

W piatek meldujemy sie pod wiata w Łącznej ktora okazuje sie zajeta- okupuje ja spora grupa mlodziezy z Wałbrzycha. Z otwartego auta gra muzyka, jakis hiphop chyba, nie nasze klimaty. Jedziemy wiec do wiaty “opcja nr 2” czyli na granice. Tu jest pusto, ale chyba od niedawna- miejsce ogniskowe jest jeszcze pelne pelgajacego zaru. Rozpalamy wiec bez zapalek :)
Wieczor mija sympatycznie.

Obrazek

Obrazek

Rano idac do kibelka (oczywiscie z aparatem pod pachą) podziwiam mgly wirujace nad polami i rozowawa łune budzacego sie dnia. Zapaly fotograficzne zaspokojone- mozna wiec zanurkowac w spiworek jeszcze na pare godzin!

Obrazek

Obrazek

Dzien wstaje sloneczny i cieply. Na tyle cieply ze przechodzi mi przez mysl “szkoda ze nie zabralam kapielowek”- a potem sobie przypominam ze nie ma jeszcze polowy kwietnia ;)

Obrazek

Obrazek

Dzisiejsza wycieczke zaczynamy od przeleczy Chełmskiej. Na granicy znajduje sie wiata- ktora wyglada zupelnie jak przystanek autobusowy.

Obrazek

Spod wiaty wspinamy sie granica w strone Okrzeszyna, na wzgorze oplecione mackami tysiecy korzeni.

Obrazek

Z mapy wynika ze cala trasa przebiega lasami i nie ma szans na zadne widoczki. Rzeczywistosc okazuje sie jednak inna- w lesie jest tyle wyrebow, przecinek i nowopowstalych polan ze panoramy na okoliczne wzgorza otwieraja sie co chwile. Widac w dole Chełmsko Slaskie i rude polacie pol rozciagajace sie nad miasteczkiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widac tez zamglone i pelne jeszcze sniegu Karkonosze

Obrazek

Obrazek

Na naszej sciezce co chwile przewijaja sie graniczne slupki. Niektore z nich sa dosyc stare.

Obrazek

Jeden jest jakis calkiem dziwny.

Obrazek

Spotykamy tez drzewo ogrodzone plotkiem. Czemu akurat to? sposrod setek innych drzew nie wyroznia sie ani gatunkiem, ani wiekiem, ani ksztaltem. Czemu akurat to trafilo w zagrodke?

Obrazek

Inni przedstawiciele lasu rosna sobie swobodnie

Obrazek

Niektore nawet wypinaja kuper na caly otaczajacy ich swiat

Obrazek

Mijamy tez dwie gorki pelne skalek, noszace wdzieczne nazwy: Trupina i Martwiec. Gorki sa calkiem sympatyczne. Idziemy po spekanych blokach skalnych a pod nogami co chwile otwieraja sie glebokie szczeliny. Moze cos w nie wpadalo i zdychalo i stad te dziwne nazwy?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wiosna juz w pelni- rozne stworzenia wygrzewaja sie do slonca

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla urozmaicenia jest tez bagienko

Obrazek

i lesne jeziorko otoczone pionowymi skalami, jakby dawny minikamieniolom?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wylazimy tez na wielka porebe gdzies nad Uniemyslem z ktorej roztaczaja sie widoki na puste doliny i gory (jakos tak wyszlo ze Uniemysl i Okrzeszyn schowaly sie za pagory i ich nie widac)

Obrazek

Obrazek

Po czeskiej stronie widac jakies miasteczko w okolicy Adrspachu.

Obrazek

Jest tez potencjalne miejsce noclegowe, acz raczej ilosc miejsca dogodna dla jednej osoby

Obrazek

Obrazek

Po drodze bylo tez drugie- tez jednoosobowe

Obrazek

Na mijanych kamieniach podpisy wojakow - pewnie sluzacych w strazy granicznej. Chyba im sie nudzilo na sluzbie- wyrycie takich napisow w skale nie bylo chyba ani latwe ani szybkie ;)

Obrazek

Obrazek

Wieczorem odwiedzamy znow nasza ulubiona wiatke- dzis nie mamy konkurencji!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ze smutkiem jednak zauwazamy ze wiatka ucierpiala od ostatniego naszego pobytu w listopadzie. Zniknal plotek ktory skonczyl w ognisku.. Ale mniejsza nawet o plotek- jakis debil wyrwal tez i spalil jedna z nosnych belek przez co cala konstrukcja jest mocno nadwyrezona! (a okoliczny las naprawde obfituje w drewno!)

Toperz postanawia naprawic wiate! Szuka wiec po lesie odpowiedniej beli, przycina ją na wlasciwa dlugosc i wkopuje. Sprawa jest mocno prowizoryczna ale cieszymy sie jak durni! :-D Wiatka tez jakby troche weselsza :)

Obrazek

Obrazek

Wieczorem odwiedza nas gruby kot i lis ktory sie nie boi ognia. Do ogniska wrzucamy duzo brzozy. Nie wiem czy wiosenna brzoza pelna soku ma taki aromat, ale ognisko zapodaje jakims takim slodkim dymem, jakby kto ciastka piekl! Jeden pieczony ziemniak tez przesiakl wlasnie tym smakiem i jest … dziwny!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niedzielnym rankiem (no dobra, jak konczymy sniadanie to jest kolo poludnia) wybieramy sie na czeska strone, do wsi Libna ktora fajnie wyglada z mapy tzn tak jakby jej prawie nie bylo.
Rzeczywistosc okazuje sie jeszcze fajniejsza- nie ma nawet asfaltu ktory jest na mapie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uzywanych zabudowan sa chyba trzy. W jednym jest pusto, w drugim sa konie i krowy a w ostatnim “dzikie dzieci”. Jest ich okolo szesciorga, w wieku gdzies od 2 do 5 lat. Na widok skodusi zaczynaja za nia biec a jak potem ide kawalek pieszo to wieszaja mi sie na rekawach, nogawkach, torbie z aparatu i cos wszystkie szczebioca ale zupelnie ich nie rozumiem. Czuje sie troche nieswojo bedac glowna atrakcja slonecznego popoludnia w Libnej…

O tym ze wies byla kiedys wieksza swiadcza rozsiane gdzieniegdzie opuszczone domy. Zwracaja uwage tez dziwne urzadzenia przy drutach, ktore wyglada jak pająk albo grabie

Obrazek

Obrazek

Wiecej niz domow jest wszelakich krzyzy przydroznych, figur i pomnikow, mniej lub bardziej nadgryzionych przez czas…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mozna odnalezc po krzakach tez duzo piwniczek, starych schodkow i mostkow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wiem tez skad w opuszczonych wsiach biora sie takie ilosci powykrecanych drzew

Obrazek

Obrazek

Na koncu wsi dziwna tabliczka

Obrazek

Czujemy sie zupelnie jak w Beskidzie Niskim! Cos jakby Wyszowatka albo droga na Radocyne przez Czarne? tez pyl osiadajacy na skodusi, zapach pol i melancholijne spojrzenie z krzyza beznogiego Chrystusa…

A wokol szaleje wiosna!

Obrazek

Obrazek


Wracamy do Zdonova - wioski pelnej starych chałup i plotow. Od razu widac ze przekroczylismy granice, w Polsce w Sudetach nie spotyka sie tyle drewna w zabudowie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wspinamy sie na pagorki nad wsia a stada wlochatych krow patrza na nas zdezorientowane..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obok wznosi sie Krizovy Vrch- pierwszy przyczolek Skalnych Miast

Obrazek

Obrazek

Szukamy ruin kosciola ktore maja tu stac na jednej z gorek. Wedlug mapy prowadzi do nich droga ale w rzeczywistoci nie ma takowej. Jest strome zbocze porosle gestym lasem. Niby od wsi, pol i krow jest tu rzut beretem a jakby inny swiat, jakby za murem, jakby w innym miejscu.
Kosciol to trwala ruina, jakby zabezpieczona, w srodku posprzatana i odchaszczona. Ale zamiast lasu tablic, krat i zakazu wstepu- jest miejsce na ognisko, ławeczki i kije na kielbase. Miejsce uprzatnieto aby pozostawalo dzikie ,klimatyczne i za darmo sluzylo ludziom o kazdej godzinie dnia i nocy? Tak piekne ze az zdaje sie byc nierealne…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczyma wyobrazni widze stare mury podswietlone pelgajacym plomieniem a wokol ciemny las i tylko blyski swiatla pojawiajace sie czasem w pustych otworach okien.. Wrocimy tu napewno..
Ciekawe czy czlowiek jest w stanie zrobic prawdziwe zdjecie tego co kiedys sobie wymarzyl i zobaczyl gdzies w glowie?

A na koniec wycieczki jeszcze mila niespodzianka! Gdzies w wiejskim sklepiku przed Dzierzoniowem udaje mi sie kupic moje ukochane lody Panda! Kiedys bardzo popularne a od paru lat strasznie ciezkie do zdobycia. Mily akcent na zakonczenie przemilej wiosennej wycieczki!

Obrazek

Obrazek


wiecej zdjec:
https://picasaweb.google.com/jabolowa.b ... wiecSkalki
https://picasaweb.google.com/jabolowa.b ... ibnaZdonov
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 15-04-2015 01:58

buba1 pisze:Spotykamy tez drzewo ogrodzone plotkiem. Czemu akurat to? sposrod setek innych drzew nie wyroznia sie ani gatunkiem, ani wiekiem, ani ksztaltem. Czemu akurat to trafilo w zagrodke?

Obrazek


A to jest Hraniční buk, taka sobie zajímavost. W pobliżu powinien być słupek z tabliczką. Drugą ciekawostką jest vrcholové Černé jezírko.
Hraniční hřbet jest bardzo ciekawy. Szkoda, że w Libné nie wstąpiliście do kamieniołomu. W glaukonitowych piaskowcach można znaleźć fajne okazy:
http://pruvodce.geol.cechy.sci.muni.cz/libna/lib_foto9.html

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: Trupina, Martwiec i "przedmiescia" Skalnych Mi

Postautor: ecowarrior » 15-04-2015 07:22

Ha! Ależ Wam się trafiła pogoda!
Przemierzałem częściowo Wasz odcinek zimą :D
A a ten kamień z wygrawerowaną inskrypcją to znak dawnej granicy czesko - niemieckiej.
Obrazek
buba1 pisze:
W piatek meldujemy sie pod wiata w Łącznej ktora okazuje sie zajeta- okupuje ja spora grupa mlodziezy z Wałbrzycha. Z otwartego auta gra muzyka, jakis hiphop chyba, nie nasze klimaty.

Buba, Buba. A gdzie Twoja asertywność? Najpierw byście potańcowali w ichniejszych rytmach a później Janek by im pograł na gitarze! Impreza jak się patrzy, w sam raz otwarcie sezonu - zawsze kontentowała Cię integracja z miejscowymi :wink:

Swoją drogą, również spędzałem weekend w rytm muzyki i ukulturalniania się: piątek - teatr; sobota - koncert "U studni" :D

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 15-04-2015 08:36

W okolicy Libnej, w pobliżu granicy można znaleźć nawet wagonik kopalniany w dobrym stanie.:)
Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-04-2015 10:05

Fadel pisze: W pobliżu powinien być słupek z tabliczką.


Slupek byl i nawet wygladal jakby kiedys byla na nim tabliczka!

Fadel pisze: Szkoda, że w Libné nie wstąpiliście do kamieniołomu. W glaukonitowych piaskowcach można znaleźć fajne okazy:
http://pruvodce.geol.cechy.sci.muni.cz/libna/lib_foto9.html


No szkoda ale nie wiedzielismy ze tam jest kamieniolom... Teraz juz wiem o co chodzilo na tej tabliczce o wybuchach :lol:

ecowarrior pisze:Ha! Ależ Wam się trafiła pogoda!


Oj wyjatkowo! To bylo wrecz jak lato a nie wiosna!

ecowarrior pisze:A a ten kamień z wygrawerowaną inskrypcją to znak dawnej granicy czesko - niemieckiej.


Tak tez pomyslelismy. Bardziej zaintrygowal nas ten drugi slupek, czerwonawy z tym krzyzem u gory

ecowarrior pisze:
Buba, Buba. A gdzie Twoja asertywność? Najpierw byście potańcowali w ichniejszych rytmach a później Janek by im pograł na gitarze! Impreza jak się patrzy, w sam raz otwarcie sezonu - zawsze kontentowała Cię integracja z miejscowymi :wink:


Nie wiem- moze to objaw starzenia sie, moze jakies urazy z przeszlosci ale jakos dosc zachowawczo podchodzimy do wspolnej zabawy z ludzmi w wieku gimnazjalnym (takich byla tam wiekszosc). Zwlaszcza jak sa w stadzie... Biorac pod uwage jaki chlew po sobie zostawili w wiacie to nie czuje zbyt duzego zalu ze z nimi nie zostalismy (sprzatanie zajelo nam kolo pol godziny ;)

Gdyby to byli np. lokalni drwale zapewne sprawa potoczylaby sie inaczej!

ecowarrior pisze:Swoją drogą, również spędzałem weekend w rytm muzyki i ukulturalniania się: piątek - teatr; sobota - koncert "U studni" :D


I ktory element ukulturnienia bardziej ci przypadl do gustu? :D

hm0 pisze:W okolicy Libnej, w pobliżu granicy można znaleźć nawet wagonik kopalniany w dobrym stanie.:)
Obrazek

Uuuuuu, jaki fajny! a tory po ktorych przyjechal rozebrali albo ktos go tam wtachal na plecach? :lol:

To juz sa dwa powody aby wrocic do Libnej- kamieniolom, wagonik..

Gdzie dokladniej go szukac? Moze byc na PW jesli obawiasz sie o np. zlomiarzy
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Trupina, Martwiec i "przedmiescia" Skalnych Mi

Postautor: Dolnoślązak » 15-04-2015 10:40

buba1 pisze:Dzien wstaje sloneczny i cieply. Na tyle cieply ze przechodzi mi przez mysl “szkoda ze nie zabralam kapielowek”- a potem sobie przypominam ze nie ma jeszcze polowy kwietnia ;)


Bubo, ja się kąpię już od pierwszego ciepłego weekendu w marcu :wink:

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 15-04-2015 11:22

buba1 pisze:Uuuuuu, jaki fajny! a tory po ktorych przyjechal rozebrali albo ktos go tam wtachal na plecach? :lol:

To juz sa dwa powody aby wrocic do Libnej- kamieniolom, wagonik..

Gdzie dokladniej go szukac? Moze byc na PW jesli obawiasz sie o np. zlomiarzy


Niemcy go zostawili, jak wychodzili z Riese przez kuchnię.;)
Na PW masz namiary.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 15-04-2015 12:01

ecowarrior pisze:Ha! Ależ Wam się trafiła pogoda!
Przemierzałem częściowo Wasz odcinek zimą :D
A a ten kamień z wygrawerowaną inskrypcją to znak dawnej granicy czesko - niemieckiej.
Obrazek




buba1 pisze:
Obrazek


A to jest kamień graniczny prusko austriacki. Godła państw zostały odkute. Mogły wyglądać tak:

ObrazekObrazek

Tak więc jest po co wracać. W pobliżu jest Buková hora. Niedługo będzie okrągła rocznica mordu.

Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-04-2015 12:38

Zapewne tam wroce! :D szkoda ze tych herbow juz nie ma...

Jaka flage trzymasz w rekach? bo calkiem takowej nie kojarze!

Dolnoślązak pisze:
buba1 pisze:Dzien wstaje sloneczny i cieply. Na tyle cieply ze przechodzi mi przez mysl “szkoda ze nie zabralam kapielowek”- a potem sobie przypominam ze nie ma jeszcze polowy kwietnia ;)


Bubo, ja się kąpię już od pierwszego ciepłego weekendu w marcu :wink:


Znaczy- półmors? :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4263
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-04-2015 13:22

buba1 pisze:
Jaka flage trzymasz w rekach? bo calkiem takowej nie kojarze!


Sudetenland :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 15-04-2015 14:15

buba1 pisze:Zapewne tam wroce! :D szkoda ze tych herbow juz nie ma...

Jaka flage trzymasz w rekach? bo calkiem takowej nie kojarze!

Dolnoślązak pisze:
buba1 pisze:Dzien wstaje sloneczny i cieply. Na tyle cieply ze przechodzi mi przez mysl “szkoda ze nie zabralam kapielowek”- a potem sobie przypominam ze nie ma jeszcze polowy kwietnia ;)


Bubo, ja się kąpię już od pierwszego ciepłego weekendu w marcu :wink:


Znaczy- półmors? :lol:

Coś w ten deseń :wink: Bo o ile od morsów się wzbraniam to te określenie mogę zaakceptować :wink:

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 864
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 15-04-2015 19:24

Pudelek pisze:
buba1 pisze:
Jaka flage trzymasz w rekach? bo calkiem takowej nie kojarze!


Sudetenland :D


aj/waj
:lol:

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 15-04-2015 20:00

A drabina przy skale czemu miała służyć? Skorzystaliście?

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-04-2015 20:26

cezaryol pisze:A drabina przy skale czemu miała służyć? Skorzystaliście?


Nie mam pojecia... Nie korzystalismy bo wystarczylo obejsc skalki zeby zejsc na dol.. To byla kwestia 15 metrow drogi. Nie wiem komu sie chcialo robi drabine.. Chyba ze w jakims innym tajemniczym celu. Nawet troche sie rozgladalismy czy gdzies nie ma jakiejs jaskini/studni do ktore wpuszcza sie drabine..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 15-04-2015 20:29

To w takim razie były to góry z tajemniczymi niespodziankami :)


Wróć do „Relacje z wypraw”