Zalodzone Rudawy

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1937
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Zalodzone Rudawy

Postautor: Raubritter » 09-02-2019 15:31

buba1 pisze:Ja slyszalam o 3 przypadkach. Dwoch chlopakow jakies 3-4 lata temu - rabneli im w nocy rowery polozone obok namiotu. Nie przypieli ich... Ta dziewczyna z fejsbukowej grupy. W schronisku teraz opowiadali nam o jakiejs grupie harcerzy/suwiwalowcow, ktorych tez tam skubneli ale nie znam szczegolow.

A jeszcze wiecej zlych opinii slyszalam o tym parkingu ponizej Szwajcarki, ze tam niby ustawicznie kradna koła i wbijaja szyby. O tym pisali i na roznych forach (na npm napewno) i teraz w schronisku jak gosc tam zaparkowal to go odsylali zeby auto odstawil do wioski pod kosciol, i w knajpie w Janowicach ten temat poruszali..

Ile w tym prawdy a ile legendy i bicia piany - nie wiem. Osobiscie znam tylko tych kolesi od rowerow...


Ciekawe... czy to jakaś szajka z okolicznych wsi, czy jak? I czy chodzą do ruin na chybił trafił, czy jak widzą jak ktoś np. w takich Janowicach lub Trzcińsku zmierza w kierunku gór i zamku... Pamiętam, że jak w zeszłym roku z Agaciorem wracaliśmy właśnie z Rudaw i szliśmy w Janowicach to podjechał do nas na rowerze jakiś miejscowy typek o wyglądzie nie do końca homo sapiens i wypytywał, skąd idziemy i czy spaliśmy w lesie... Mieszkałby człowiek bliżej to i by jakąś prowokacje przeprowadził 8)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 663
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Zalodzone Rudawy

Postautor: Zły Marcin » 09-02-2019 22:45

W maju 2015 nocowaliśmy na Bolczowie w tej "komnacie" gdzie kiedyś było schronisko, dosiedli się dwaj młodzieńcy, którzy mieli namiot rozbity w sąsiedniej (tej po prawej łapie z głównego dziedzińca) zabradziażyliśmy razem do mniej więcej północy, potem wszyscy rozeszli się do swoich namiotów. Rano jeden z chłopaków zameldował, że ktoś w nocy z przedsionka w namiocie zacharapcił mu boty (stare znoszone górskie trepy, na szczęście - miał jeszcze sandały, żeby móc wrócić do auta - nie na bosaka).

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1937
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Zalodzone Rudawy

Postautor: Raubritter » 10-02-2019 18:58

Czyli coś rzeczywiście jest na rzeczy. Wracając zatem na Szlak Zamków Piastowskich w tym roku, będę musiał poważnie się zastanowić czy w nich nocować...
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości