W sierpniu 1975 r. moi Rodzice byli na wczasach w Polanicy. Jednego dnia wybrali się na Szczytnik. W pewnym momencie, do robiącego zdjęcia mojego Taty, na rowerkach podjechała dwójka dzieci. Jedno z nich poprosiło o zrobienie im zdjęcia. Chłopiec - ten w hełmie - był synem palacza w klasztorze. Fotki zostały zrobione, ale - jak to w życiu bywa - dzieciakom nie przekazane. Chociaż jakieś próby były czynione... Także i przeze mnie.
Wrzucę do Twojego wątku (też i na dwóch innych forach) te zdjęcia. Może w ten sposób trafią kiedyś pod właściwy adres?

