Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
wędrowiec
Posty: 338
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: opawski1 » 24-03-2018 15:40

Zimowy Rajd w Sudety: Góry Wałbrzyskie i Góry Kamienne: Borowa, Waligóra i Chełmiec 24-25 lutego 2018 r.

Dwudniowa wyprawa z PTTK Prudnik, to w zasadzie mój pierwszy wyjazd z PTTK, choć od wielu lat regularnie uczestniczę w rajdach pieszych organizowanych przez odział, od ponad 2 lat jestem też jego członkiem. Wybieram się więc na rajd w Sudety Środkowe, a konkretniej w Góry Wałbrzyskie i Kamienne znane mi dotąd jedynie ze słyszenia, a te drugie także z dalekich obserwacji z Biskupiej Kopy. Prognozy pogody mówiły sobota pochmurna, bardzo mroźna i z opadami śniegu, niedziela mroźna,ale słoneczna.

Góry Wałbrzyskie: to pasmo położone w Sudetach Środkowych w okolicy miasta Wałbrzych. Najwyższy szczyt to Borowa (854 m). W paśmie można wyróżnić kilka masywów Chełmca (851 m), Trójgarbu (779 m), Krąglaka (693 m), Rybnicki Grzbiet oraz Góry Czarne. Od zachodu graniczą z Rudawami Janowickimi, od południa z Górami Kamiennymi, od wschodu z Górami Sowimi, od północy z przedgórzem oraz Górami Kaczawskimi. Pasmo te charakteryzuje szczyty o stromych stokach pochodzenia powulkanicznego.

Góry Kamienne: pasmo położone w Sudetach Środkowych, na wschód od Karkonoszy i Rudaw Janowickich, na południe od Gór Wałbrzyskich i Gór Sowich i na północ od czeskiej części Gór Stołowych. Najwyższym szczytem jest Waligóra (936 m). Pasmo charakteryzuje inne niż w całych Sudetach ukształtowanie szczytów, nazywane są "Małymi Tatrami" z racji bardzo stromych stoków i szpiczastych wierzchołków w kształcie stożków.

Obrazek

Dzień I 24.03: Jedlina Zdrój - Borowa - Rogowiec - Schronisko "Andrzejówka" - Waligóra - Sokołowsko

O poranku wspólnie z około 40 osobową grupą wyruszamy autobusem z Prudnika, jedziemy do Zagórza Śląskiego. O godz 10 jesteśmy pod zamkiem Grodno. Zamek malowniczo położony jest na szczycie góry Choina ponad doliną rzeki Bystrzycy i Jeziorem Bystrzyckim. Pierwsza wzmianka o zamku w tym miejscu pochodzi z 1315 r. zbudował go prawdopodobnie Bolko I- książe świdnicko-jaworski. Później przeszedł w ręce Korony Czeskiej, zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej przez Szwedów. Zwiedzamy zamek, wnętrze skromne, z wysokiej wieży można podziwiać ładny widok na okoliczne góry i Jezioro Bystrzyckie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z Zagórza jedziemy do Jedliny Zdrój – niewielkiej miejscowości uzdrowiskowej gdzie leczy się schorzenia układu oddechowego. W końcu ruszamy w góry, wybieramy żółty szlak, zaczyna intensywnie padać śnieg. Bardzo stromo, miejscami po luźnych śliskich kamieniach wymieszanych ze śniegiem wspinamy się czerwonym szlakiem na wierzchołek Borowej – najwyższego szczytu Gór Wałbrzyskich. Pod koniec 2017 r. stanęła tutaj stalowa wieża widokowa o wysokości 16 m, przez co Borowa stała się popularna wśród turystów, a także wspaniałym punktem widokowym, stoi tutaj również drewniana wiata. Po 90 stopniach wchodzę na taras wieży, niestety z powodu pogody i co chwilę padającego intensywnie śniegu nie wiele mogę zobaczyć oprócz niewyraźnych okolicznych szczytów i Wałbrzycha. Przy dobrej pogodzie zobaczymy stąd m.in Góry Sowie, Kamienne i Karkonosze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po odpoczynku schodzimy ze szczytu, wybieramy niebieski szlak przez Jałowiec Mały, Borowa od tej strony wygląda ciekawie. W pewnym momencie przyjemna ścieżka się kończy i zaczynamy okropnie strome zejście śliską kamienisto-śniegowo-liściastą ścieżką do Rybnicy Małej. Chwila przejścia po płaskim przez wieś i znów strome podejście, teraz wkraczamy w Góry Suche będące częścią Gór Kamiennych, wspinamy się na położone na szczycie stromego wzgórza ruiny zamku Rogowiec. Kamienny zamek powstał w XII w zbudował go książe Bolko I jako obronny na granicy czeskiej. Później przeszedł w panowanie czeskie, następnie w ręce rozbójników rabusiów, zdobyty i zburzony w 1497 r. Od tej pory znajduje się w ruinie. Do dziś zachowały się resztki murów, fundamenty wieży o wysokości 3 metrów Ciekawostką jest, że jest to najwyżej położony zamek w Polsce (870 m). Spędzamy tutaj krótką chwilę, silny mroźny wiatr i zacinający śnieg nie pozwala długo ustać w miejscu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wybieram żółty szlak i obok wychodni zwanej Skalna Brama schodzę na Przełęcz Trzech Dolin do Schroniska PTTK "Andrzejówka". Drewniany obiekt schroniska powstał w 1933 r. z inicjatywy wałbrzyskiego aptekarza Andreasa Bocka, to od jego imienia obiekt przyjął nazwę Andreasbaude (pol. Andrzejówka). W 1936 r. przez 2 tygodnie w schronisku przebywała królowa holenderska Wilhelmina z księżną Julianną. W czasie II wojny naziści przejęli obiekt i przekazały go Hitlerjugend na miejsce odpoczynku i szkolenia, a w 1945 r. Wermachtowi na siedzibę ochrony przeciwlotniczej. Po II wojnie obiekt przejmuje PTT, działa tu dom kolonijny, od końca lat 60. XX wokół "Andrzejówki" zaczęły powstawać wyciągi narciarskie. Wchodzimy do schroniska ogrzać się i coś zjeść, spędzamy tutaj trochę czasu, schronisko jest ładne, niestety bardzo tu tłoczno.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
schroniskowy żurek

Tutaj planowana trasa wycieczki się kończy, my jednak postanawiamy nadprogramowo udać się do Sokołowska. Znajomy pożycza mi raczki, po raz pierwszy mam to na butach, idzie się o wiele lepiej i bezpieczniej, nie ślizgam się. Polecam!. Wspinamy się bardzo stromo na Waligórę, od strony schroniska ta góra wygląda jak stożek. Waligóra (936 m) jest najwyższym szczytem Gór Kamiennych, zaliczana jest do Korony Gór Polski i Sudetów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej podążamy niebieskim szlakiem bardzo stromo wchodząc i schodząc na kolejne szczyty tj. Suchawa, Kostrzyna, Włostowa. Robi się już późno schodzimy do Sokołowska zwanego 'Śląskim Davos", gdzie w połowie XIX w. powstało pierwsze na świecie sanatorium przeciwgruźlicze. Sokołowsko szybko zyskało sławę wśród kuracjuszy w całej Europie, wielu doceniało urokliwe położenie miejscowości, Norwegowie wybudowali tutaj dwie skocznie narciarskie. Tutaj kończymy dzisiejszą wędrówkę, nocujemy w pensjonacie. Dystans dnia: 21 km

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
MOJA NOWA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

opawski1
wędrowiec
Posty: 338
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: opawski1 » 24-03-2018 15:40

Dzień II 25.02: Sokołowsko - Stożek – Dzikowiec – Boguszów Gorce - Chełmiec - Boguszów Gorce
Tego dnia wyruszamy na znów nadprogramową trasę o godz 9, o poranku jest pochmurno, wietrznie i temp. -15 C, ale według prognoz ma się rozpogodzić. Wybieramy żółty szlak i wspinamy się na Stożek (839 m). Przy szczycie znajduje się fajna wiata turystyczna, dobra na nocleg? ;), a na wierzchołku fajna tabliczka z nazwą szczytu. Gdy staję na szczycie z niedowierzaniem spoglądam w dolinę i na urwistą ścieżkę ze szlakiem, Pytam: "ja mam tędy schodzić bez raków?". Takiego zejścia dawno nie widziałem. Na odcinku 1,2 km schodzi się 300 metrów w dolinę. Zejście zaczynam więc od... zjazdu na tyłku, uznałem, że tak będzie najbezpieczniej, a śniegu było na tyle, że kamienie nie wystawały. Na zakręcie ścieżki mam problem z hamowaniem, ale udaje mi się nie wlecieć w krzaki. Potem już na butach, bokiem zejście idzie mi na szczęście całkiem sprawnie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jesteśmy w Unisławiu Śląskim, rozpogadza się wychodzi słońce. Zmieniamy kolor szlaku na zielony, teraz przez kilka km wędrujemy po płaskim, później wspinamy się na Dzikowiec (836 m). W pobliżu szczytu na wierzchołku stoku narciarskiego z wyciągiem znajduje się drewniana 20 m wieża widokowa. Wchodzimy na wieżę i podziwiamy widok na okolicę, w oddali w chmurach dostrzegam Karkonosze. Schodzimy z wieży, dalej wędrujemy grzbietem z ładnym widokiem m.in. na Karkonosze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zielonym szlakiem schodzimy do miasteczka Boguszów Gorce, znów jesteśmy w Górach Wałbrzyskich. Centrum miasta położone jest na wzgórzu, na Rynku stoi barokowy ratusz - najwyżej położony w Polsce (592 m). Opuszczamy miasteczko, mijamy stary kościół ewangelicki.

Obrazek

Obrazek

Szlakiem biegnie droga krzyżowa z kamiennymi stacjami Trudu Górniczego każda stacja Męki Pańskiej poświęcona jest pamięci górników z różnych kopalń Europy. Najpierw łąkami, później przez las stromo wspinamy się na Chełmiec, drugi co do wysokości w G. Wałbrzyskich, do niedawna uważany za ich najwyższy szczyt, stąd dalej należy do Korony Gór Polski. Na wierzchołku znajduje się maszt telekomunikacyjny, dawniej służący do zagłuszania Radia Wolna Europa, kamienna wieża widokowa z 1888 r. o wysokości 22 m oraz potężny metalowy krzyż o wysokości 45 m, podobno największy w Europie. Szczyt jest miejscem uroczystości religijnych, a z wieży podobno są ładne widoki, niestety zimą jest zamknięta. Spędzamy tutaj krótką chwilę, następnie tą samą drogą schodzimy do Boguszowa Gorców, gdzie wsiadamy do autobusu i kończymy nasze wędrówki po Górach Wałbrzyskich i Kamiennych. Dystans dnia 22 km

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jedziemy jeszcze do Świdnicy zwiedzić Kościół Pokoju
Kościół Pokoju to unikatowy zabytek wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Barokowa świątynia zbudowana jest tylko z drewna, bez użycia ani jednego gwoździa, jest największą budowlą tego typu na świecie. Powstał w 1657 r. na mocy pokoju kończącego wojnę trzydziestoletnią, w którym Ferdynand III Habsburg pozwolił ewangelikom budować kościoły wyłącznie poza murami miasta, bez wież i dzwonnicy, tylko z nietrwałych materiałów z drewna, piasku, słomy i gliny. Nie mogła przypominać kościoła, a jej budowa nie mogła przekroczyć roku.
Wnętrze budowli o ogromnej kubaturze na planie krzyża greckiego zachwyca bogactwem, piękny ołtarz, ambona, potężne barokowe organy i drugie małe nad ołtarzem, malowidła, czteropiętrowe empory. Kościół może pomieścić 7,5 tys. osób. Zwiedzenie zabytku zajmuje nam około pół godziny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po zwiedzeniu świątyni wsiadamy w autobus i ruszamy w drogę powrotną. Z okien autobusu podziwiamy zachód słońca nad Wielką Sową...

Podsumowując 2 dni spędzone bardzo aktywnie i ciekawie. Dla mnie wszystkie odwiedzone podczas wyprawy miejsca były nowością. Pogoda mogłaby być lepsza, choć do całodziennej wędrówki w -15 C mrozie i z wiatrem można się przyzwyczaić, to jednak brakowało widoków, szczególnie pierwszego dnia. W ciągu dwóch dni pokonaliśmy 43 km :)

WSZYSTKIE ZDJĘCIA: https://photos.app.goo.gl/VZ68YeuwjXDub16h1
MOJA NOWA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Artur74
podróżnik
Posty: 135
Rejestracja: 18-02-2014 15:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Artur74 » 24-03-2018 19:49

Kilka lat temu, wracając autem z Czech, postanowiłem pokazać rodzince Sokołowsko. Sam odkryłem je wcześniej podczas jakiejś wycieczki i cholernie mi się tam podobało. Ponieważ był wieczór i ogólnie wszyscy nieco zmęczeni wpadłem na sprytny plan (tak mi się wydawało :shock: ). Chciałem im pokazać kilka miejsc za jednym zamachem. Podjechałem pod Andrzejówkę w Rybnicy, zrobiliśmy mały popas i zaproponowałem krótki, lekki spacer do Sokołowska. Dzień prędzej znalazłem w necie mapkę ze szlakami i wbiłem sobie do łba, żeby deptać zielonym szlakiem. Stojąc pod Andrzejówką (zmęczenie / roztargnienie wzięło górę) palnąłem aby iść szlakiem niebieskim! Po jakimś czasie i serii pytań typu - daleko jeszcze? - zrozumiałem swój błąd. Mamiąc rodzinkę wizją że zaraz dojdziemy, odwiodłem ich od powrotu tą samą drogą. W ten sposób przeszliśmy przez Suchawę, Kostrzynę i po wielu perypetiach zjechaliśmy na zadach do Sokołowska. Tam moja familia padła i stwierdziła, że się już nigdzie nie rusza. W ramach pokuty żwawo ruszyłem zielonym (!) szlakiem pod górę do schroniska po auto i wróciłem po swoich :mrgreen: . Później byliśmy tam jeszcze parę razy i zawsze na hasło - idziemy niebieskim? - słyszałem - zapomnij o tym, ty chyba chcesz nas zabić! :twisted: Sorry, że się rozpisałem ale musiałem się podzielić tą wiadomością. Pozdrawiam!
http://www.polskiekrajobrazy.pl/Artur74 ... y%20Suche/
Polub swoją pracę, nawet gdyby była mało znacząca i odpoczywaj przy niej.

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 593
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Zły Marcin » 24-03-2018 21:49

Zdjęcia z Kościoła Pokoju - wypas!

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Leuthen » 25-03-2018 05:36

Garść moich uwag :)

"O godz 10 jesteśmy pod zamkiem Grodno. Zamek malowniczo położony jest na szczycie góry Choina ponad doliną rzeki Bystrzycy i Jeziorem Bystrzyckim. Pierwsza wzmianka o zamku w tym miejscu pochodzi z 1315 r. zbudował go prawdopodobnie Bolko I- książe świdnicko-jaworski. Później przeszedł w ręce Korony Czeskiej, zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej przez Szwedów. Zwiedzamy zamek, wnętrze skromne, z wysokiej wieży można podziwiać ładny widok na okoliczne góry i Jezioro Bystrzyckie."
No, ale że o kapitanie von Schrecku i tajemniczych skrzyniach nie napisałeś :?: :!: :mrgreen: Albo chociaż o znalezionej niedawno podczas prac archeologicznych na zamku pieczęci antypapieża :?: No dobra, wystarczyłoby o zbrodniczej kasztelance, której szkielet jest przykuty do skały :wink:

Kto wybierał drogę dojścia i zejścia z Borowej? Dużo lepiej byłoby wchodzić od Kamieńska, a schodzić czerwonym szlakiem w str. PKP Wałbrzych Gł. i wskoczyć na zielony do "Andrzejówki". To najłagodniejszy wariant. Natomiast turystom hardcorowym polecam wejście na najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich drogą wprost na szczyt idącą z Przeł. Koziej. To jest wejście w stylu alpejskim :mrgreen: 8)

"niestety z powodu pogody i co chwilę padającego intensywnie śniegu nie wiele mogę zobaczyć" [o wieży na Borowej]
Nie narzekaj - ja za pierwszym pobytem na wieży (21.I) widziałem 150-200 metrów dookoła, a za drugim (luty) tyle co Ty i się cieszyłem :P

"wspinamy się na położone na szczycie stromego wzgórza ruiny zamku Rogowiec. Kamienny zamek powstał w XII w zbudował go książe Bolko I jako obronny na granicy czeskiej."
Rogowiec nie mógł powstać w XII w. za Bolka I, bo ten władca jeszcze nie przyszedł wtedy na świat :mrgreen: Urodził się na początku 2.poł. następnego stulecia, tj. XIII w. :wink:

"Ciekawostką jest, że jest to najwyżej położony zamek w Polsce (870 m)"
Jest podejrzenie, że tak nie jest, a wyżej (ok. 1000 m n.p.m.) był zameczek w Karkonoszach niedaleko Polany. Było o tym pisane na forum NPM, jak również w moim komentarzu do relacji
http://www.wktoregory.pl/2018/03/ruiny- ... olsce.html

"schronisko jest ładne, niestety bardzo tu tłoczno." [o "Andrzejówce"]
Dziwisz się? Pod drzwi można dojechać samochodem, wokół wyciągi, tereny narciarskie (sam wspomniałeś o wyciągach), ośla łączka na sanki i dużo szlaków.

A jak chcesz zobaczyć strome podejście, idź od schroniska na Ruprechticki Szpiczak położony na słynnym zielonym szlaku granicznym (spytaj cezaryola ;) ).

"Zielonym szlakiem schodzimy do miasteczka Boguszów Gorce, znów jesteśmy w Górach Wałbrzyskich. Centrum miasta położone jest na wzgórzu, na Rynku stoi barokowy ratusz - najwyżej położony w Polsce (592 m)".
O to, gdzie znajduje się najwyżej poł. w Polsce ratusz, było niedawno pytanie w "Postaw na milion" (taki teleturniej) :D

Jeszcze pytanie - wieża na Chełmcu była zamknięta?

"Jedziemy jeszcze do Świdnicy zwiedzić Kościół Pokoju. [...] jest największą budowlą tego typu na świecie."
Co prawda KP w Świdnicy jest dłuższy o pół metra od świątyni w Jaworze, ale ta druga ma większą powierzchnię (o 90 metrów kwadratowych). Można więc polemizować, który z kościołów jest większy :) Polecam przy okazji porównać KP w Jaworze. Moim subiektywnym zdaniem piękniejszy jest obiekt w Jaworze, choć mniej znany i nie tak często odwiedzany.
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

opawski1
wędrowiec
Posty: 338
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: opawski1 » 29-03-2018 08:49

Dziękuje za uwagi, dzięki forum zawsze mogę dowiedzieć się więcej o odwiedzonych miejscach :)

Trasy były planowane przez przodownika z PTTK, my sobie tylko je trochę wydłużyliśmy bo 13 km pierwszego i 6 km drugiego, to dla nas było za mało ;)
A od Przełęczy Koziej, próbowaliśmy, znajomi szli tamtędy tydzień wcześniej, ale jak je zobaczyłem wycofałem się bez raczków byłoby ciężko.
Borową muszę odwiedzić raz jeszcze przy lepszych widokach
Co do Rogowca, jedna "I" mi uciekła ;) a to, że najwyżej położony w Polce wyczytałem w kilku źródłach, ale za podważenie dziękuje :)
Wieża na Chełmcu była zamknięta, gdzieś wyczytałem że otwarta jest maj-październik

Kościół Pokoju w Świdnicy bardzo mi się podoba, skoro zachęcasz do odwiedzenia tego w Jaworze muszę to również zrobić :)
MOJA NOWA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1809
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Dolnoślązak » 29-03-2018 20:32

Artur74 pisze:krótki, lekki spacer

:lol:

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1880
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Raubritter » 31-03-2018 06:49

Hej! A wiatka na Borowej nadaje się do spania, czy nie bardzo?

P.S w tej pod Stożkiem spałem wiele lat temu, aż się zdziwiłem że jeszcze istnieje! Świetne widoki się z niej roztaczają.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Leuthen » 31-03-2018 14:28

Raubritter pisze:Hej! A wiatka na Borowej nadaje się do spania, czy nie bardzo?

A jakie masz wymagania odnośnie standardu wiat do spania :?: :) To nie jest wiata "de lux" czyli *****.
Ja bym dał jej co najwyżej dwie gwiazdki. Moim zdaniem, jak na wiatę do spania, zbyt przewiewna (nawiewało śnieg na ławki - nawet te bliżej tylnej ściany). Otwarta z szerszego boku. Ławki wąski. Miejsce często nawiedzane, więc ktoś w nocy może Ci wparować. Wieża monitorowana - niewykluczona więc wizyta Straży Leśnej. Ja bym sobie odpuścił (wolę stukrotnie np. wiatę w Karkonoszach na Lasockim Grzbiecie przy przejściu Niedamirów-Horni Alberzice :wink: ).
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1880
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Raubritter » 31-03-2018 18:37

Leuthen pisze:Wieża monitorowana - niewykluczona więc wizyta Straży Leśnej. Ja bym sobie odpuścił


No w takim wypadku, to ja chyba też :roll:

Leuthen pisze:A jakie masz wymagania odnośnie standardu wiat do spania :?: :) To nie jest wiata "de lux" czyli *****.


Grunt żeby na głowę nie padało, jakaś ławka, stół lub drewniana podłoga, na której można się położyć w śpiworze. Taki standard ;)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 593
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: Zły Marcin » 02-04-2018 17:56

Raubritter pisze:Grunt żeby na głowę nie padało, jakaś ławka, stół lub drewniana podłoga, na której można się położyć w śpiworze. Taki standard ;)

To jak najbardziej się nadaje!
Myślę że pomimo braku ścian tam aż tak bardzo nie wieje, miejsce jest otoczone drzewami.
Obrazek

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 666
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Re: Dwa dni w Górach Wałbrzyskich i Kamiennych: Borowa, Waligóra i Chełmiec

Postautor: voi-vod » 10-04-2018 09:39

Leuthen pisze:Ja bym sobie odpuścił (wolę stukrotnie np. wiatę w Karkonoszach na Lasockim Grzbiecie przy przejściu Niedamirów-Horni Alberzice :wink: ).

No to miejsce to co najmniej ***** nawet bez wiaty :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości