Strona 1 z 3

Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 03-10-2016 21:25
autor: buba1
W Gory Izerskie ruszamy w poniedzialek, coby uniknac tlumow rowerzystow i zobaczyc te gorki we w miare spokojnej szacie. Wrzesien, srodek tygodnia, moze nie bedzie tak zle. Suniemy w lekko okrojonym skladzie i z tej racji nasze plecaki sa nadpodziw lekkie! Zapewne zaden nie przekracza 20 kg ;) Na pierwszy nocleg wybieramy jedna z wiat polozona niedaleko drogi nr 3 ze Szklarskiej do Jakuszyc. Tą pod dawna skocznia. Pod same wiaty prowadzi asfaltowa droga ale stoi przy niej zakaz wjazdu. Co nie znaczy ze jest na niej spokojnie. Co chwile przemyka jakies auto, albo do polozonego powyzej hotelu, albo drwale, albo jakis bus z karniszami. Skodusia zostaje w rowie przy glownej szosie, kłopotow z lesnikami nam nie trzeba.. Na miejscu zastajemy trzy wiaty. Jedna ta okragla co ich 11 postawili. Wygieta we wlasciwa strone, tak ze wnetrze jest zaciszne i w srodku mozna rozpalic ognisko. Sa jeszcze dwie, chyba starsze, wygladajace jakby kiedys, moze za czasow skoczni byl tu jakis bufet? Cos sprzedawali? Miejsca do spania jest tyle ze mozna by tu zrobic zlot na kilkadziesiat osob!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pierwsze wyjscie w las po drzewo na ognisko konczy sie nie za wesolo. Najpierw wlaze w porzucona przez kogos puszke z resztka piwa, ktore lezy tam juz chyba dlugo i paskudnie sie zasmierdzialo. W czasie nadepniecia na ukryty w trawie metal wyzwala sie fontanna cieczy ktora obryzguje mi cale spodnie. Cuchnie potwornie! Gdy zmartwiona ide prac spodnie do potoku zeslizguje sie ze skarpy i rozcinam noge chyba na dlugosci 20 cm. To tak na dobry poczatek tygodniowego wyjazdu ;) Drewna jest w brod wiec ognicho palimy do poznej nocy. Pierwszy dzien wiec zarcia mamy w cholere, rozne ogoreczki, papryczki, naleweczki, czego dusza zapragnie. W nocy swieci nam ksiezyc jak latarnia i jakies dwa auta robia rundke pod wiata ale nie zatrzymuja sie ani nie zagaduja. Jeden na lokalnych blachach i jeden Niemiec.

Obrazek

Obrazek

Rano budzi nas syrena a chwile pozniej odglosy kilku solidnych wybuchow od ktorych drzy ziemia. Poczatkowo mamy rozne wizje i wytlumaczenia ale najprawdopodobniej byl to pobliski kamieniolom Izer-granit. Kolejna wiata tez lezy niedaleko glownej drogi, miedzy rzeka a torami. I tez z tych fajnych z ognichem w srodku.

Obrazek

Obrazek

Pobliska rzeczka dosc urokliwa jak wszystkie cieki wodne w Izerskich.

Obrazek

Potem suniemy do Jakuszyc gdzie planujemy zostawic skodusie. Niestety nie ma juz miejsca gdzie zwykle ją porzucalismy, wszedzie porobili platne parkingi. Ide wiec spytac ile beda chcieli za 5 dni. Gosc podaje mi cene za 5 godzin. Dwa razy mu powtarzamy ze chodzi o 5 DNI. Jego zdumiona mina swiadczy o tym ze chyba nieczesto ludzie maja w zwyczaju zostawiac tu samochody na dluzej niz weekend. Gosc kilka razy dopytuje- ale napewno potem to auto stad zabierzecie? Suniemy w strone Orla. Po drodze rozwalona drewutnia opatrzona napisami ze jest miejscem szczegolnie niebezpiecznym.

Obrazek

Siodlasta droga

Obrazek

I kolejna wiata przy niej.

Obrazek

Tu rozwazamy kapiel.

Obrazek

Orle nie jest tak zatloczone jak podczas naszego ostatniego zimowego pobytu, gdy narciarze mnozyli sie tu przez pączkowanie. Ale pusto tez nie jest.

Obrazek

Dzis dla odmiany nie jest moda na narty czy rowery tylko na niemowleta. Moze jakies znizki za nie daja? Jakas gorska odmiana 500+? przynies niemowle piwo gratis! Jestesmy chyba jedynymi ktorzy przybyli tu bez takowego. Kroluja wozki, chusty, nosidla a w koszach jest wiecej pieluch niz butelek po piwie. Az nam troche glupio ze kabaczka z nami nie ma… Aha! Jak ktos nie ma niemowlaka to konieczny jest przynajmniej pies. Albo dwa. Koniecznie z kokardka na szyi i w kraciastym ubranku. Wreszcie moge obejrzec wnetrze schroniska bo go widac spod ludzi.

Obrazek

Obrazek

W srodku rozne madre i zyciowe odezwy :P

Obrazek

Mala przekaska i suniemy dalej

Obrazek

Bardzo mi sie udaly te domki ptasie!

Obrazek

Tuptamy dalej drogami asfaltowymi gdzie wjezdzajac np. skodusia bylibysmy przestepcami ale masowo jezdza tu taksowki! Na krotkim odcinku mijaja nas chyba ze 4 sztuki. Jedna nawet sie zatrzymuje i pyta gdzie podwiesc. Gdyby to byla ciezarowka z otwarta paka to pewnie bysmy skorzystali, ale niestety nie jest wiec trzeba isc :P Pogoda jak na wrzesien upalna i taka bedzie do soboty.

Obrazek

Mijamy geste lasy gdzie slonce oswietla tylko ich przedsionek a dalej czai sie mrok…

Obrazek

Na rozdrozu pod Dzialem Izerskim kolejna wiata, taka w polowie przerwana i bez krążka ogniskowego.

Obrazek

Odbijamy na poludnie gdzie nawierzchnia drogi staje sie sympatyczniejsza.

Obrazek

Obrazek

Jakis kawalek dalej w oczy rzuca sie takowy oto przybytek.

Obrazek

Z zewnatrz wyglada rokujaco na nocleg, wnetrze jest jednak mocno zdemolowane i solidnie smierdzi.

Obrazek

Znajdujemy kolejna wiate, tym razem wygieta w zla strone, tak ze ognisko trzeba palic na zewnatrz a w srodku wiatr hula. Plusem tejze jest polozenie, droga ktora obok przebiega nie jest zbyt popularna. Od godziny 17 do chyba 11 smignelo tylko trzech rowerzystow. Jechali na tyle szybko ze chyba ani nas, ani wiaty nie zauwazyli.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem odzywaja sie sowy i gdzies z bardzo daleka jelenie. W wiacie grasuje za to cichy i podstepny zlodziej. Upieklam dwie grzanki, polozylam na stole aby ostygly i.. zniknely. Juz nigdy nie zostaly odnalezione :P


cdn

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 04-10-2016 00:49
autor: Dolnoślązak
To pewnie jakiś zbłąkany, głodny nocny wędrowiec :wink: Ale mógł coś w podzięce zostawić...

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 04-10-2016 09:55
autor: buba1
Dolnoślązak pisze:To pewnie jakiś zbłąkany, głodny nocny wędrowiec :wink:

Cos tam szuralo po krzakach to fakt :lol:

Ale mógł coś w podzięce zostawić...


flaszke naprzyklad :P

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 04-10-2016 19:12
autor: Hazmburk
buba1 pisze:Jakis kawalek dalej w oczy rzuca sie takowy oto przybytek.

Obrazek

Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.

Pamiętam jeszcze drewnianą budkę przy torach kolejowych (w miejscu, w którym przekraczają granicę), która służyła prawdopodobnie WOP-istom. Obecnie prawie nie ma po niej śladów.

Natomiast do dawnego przejścia turystycznego Polana Jakuszycka - Harrachov (nad stacją w Harrachovie) zdecydowanie najatrakcyjniejszą drogą z Orla jest Stara Droga Celna przez Kozi Grzbiet i Tkacką Górę, z obowiązkowym wejściem na Kozie Skały (które jeszcze niedawno były świetnym punktem widokowym na okolicę, tj. Góry Izerskie, Karkonosze, było to też jedyne miejsce w polskich górach, z którego widać było cały Harrachov).

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 04-10-2016 20:02
autor: buba1
Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.


Chyba nie ma... Chodzilismy jakis czas wokol tej budki i mysle ze jakby bylo cos wiekszego zaraz obok to by sie rzucilo w oczy. Zwykle w lesie mam wyostrzone zmysly na szukanie szop, chatek czy pasnikow. Skale czy jakas tablice przeocze a szopy chyba nie powinnam...

najatrakcyjniejszą drogą z Orla jest Stara Droga Celna przez Kozi Grzbiet i Tkacką Górę, z obowiązkowym wejściem na Kozie Skały


Nie bylam tam jeszcze nigdy, rozwazalismy teraz ta droge ale padlo na glowne zeby zobaczyc wszystkie wiaty.. To nastepnym razem koniecznie tamtedy!

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

: 04-10-2016 22:42
autor: Hazmburk
buba1 pisze:Chyba nie ma... Chodzilismy jakis czas wokol tej budki i mysle ze jakby bylo cos wiekszego zaraz obok to by sie rzucilo w oczy. Zwykle w lesie mam wyostrzone zmysly na szukanie szop, chatek czy pasnikow. Skale czy jakas tablice przeocze a szopy chyba nie powinnam...

To w takim razie pewnie już jej nie ma, bo oba budynki stały obok siebie. Kilka fotek znalazłem w serwisie "Panoramio":
http://www.panoramio.com/photo/21733114
http://www.panoramio.com/photo/21733136
http://www.panoramio.com/photo/21733100
http://www.panoramio.com/photo/21735525
http://www.panoramio.com/photo/61218499

Nie bylam tam jeszcze nigdy, rozwazalismy teraz ta droge ale padlo na glowne zeby zobaczyc wszystkie wiaty.. To nastepnym razem koniecznie tamtedy!

I jak najszybciej, las świerkowy szybko rośnie ;) Ja tam byłem ostatnio około 10 lat temu. Trasa na pewno Ci się spodoba, prawie nikt tam się nie zapuszcza, poza ładnymi widokami jest cisza, spokój, rozległe przestrzenie i surowa przyroda, czyli prawdziwe Góry Izerskie.

Jak ktoś lubi dawne szlaki, to ciekawa jest również ścieżka nad samą Izerą z Orla aż do mostu kolejowego (czyli poniżej szutrowej drogi), gdzie zachowały się na drzewach znaki nieukończonego żółtego szlaku (wspominałem o nim kiedyś na forum). Z tym że tam trzeba czasem trochę przedzierać się przez gęsty świerkowy las. A to stary znak graniczny, na który natknąłem się kilka lat temu nad Izerą:

Obrazek
Obrazek

To zatłoczone i hałaśliwe Orle też skrywa tajemnice, o których mało kto z odwiedzających osadę zdaje sobie sprawę, np. ukryte w lesie zaledwie kilkadziesiąt kroków od dawnej leśniczówki fundamenty po barakach obozu pracy RAD:
http://szklarska_poreba.fotopolska.eu/S ... _pracy_RAD
http://dolny-slask.org.pl/5719418,Szkla ... dawny.html