Loupeznicke putowanie w Lansperku

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Loupeznicke putowanie w Lansperku

Postautor: krzych » 04-05-2015 09:47

Hej


Loupeznicke Putowanie w Lansperku jest mała,familijną imprezą organizowaną w niewielkiej wiosce (raczej osadzie) ok 30km od Kralików.
Natrafiłem na nią szukając zorganizowanego wyjścia turystycznego w sobotę. Jeszcze nie byłem w tamtej okolicy,plakat mieli wyjątkowo zachęcający:
Obrazek

Wszystkie piesze trasy poprowadzone były po szlakach turystycznych, zdarzały się jednak asfaltowe odcinki wioskowo-podmiejskie.
Wybrałem 50km trasę:
Obrazek


Pobudka o 4 rano, szybka owsianka i o 5 ruszam. Z Prudnika niby 110km ale jedzie się tam 2,5 godziny. Po drodze machają do mnie uczestnicy Sumperskiej 100, którzy chcą wrócić do Sumperka, niestety nie jadę tamtędy.

W Landsperku parkuje auto o 7:30 na parkingu na szczycie góry. Mimo ,że jeszcze kropi i jest zimno, ubieram się letnio, ładuję do plecaczka co potrzebne i z kundelkiem melduje się w gospodzie. Za 30 koron dostaję mapkę z trasą, zamykam listę 50km (lista mieszana pieszo/rowerowo, w sumie 6 wpisów).
Obrazek
Czas na przygodę! Po wyjściu z wioski odpinam psa ze smyczy i raźnie truchtamy po zimnym i mokrym lesie
Obrazek

Żółty szlak prowadzi wzdłuż potoku, przez kwieciste pola:
Obrazek

Obrazek

Po wyjściu z lasu natrafiam na skrytą wioskę z hodowlą owiec
Obrazek

Gdzieś pod lasem napotykam na pierwszy tego dnia krzyż (mam wrażenie,że jestem w tej bardziej chrześcijańskiej części Czech):
Obrazek

W kolejnej "górskiej osadzie" przemykam koło byczego traktora:
Obrazek
Obrazek

by minąć pierwszą w świecie mobilną wieżę myśliwską/strażniczą
Obrazek

Po minięciu Hlavnej i lasu ukazuje się widok na Zampach z pierwszym kontrolnym punktem. Na szczycie tego kopca znajdował się zamek, obecnie ostały ruiny.
Obrazek

Punkt kontrolny jest w ogrodzie botanicznym u podnóża kopca.
Obrazek
Obrazek

Do Hejnic pomykamy przez lasy i pola, widoki dopisują:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Hejnicach mijam cmentarz z kapliczką. Niestety zaczyna się dłuższy odcinek asfaltu bez skrajni ani chodnika, pies musi iść na smyczy

Obrazek

Kolejna wioska ma uroczą nazwę i sympatyczne godło:
Obrazek
Asfalt się skończył i znów wszystko ładne dookoła:
Obrazek
Obrazek

Czerwonym szlakiem dochodzę do stacji PKP Litici nad Orlicą, potem zmieniam na niebieski,ktory prowadzi wzdłuż rzeki,na której co chwilę ktoś spływa:
Obrazek

Drugi punkt kontrolny znajduje się w Bohusovej w przystani nad rzeką.Kiełbasa dla mnie, parówka dla kundla, pieczątka do karty i ruszamy w najdłuższy asfaltowy odcinek tego dnia.
Przedmieścia Zamberku to wielka nuda, lokalna droga bez pobocza, pełne słońca. Na początku były owce i szybowce:

Obrazek
ale szybko się skończyło. Były fabryki,kominy,warsztaty,przejazdy kolejowe. Pod jednym z bloków mieszkalnych minąłem taki oto zabytek z tygryskową tapicerką:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na ochłodę na początku żółtego szlaku trafilem na typowo czeską pijalnię piwa - godzina 13,starsi panowie przy kufelku łoją w karty albo oglądają wyscigi motorowe. Pełen luz,który też mi się udzielił:

Obrazek

Żółtym szlakiem mijam kolejny cmentarz
Obrazek
i wchodzę na punkt widokowy:
Obrazek

Odcinek do Pisecnej minął zbyt szybko,szlak prowadzi po szczytach pagórów,które mają słuszne nachylenie.
Najfajniejszym miejscem jest przejście grzebieniem przez Koziniec - urwisko po obu stronach,z metrowej szerokości ścieżką :

Obrazek

Krótki materiał wideo
https://gfycat.com/ShortDopeyHapuku

W samej wiosce senny klimat:
Obrazek

Już na zielonym szlaku mijam jedyną parę turystów,pewnie kończą 25km trasę
Obrazek

Jeszcze chwila po bezdrożach, potem kilometrowy odcinek wzdłuż głównej drogi:
Obrazek
i można domykać trasę. Oficjalny koniec, nieoficialny w gospodzie :)
Obrazek

Wyszła z tego niezła tyrka, 8 godzin i 49.80km , jak w robocie ;)

W nagrodę wręczono mi dyplom i znamke,pogłaskano psa. Potem zupka i kofolka przy śpiewie lokalnej kapeli.

Na koniec dnia odwiedziłem ruiny zamku, ostała się jedna ściana z dziedzińcem:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Do auta,przez pizzernie i do domu na kolacje.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: Loupeznicke putowanie w Lansperku

Postautor: cezaryol » 04-05-2015 13:41

krzych pisze:Po wyjściu z wioski odpinam psa ze smyczy

Wpisałeś się w czeski zwyczaj :)
Fajne pagórki ( logo imprezy też :)

sekrecja
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 25-11-2011 23:48
Lokalizacja: kuj-pom

Postautor: sekrecja » 04-05-2015 14:50

Biedny futrzak ! Myślał ,że jak zwykle krótki spacerek - aż pan wypali papieroska ,a tu 50km w nóżki...

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 04-05-2015 14:59

sekrecja pisze:Biedny futrzak ! Myślał ,że jak zwykle krótki spacerek - aż pan wypali papieroska ,a tu 50km w nóżki...


Jakby marudził to by nie szalał na widok butów i smyczy ;)
Mały ale wariat, zaprawiony w bojach (co dwa dni 10-15km wybiegu).


Wróć do „Relacje z wypraw”