Zimowe Góry Sowie: Włodarz i Wielka Sowa

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
wędrowiec
Posty: 418
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Zimowe Góry Sowie: Włodarz i Wielka Sowa

Postautor: opawski1 » 24-03-2019 22:02

Zimowe Góry Sowie: Włodarz i Wielka Sowa 16 lutego 2019 r.

Po tygodniu znów wracam w Sudety Środkowe. Zimową wycieczkę w Góry Sowie mieliśmy zaplanowaną już od jakiegoś czasu ponieważ niektórzy z naszej ekipy chcieli wziąć udział w maratonie Sudecka Żyleta. Ja w maratonie nie miałem zamiaru brać udział, ale połazić po Górach Sowich już bardzo chętnie gdyż nie znam ich jeszcze bardzo dobrze. Za bazę wypadową obieramy Głuszycę, docieramy tam już w piątek wieczorem.

Obrazek

Góry Sowie to pasmo położone w Sudetach Środkowych otoczone od zachodu Górami Wałbrzyskimi i Kamiennymi, od wschodu Górami Bardzkimi, od południa Wzgórzami Włodzickimi z najwyższym szczytem Wielka Sowa (1015 m). Rozciągają się na długości 26 km i szerokości max 13 km co czyni je jednym z najbardziej rozległych pasm Sudetów. Bardziej znane miejscowości u podnóża gór to Bielawa, Dzierżoniów, Srebrna Góra,Walim czy Głuszyca. Oprócz pięknych widoków Góry Sowie skrywają wielką tajemnicę III Rzeszy - potężnych kompleksów podziemnych bunkrów niewiadomego przeznaczenia...

Ruszamy około godziny 9 gdy kilku naszych znajomych startuje na trasie Sudeckiej Żylety. W sześcioosobowej ekipie wybieramy niebieski szlak, początkowo jest zimno (kilka stopni mrozu) i szlak jest bardzo oblodzony, ale im wyżej lód zamienia się w śnieg, robi się ciepło, tak, że trzeba zrzucić z siebie część ubrania.

Obrazek

Obrazek

Na Przełęczy Marcowej zmieniamy kolor szlaku na czerwony Główny Szlak Sudecki. Teraz podążamy właśnie nim, na przecince oglądam się za siebie i widzę ośnieżone Karkonosze jak żyleta (50 km)! To będzie piękny dzień, już nie mogę doczekać się widoków z wieży na Wielkiej Sowie. Oprócz Karkonoszy dobrze widoczne są także Góry Wałbrzyskie i Góry Kamienne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W pewnym momencie odbijamy ze szlaku i zdobywamy szczyt Włodarza (811m) zakończonym skałką, znajduje się tu również pomarańczowa tabliczka. To właśnie pod masywem Włodarza znajdują się potężne kompleksy podziemne „Riese” z okresu II wojny światowej. Bunkry udostępnione są do zwiedzania. Miałem je okazję zobaczyć w sierpniu 2017 (LINK ). Ruszamy dalej, zostawiamy czerwony szlak i niebieskim schodzimy do Walimia położonego w dolinie rzeczki Walimka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chwilę odpoczywamy a następnie wybieramy zielony szlak, którym wspinamy się na Przełęcz Walimską, stąd na Wielką Sowę jeszcze nie wchodziłem. Stoi tu dużo samochód, to znaczy że na Sowie dziś tłumy. Wybieramy mniej popularny niebieski szlak przez Wroniec. Śniegu tu tu już bardzo dużo, jeśli wędruje się po wydeptanej ścieżce jest okej, ale gdy tylko z niej zboczysz np. przepuszczając kogoś z naprzeciwka zapadasz się w głębokim śniegu po kolana ;) Widoczki, słoneczko dopisują, tak zdobywamy Wielką Sowę – najwyższy szczyt Gór Sowich. Góra zaliczana jest do Korony Gór Polski, więc wpadła druga pieczątka do książeczki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znajduje się tutaj kamienna wieża widokowa o wys. 25 m. Obiekt ma podobną historię co wieża na Biskupiej Kopie, gdyż pierwsza drewniana wieża pojawiła się tutaj w 1886 r. jednak z powodu ciężkich warunków atmosferycznych podjęto decyzję o rozbiórce i budowie nowej kamiennej wieży w 1906 r. Dawniej nosiła imię kanclerza Niemiec Bismarcka, a na parterze znajdowało się jego popiersie i witraże. Dziś w tym pomieszczeniu mieści się sklepik. Oprócz wieży jest tu także kaplica, w której odprawiają się Msze św., także wiele ławek, palenisko i wiata oraz nadajnik. Od razu wspinam się na wieżę... im wyżej tym schody są coraz bardziej oblodzone, jednak znacznie gorzej będzie z niej zejść... ;) Widok z tarasu wieży piękny! W Górach Sowich jeszcze nie miałem tak dobrych warunków widokowych. Widoczność sięga na wschodzie od Gór Opawskich z Biskupią Kopą (90 km), przez Śnieżnik, Góry Bystrzyckie, Góry Orlickie, Góry Stołowe. Na zachodzie jak żyleta dominują białe, błyszczące w słońcu Karkonosze (53 km), widoczne są także Góry Wałbrzyskie, Góry Kamienne, a na północy Ślęża i Wrocław. Spędzam tu sporo czasu i wykonuję dużo zdjęć, tłum ludzi trochę utrudnia, ale później na tarasie jest już kilka osób, a przez chwilę jestem nawet sam ;)

Obrazek

Obrazek
Karkonosze: Luční hora i Śnieżka (53 km)

Obrazek
Karkonosze: Luční hora i Śnieżka (53 km)

Obrazek
Karkonosze: Luční hora i Śnieżka (53 km)

Obrazek
Karkonosze: Luční hora i Śnieżka (53 km)

Obrazek
Góry Kamienne i Karkonosze

Obrazek
Góry Opawskie z Biskupią Kopą - 90 km

Obrazek
Góry Opawskie z Biskupią Kopą - 90 km

Obrazek
Góry Opawskie z Biskupią Kopą i Příčným Vrchem - 90 km

Obrazek
Śnieżnik

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Góry Wałbrzyskie i Rudawy Janowickie

Obrazek
Góry Wałbrzyskie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ślęża i Wrocław

Obrazek
Wałbrzych

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
a do Prudnika tylko 93 h... ;)

Schodzę z wieży, opuszczamy Wielką Sowę. Żółtym szlakiem przez Małą Sowę schodzimy ponownie Walimia. Dalej czarnym obok Sztolni Walimskich, udostępnionej do zwiedzania części kompleksu Riese wędrujemy łąkami nad Rzeczką, przecinamy GSS i schodzimy w okolice kolejnego kompleksu Riese jakim jest Podziemne Miasto Osówka. W jego pobliżu mijamy duże tajemnicze betonowe obiekty zwane „Kasyno” i „Siłownia” będące częścią Riese. ""Siłownia" to prawdopodobnie fundament niedokończonego budynku. Niektórzy utożsamiają z elektrownią, która miałaby zasilać Riese.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej kierujemy się do Głuszycy, przed miejscowością zastaje nas zachód słońca. Tak kończymy naszą 28 km wędrówkę.

Obrazek

Obrazek

To była moja pierwsza wizyta w Górach Sowich zimą. Także pierwszy raz z Gór Sowich widziałem tak daleko ;) Niestety tego dnia musiałem wrócić już do domu, niektórzy zostali jeszcze jeden dzień, w kolejnym powędrowali na Kalenicę.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość