Góry Izerskie 21.07.2018 - wspomnienie lata

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Makuh
podróżnik
Posty: 148
Rejestracja: 28-05-2016 12:14

Góry Izerskie 21.07.2018 - wspomnienie lata

Postautor: Makuh » 15-12-2018 15:58

Za oknem coraz zimniej, słońce zachodzi coraz wcześniej i tęskni się za czasem, kiedy o godzinie 18 było jeszcze wysoko.

Trasa: Jakuszyce - Orle - Bukovec - Jizerka - Jelení stráň - Pytlácké kameny - Paličník - Smrk - Stóg Izerski - Świeradów-Zdrój

https://mapy.cz/s/3fSIB

Zacząłem w Jakuszycach.

Obrazek

Potem czerwonym szlakiem na Orle. Narciarzy, naturalnie, nie było. Rowerzystów też. Turyści za to podążali na Orle.

Obrazek

Akurat na zdjęciu ich nie ma, bo byli za mną.

Orle przywitało mnie kolorowymi budkami dla ptaków i ogólnie wyglądało fajnie.

Obrazek

Obrazek

Tam zadzwoniłem do mamy, żeby zapowiedzieć się na obiad w niedzielę i podążyłem w stronę czeskiej granicy. Minąłem Słońce...

Obrazek

... i zagłębiłem się w las. Oczywiście był zakaz wstępu, ale jakoś poszło. Mostek na Izerze zwiastował, że nasze państwo właśnie się kończy.

Obrazek

Swoją drogą, Izera wygląda tu bardzo pięknie.

Obrazek

Zaczęły się Czechy. Wydaje mi się, że nasi południowi sąsiedzi zgarnęli ładniejszą część Sudetów, ale być może ma ktoś inne zdanie.

Najpierw były schody.

Obrazek

Mostek na Jizerce i sama Jizerka (rzeczka).

Obrazek

Obrazek

I w końcu początek wsi Jizerka, czyli parking na dużo samochodów. Piękne są te Sudety czeskie, ale ta ich filozofia zagospodarowania turystycznego polegająca na tym, żeby wszędzie można było dojechać na własnych czterech kołach mnie zadziwia.

Obrazek

Czmychnąłem w bok, ścieżką edukacyjną na Bukovec. Było trochę wchodzenia, ale szczyt osiągnąłem.

Obrazek

Obrazek

Przy okazji z tablicy informacyjnej dowiedziałem się, że Bukovec nie jest najwyższym wulkanitem Europy. Mit obalony :D
Widok z tej górki jest mocno ograniczony - w zasadzie widać tylko Jizerkę i otaczające ją góry. Ale w sumie nie ma co narzekać.

Obrazek

Pora zejść i przejść się po Jizerce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kontynuowałem czerwonym szlakiem. Najpierw po asfalcie.

Obrazek

Ale w końcu nastąpił skręt w lewo i zaczęły się piękne góry. Najpierw był Jelení stráň. Szukałem cywilizowanego wejścia na skałkę, ale nie znalazłem.

Obrazek

Obrazek

Potem były deseczki. Mam słabość do tego typu ścieżek.

Obrazek

Potem dechy zniknęły i ścieżka zrobiła się normalna - udeptana. Na horyzoncie pojawiły się Pytlácké kameny.

Obrazek

Tam już można było wejść, mimo że wyglądały na strome i wysokie. Wygodnych schodków może tam nie było, ale po odrobinie wysiłku znalazłem się na szczycie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok? Bajka! 360 stopni. Być może bardzo dużo horyzontu jest "zamknięte" przez najbliższe szczyty, więc dalekich obserwacji raczej tu się nie doświadczy, ale to co widać bliżej w pełni to wynagradza.

Wysoka Kopa:

Obrazek

Tam mam iść dalej:

Obrazek

Jizera i okoliczne szczyty

Obrazek

Smrk:

Obrazek

Hala Izerska z widoczną Chatką Górzystów:

Obrazek

I trochę tego co blisko i dalej...

Obrazek

Trochę tam pobyłem i podelektowałem się widokami, ale trzeba było iść dalej. Co jak co, ale klimat to te Izery mają.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No dobra, koniec końców znów pojawił się asfalt (zdjęcia nie dam, a co asfaltu nikt nie widział?) i dotarłem do rozdroża szlaków. To miejsce nazywa się Předěl (no dobra, trochę asfaltu będzie)

Obrazek

Tu zmieniłem szlak na niebieski i wkroczyłem na Paličníkową cestę. Droga spokojnie się wiła.

Obrazek

Dotarłem do rozdroża Pod Klínovým vrchem, ale poszedłem jeszcze kilkaset metrów dalej - do skałek na Paličníku

Obrazek

Wejście tym razem było jak najbardziej cywilizowane. Widoki również pierwsza klasa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trzeba było wrócić do rozdroża Pod Klínovým vrchem i kontynuować drogę Paličníkową cestę (która robi tam zakręt o jakieś 135 stopni). Dotarłem znowu do szlaku czerwonego i znów przez moment pojawił się asfalt:

Obrazek

Ale tylko trochę, bo trzeba było skręcić w prawo i zacząć ostro wspinać się na Smrk.

Obrazek

Obrazek

W końcu osiągnąłem szczyt. Drzewka trochę urosły od ostatniego razu (4 lata temu)

Obrazek

Odpocząłem trochę i skierowałem się w stronę wieży

Obrazek

Obrazek

Temperatura ok

Obrazek

To coś, nie wiadomo co, ciągle stoi

Obrazek

No i widoczki. Stamtąd najbardziej mnie fascynowała płaskość kopuły Smrka. Nie wiem, który to już stopień zboczenia górskiego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Smrk opuściłem i teraz miałem wrócić do Polski. Wróciłem

Obrazek

Przez przełęcz Łącznik dotarłem do Stogu Izerskiego

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem zszedłem do schroniska, żeby się pożywić zupą gulaszową i trzeba było zejść do Świeradowa. Zaskoczyło mnie, że na tabliczkach ze szlakami były kilometry, a nie minuty.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu dotarłem i zakończyłem wycieczkę

Obrazek

Obrazek
"Każdy ma prawo być szczęśliwym na własnych warunkach" - Frank Zappa

włodarz
obieżyświat
Posty: 603
Rejestracja: 22-07-2012 12:32
Lokalizacja: Góry Sowie

Re: Góry Izerskie 21.07.2018 - wspomnienie lata

Postautor: włodarz » 15-12-2018 17:10

Bardzo fajna trasa, ale żałuj, że pominąłeś Zelený kámen i Klínový vrch. Bardzo ciekawe, widokowe skałki rzut beretem od szlaku.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3116
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Góry Izerskie 21.07.2018 - wspomnienie lata

Postautor: Lech » 16-12-2018 09:23

Makuh pisze:Obrazek
Na temat tego głazu coś mogę napisać. Jest to pionowy głaz poświęcony poecie Theodorowi Körnerowi. Kim był Körner i dlaczego uznano za stosowne upamiętnić jego wejście na szczyt? Otóż był niemieckim romantycznym poetą, pomimo młodego wieku już sławnym i bardzo cenionym autorem wielu wierszy i sztuk teatralnych. Gdy w roku 1813 król pruski Fryderyk Wilhelm III formował na Dolnym Śląsku oddziały ochotnicze przeciwko napoleońskiej Francji, Theodor Körner został adiutantem dowódcy korpusu ochotniczego - majora Ludwiga von Lützowa. W kilka miesięcy później poległ w bitwie pod Gadebusch w Meklemburgii. W czasie służby wojskowej nie zaniechał jednak twórczości. Pochodzące z tego okresu patriotyczne wiersze wydano później w tomie “Leyer und Schwert” (“Lira i miecz”).
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Makuh
podróżnik
Posty: 148
Rejestracja: 28-05-2016 12:14

Re: Góry Izerskie 21.07.2018 - wspomnienie lata

Postautor: Makuh » 17-12-2018 21:47

włodarz pisze:Bardzo fajna trasa, ale żałuj, że pominąłeś Zelený kámen i Klínový vrch. Bardzo ciekawe, widokowe skałki rzut beretem od szlaku.


W sumie to... żałuję, bo akurat byłaby to alternatywa dla tych najmniej ciekawych miejsc, które miałem na trasie.
"Każdy ma prawo być szczęśliwym na własnych warunkach" - Frank Zappa


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości