Pudelkowe wędrówki w roku ubiegłym

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Pudelkowe wędrówki w roku ubiegłym

Postautor: Pudelek » 13-01-2016 15:15

Powinienem taki tytuł dać już rok temu, nie musiałbym zakładać osobnego tematu ;)

Sezon górski zacząłem dość późno, gdyż dopiero w lutym jednodniówką na najwyższy szczyt Gór Opawski - Příčný vrch:
Obrazek
Obrazek

Pod koniec lutego zlot nisko-górski na Ślęży:
Obrazek
Obrazek

Miesiąc później Beskid Żywiecki - Worek Raczański ze świniami i Neską ;):
Obrazek
Obrazek

W kwietniu czeski Beskid Śląski - Pasmo Girovej z tatą:
Obrazek
Obrazek

Długi weekend majowy to Góry Choczańskie. Mój debiut z pewnym niedosytem, gdyż na najwyższy szczyt nie weszliśmy, bo przy takiej pogodzie nie było sensu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Następnie długa przerwa górska - aż do sierpnia. Jednodniówka na Czantorię połączoną z mocną burzą.
Obrazek
Obrazek

W szczycie letnich upałów góra Rokoš - słowackie Strážovské vrchy. Mój debiut w tym paśmie.
Obrazek
Obrazek

Pod koniec sierpnia - Wysoki Jesionik i Góry Opawskie:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

We wrześniu - Ostrý i Kamenitý w Beskidzie Śląsko-Morawskim. W przypadku tego pierwszego to powrót po ponad pięciu latach.
Obrazek
Obrazek

Październik - Góry Rychlebskie i ponownie Jesioniki. Wypad kilkudniowy, niestety w kluczowym momencie pogoda się zepsuła. Ale była za to zdechła mysz ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pod koniec miesiąca ponownie Beskid Śląsko-Morawski - tym razem Javorovy:
Obrazek
Obrazek

Listopad - debiut w Bieszczadach :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Andrzejki tradycyjnie już - pod Potrójną. Zdjęcie pożyczone od Neski:
Obrazek

Pod koniec roku, w grudniu - trzy schroniska w grupie Wielkiego Połomu, w B. Śląsko-Morawskim.
Obrazek
Obrazek

Statystyka wypadów w góry:
- Beskid Śląsko-Morawski - 3 razy odwiedziłem,
- Beskid Śląski - 2 razy,
- Góry Opawskie - 2 razy,
- Jesioniki - 2 razy,
- Bieszczady - raz,
- Beskid Żywiecki - raz,
- Beskid Mały - raz,
- Góry Rychlebskie - raz,
- Masyw Ślęzy - raz,
- Góry Choczańskie - raz,
- Strážovské vrchy - raz.

W sumie 14 wyjazdów w góry, 27 dni (uwzględniłem tylko te, w których rzeczywiście chodziłem po górach), 15 noclegów. Ciekawie to porównać z poprzednimi latami:

Rok 2008: 13 wyjazdów, 25 noclegów.
Rok 2009: 21 wyjazdów.
Rok 2010: 19 wyjazdów, 44 dni w górach, 28 noclegów
Rok 2011: 12 wyjazdów, 34 dni w górach i pogórzach, 22 noclegi.
Rok 2013: 9 wyjazdów, 20 dni w górach, 14 noclegów.
Rok 2014: 13 wyjazdów, 27 dni w górach, 14 noclegów.


Widać minimalny progres: 1 wyjazd więcej, 1 nocleg więcej, lecz naparzania po szlakach tyle samo co rok wcześniej :) Natomiast biorąc pod uwagę pięciolatkę - to lepiej już było... Więcej chodziłem w 2015 roku po Sudetach, straciły trochę polskie Beskidy Zachodnie.

Niewątpliwie największym sukcesem było w końcu odwiedzenie Bieszczad - planowałem to co najmniej od 5-7 lat. Nie udało się wejść na Chocza. Ale udało poznać kilka nowych miejsc w górach oraz spędzić miło czas w doborowym towarzystwie. Tylko dwie wycieczki odbyłem samotnie, w pozostałych zawsze ktoś mi towarzyszył (i nie mam na myśli świń ;)).

Jakie plany na ten rok? Chętnie bym wrócił w Bieszczady, oczywiście poza najbardziej obleganymi terminami. Mam kilka ciekawych pomysłów na Sudety, lecz niekoniecznie uda się je zrealizować. Chciałbym też wziąć tatę na wypad z noclegiem w górach - nie czynił tego chyba od czasów studenckich ;)

No i oczywiście międzyludzka integracja :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

vertigo
podróżnik
Posty: 124
Rejestracja: 27-11-2012 09:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Pudelkowe wędrówki w roku ubiegłym

Postautor: vertigo » 14-01-2016 10:15

Pudelek pisze:Obrazek


Zarąbista fota, cudny klimat! Uwielbiam takie ścieżki.

A co do statystyk... 2009 - 21 wyjazdów i ani jednego noclegu?? :shock:

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-01-2016 11:13

miś&kic pisze:super trasy)) ale zapomniałeś o jeszcze jednej statystyce ))) ile poszło browaru w górach....?


eh, że też nie prowadzę takich statystyk :D ja nie RobertJ, ale mogę się pokusić z pamięci...

- Příčný vrch - wypiłem jednego lodowatego browara we wiacie. Raz, że pogoda była zimowa, dwa, że wracałem autem ;)
- Ślęża - na trasie jakiś browarek się walnął i coś podczas postoju w knajpie :)
- Worek Raczański - piwo w schronisku, bo warunki zimowe nie zachęcały do konsumpcji
- Girova - piwo w schronisku
- Gory Choczańskie - tutaj już ciężko ogarnąć, na pewno w trasie poszły ze dwa-trzy browary plus jakaś borovicka :)
- Czantoria - piwo w knajpie, piwo w schronisku, piwo w dawnym schronisku i jedno piwo na trasie, przerwane burzą,
- Strážovské vrchy - niecałe dwa piwa: były tak ciepłe i paskudne, że większość wylałem,
- Jesionik i Opawskie - na pewno jedno piwo przy kapliczce i jedno lub dwa na Keprniku plus jedno przy Biskupiej Kopie
- Ostry i Kamenity - po piwie w schroniskach,
- Rychlebskie i Jesioniki - tutaj też ciężko zliczyć. Piwko wypiliśmy przy leśnym barze, na drugi dzień jedno na rozdrożu, jedno w schronisku, jedno przy ruinach domu. W kolejny dzień co najmniej ze trzy-cztery piwka, bo postojów mieliśmy więcej i często. W niedzielę, gdy wracaliśmy - piwko przy skałach.
- Javorovy - dwa piwka w schronisku.
- Bieszczady - piwo w schronisku pod Wielką Rawką, jedno na Połoninie Caryńskiej. Kolejnego dnia jedno przy przełęczy Orłowicza.
- Andrzejki - jedno piwo podchodząc wyciągiem pod Potrójną. Kolejnego dnia już nie pamiętam, czy coś piliśmy.
- Wielki Połom - trzy piwka w schroniskach.

Chodzi o piwa podczas trasy, a nie np. na koniec dnia czy po zejściu ze szlaku. Może wydawać się dużo, lecz tak naprawdę one się bardzo szybko wypocają i zazwyczaj dzieli je spory odstęp czasu :)

A co do statystyk... 2009 - 21 wyjazdów i ani jednego noclegu??

eee, nie - po prostu nie prowadziłem aż tak dokładnych statystyk :) Od kiedy zacząłem jeździć intensywnie w góry i samodzielnie, czyli gdzieś na początku wieku, to zawsze były noclegi :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 821
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 14-01-2016 12:24

hehhe
i to ja rozumiem TO są statystyki, a nie kilometry jakieś, przewyższenia bez sensu 8)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-01-2016 12:41

według niektórych to jest przecież objaw alkoholizmu ;)

Ale tak jak pewni turyści nie wyobrażają sobie wypadu w góry bez czekolady czy kawy w schronisku, tak ja nie wyobrażam sobie bez piwa, jeśli mogę sobie na to pozwolić :) Choć oczywiście spora część z tych napojów była "piwem" tylko z nazwy...

Piwo pełną gębą piłem w niektórych schroniskach B. Śląsko-Morawskiego - z małych, regionalnych browarów. Oraz te, które same wnieśliśmy, więc mogliśmy czasem wyglądać dość dziwnie, jak otwieramy sobie jakieś Doctor Brewa, podczas gdy obok inni walą koncerniaka ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 821
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 14-01-2016 13:27

Na szczęście w przypadku sudeckich schronisk po polskiej stronie - w ofercie zaczęły pojawiać się czeskie piwka obok lanych koncerniaków (i puszkowo/butelkowych najtańszych żurów w stylu np. Dębowego).

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-01-2016 13:59

wiem, że takowe mieli w Pasterce...

tyle, że u mnie już zaczyna się grymaszenie. Jak człowiek na co dzień pije jakieś IPY, Apy, Summery i inne wynalazki to potem nawet czeskie piwo lagerowe smakuje jakoś nijako :D Choć oczywiście nie ma tu zasady, ale ostatnio widziałem u Czechów często standardy - Radegasty, Pilsnery, Gambrinusy... pomijając regionalne browary w Śląsko-Morawskim
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-01-2016 16:00

pójdę, jak ty wybierzesz się na taką dla spamerów :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 821
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 14-01-2016 17:10

Pudelek pisze:wiem, że takowe mieli w Pasterce...

a to już dawno mieli całą lodówkę róznistych Opatów z pobliskiego Broumova - a co ciekawe w tym samym czasie na Szczelincu jeno Żywiec i Żubr (dawno nie byłem, ale słyszałem że i na Szczelincu w końcu czechy się pojawiły)

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 14-01-2016 17:53

Pasterka, Szczelinka i Szczeliniec są teraz w jednych rękach więc i oferta jest taka sama. Może tylko na Szczelińcu limituje ją przepustowość kolejki linowej

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 821
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 14-01-2016 23:14

hehe, to było już za czasów wspólnego dzierżawcy/właściciela właśnie co dziwne. Jasne, powodem mogła być logistyka na Szczelincu, choć wyglądało na to, że wtedy akurat czeskiego piwerka nie było tam w ogóle w menu.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-01-2016 00:19

na Pasterce byłem w lutym 2013. Mieli czeskie piwko, było fajnie. Wówczas (nie wiem jak teraz) ten sam właściciel był Szczelińca - poszliśmy tam drugiego dnia, a zastaliśmy - polskie siki za wyższą cenę. I klimat już zupełnie nie ten. Róznica była spora - dziwne nam się to wydawało... ale Szczeliniec bardziej stonkowy, to może tłumy kupowały te Syfce i inne...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 821
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 15-01-2016 08:15

No dokładnie, mówię właśnie o tym okresie gdzieś 2012/13, nie mówię że to tylko przez to piwko, ale faktycznie w Pasterce było przytulniej i sympatyczniej :wink:
Ale już może nie offtopujmy, hehe.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4316
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 15-01-2016 10:21

Pudelek pisze:na Pasterce byłem w lutym 2013. Mieli czeskie piwko, było fajnie. Wówczas (nie wiem jak teraz) ten sam właściciel był Szczelińca - poszliśmy tam drugiego dnia, a zastaliśmy - polskie siki za wyższą cenę. I klimat już zupełnie nie ten. Róznica była spora - dziwne nam się to wydawało... ale Szczeliniec bardziej stonkowy, to może tłumy kupowały te Syfce i inne...


No dokladnie takie same byly moje odczucia co do tych schronisk- Pasterka mila a Szczeliniec obrzydliwy. I to dziwne o tyle ze przeczylo regule ze schroniska do ktorych mozna dojechac pod drzwi sa bardziej zestonkowaciale. A tu wyjatkowo na odwrot...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3893
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-01-2016 10:56

Pasterka jest na uboczu, dla stonki mało atrakcyjna, a Szczeliniec - wiadomo. Sława!

Ale już może nie offtopujmy, hehe.

cofnęliśmy się tylko we wspomnieniach o 3 lata :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Relacje z wypraw”