Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
wędrowiec
Posty: 418
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: opawski1 » 21-08-2019 10:08

Stacja Głuchołazy dziś dalej jest nieco zaniedbana i senna, a jej klimat tworzą stare semafory kształtowe i żuraw do napełniania parowozów. Kilka razy dziennie przejedzie tu czeski pociąg towarowy czy osobowy, polski weekendowy od strony Nysy czy raz na jakiś czas polski towarowy z węglem do głuchołaskiej papierni.
Stacja Głuchołazy Miasto aktualnie jest remoncie, powstaje tu "centrum przesiadkowe", zaś Głuchołazy Zdrój nie istnieją, a tory zostały odcięte po zawaleniu mostu (powódź w 2014) przy ul. Powstańców. Na odciętym fragmencie od 2 lat odbywają się mini pikniki kolejowe z drezynami.

W przypadku polskiego towarowego poluję na niego aparatem, co nie jest łatwe bo kursuje nieregularnie. 2 sierpnia prawie mi się udało. Prawie bo go uchwyciłem, ale nie do końca tam gdzie chciałem ;)
Wszystkie zdjęcia i opis tutaj: https://www.facebook.com/GoryOpawskie/posts/2450867844990988

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dziękuje za wzbogacenie mojej relacji wspomnieniami i historycznymi zdjęciami! :)
Interesuje się koleją i fotografią kolejową, szczególnie w w moim regionie, dlatego zdjęcia pociągu w Zlatych Horach i Mikulovicach, są dla mnie bardzo cenne :D
Dlatego jeśli macie takowe zdjęcia prosiłbym o więcej!
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1078
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: Hazmburk » 21-08-2019 17:50

Eee, ze Zlatych Hor do Głuchołaz to ja piechotą chodziłem. A tu 200 sztuk młodego, zdrowego chłopa (i równie zdrowych dziewczyn, z tego co widzę na zdjęciu) zapychało Czechom krótki szynobus, żeby podjechać może z 1 kilometr bliżej Głuchołaz... ;)

Mam trochę zdjęć z lat 90. i pierwszej dekady XXI wieku z Gór Opawskich i okolic, ale wszystko na analogowych filmach. Odszukanie odpowiednich filmów, zrobienie odbitek, zeskanowanie itd. trochę by zajęło czasu. Może kiedyś będzie okazja gdzieś zamieścić te fotki.

KrzysiekJ, ten poranny autobus z Wrocławia do Głuchołaz bardzo dobrze pamiętam. Sam zazwyczaj jeździłem nim w Góry Opawskie i czeskie Jesioniki. Z Wrocławia wyjeżdżał dokładnie o 7:00, a w Głuchołazach był o 9:25. Kurs obsługiwany był przez PKS Oława, a przystankiem docelowym były Głubczyce. Było to bardzo wygodne połączenie, gorzej było niestety z powrotem wieczorem do Wrocławia.

Poniżej tabela z "cegły" autobusowej 2005/2006, czyli ogólnopolskiego "Rozkładu jazdy pasażerskiej komunikacji samochodowej" wydawanego przez Polską Izbę Gospodarczą Transportu Samochodowego i Spedycji (PIGTSiS):

Obrazek

A był jeszcze przez jakiś okres lokalny autobus do Kolonii Jagiellońskiej dość dobrze skomunikowany w Głuchołazach z tym autobusem z Wrocławia, który umożliwiał podjechanie bliżej Mikulovic.

Od grudnia 2006 roku rzeczywiście bardzo poprawiła się sytuacja komunikacyjna w okolicy Głuchołaz, bo wtedy utworzono kolejowe przejście graniczne, co umożliwiło wsiadanie w Głuchołazach do czeskich pociągów jadących w kierunku Jeseníka i Karniowa. W tym rozkładzie jazdy pojawiły się też dwa ciekawe (choć niestety dość krótko funkcjonujące) połączenia wspierające turystykę przygraniczną: polski pociąg w relacji Opole - Ostružná (rano do Ostružnej, a wieczorem powrót) i czeska analogiczna para, która rano jechała z Jeseníka do Opola i też wracała wieczorem do Jeseníka. Oba pociągi kursowały w weekendy i w sezonie turystycznym (może ktoś ma zdjęcia tego czeskiego składu?). Wszystkie wymienione pociągi są uwidocznione na zamieszczonych przez Ciebie rozkładach, bowiem jest to pierwszy (historyczny) rozkład po utworzeniu kolejowego przejścia granicznego. Ale najbardziej zwrócił moją uwagę wyszczególniony w tabeli przystanek kolejowy Głuchołazy Os. Tysiąclecia, na którym nie zatrzymuje się żaden pociąg. Coś mi świta w głowie, że był to chyba planowany nowy przystanek na głównej linii w kierunku Jeseníka, który nigdy nie został zrealizowany. Może ktoś z lepiej zorientowanych forumowiczów napisze coś więcej na ten temat albo potwierdzi/obali moje domysły...

Sprawdziłem, czy ten przystanek tak samo pojawił się w czeskich rozkładach. W czeskiej "cegle" kolejowej 2006/2007 ani 2007/2008 takiego przystanku nie ma. Tu skan rozkładu 2006/2007, gdzie nawet przy stacji Głuchołazy widnieje jeszcze adnotacja zastávka otevřena ode dne vyhlášení, a pociągów z Opola do Ostružnej i z Jeseníka do Opola nie ujęto (rozkład obowiązywał od 10 grudnia, ale kolejowe przejście graniczne ruszyło - jak wynika z informacji znalezionych przeze mnie w internecie - 19 grudnia):

Obrazek

Wcześniej stacja Głuchołazy w ogóle nie była uwidoczniona w czeskich rozkładach. To skan tabeli z rozkładu 2003/2004:

Obrazek

Dzisiaj to może wydawać się niewyobrażalne, ale w czasach przedinternetowych takie "cegły" (i to nawet więcej niż jedną!) często zabierało się ze sobą do plecaka, jadąc w góry. Nawet aparatów cyfrowych ani komórek wtedy nie było, żeby zrobić zdjęcia wybranych tabel.

Oby obecne pociągi z Opola do Głuchołaz nie okazały się taką samą krótkotrwałą efemerydą jak tamte do Ostružnej i z Jeseníka.

Na pewno warto polować z aparatem na pociągi (zwłaszcza czeskie) przejeżdżające przez Głuchołazy. Taborowo sytuacja na kolei bardzo szybko się zmienia i pewnie już za kilka lat takie zdjęcia będą miały sporą wartość historyczną.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1984
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: Michał » 21-08-2019 23:02

Gratuluję fotek z pociągiem zdawczym z Głuchołaz. Są ładne no i rzeczywiście rarytas, żeby uchwycić polski towarowy na tej linii. Nawet nie pytam się, czy miałeś farta, czy dobry wujek z dostępem do SEPE :wink: Może wrzuć którąś fotkę na https://wrphoto.eu/ , niektórzy się zdziwią, że tam jeździ polski pociąg towarowy. Ta fotka z lokomotywą na łuku wydaje mi się mocnym kandydatem do kalendarza Kolej Podsudecka, niebawem Staszek zacznie nabór zdjęć do edycji 2020, to możesz mu podesłać.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 143
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: KrzysiekJ » 22-08-2019 18:54

Hazmburk pisze:Eee, ze Zlatych Hor do Głuchołaz to ja piechotą chodziłem. A tu 200 sztuk młodego, zdrowego chłopa (i równie zdrowych dziewczyn, z tego co widzę na zdjęciu) zapychało Czechom krótki szynobus, żeby podjechać może z 1 kilometr bliżej Głuchołaz... ;)



Hazmburk, ale ja przecież napisałem, że to był maj 1992 r. :!:

Aktualną wtedy była ta mapa, z której jest ten wycinek

Obrazek


Ech, gdyby na niej wydrukowane było jeszcze jedno małe niebieskie kółeczko? :lol:

To nie był Twój kilometr, to trochę dłuższy dystans...

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1078
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: Hazmburk » 23-08-2019 00:11

Krzysiek, linii kolejowej z Mikulovic do Jindřichova też nie ma na Twojej mapie, a mimo to pociągi jakoś jeździły. Więc może i przejście graniczne pomiędzy Zlatymi Horami i Konradowem było, tylko nie zaznaczono go na tej mapie? Ja bym szedł i dopiero na granicy ewentualnie zastanawiał się, co robić dalej ;)

Ale pisząc już na serio, masz oczywiście rację, a ja poprzednio nie zwróciłem uwagi, że przejście graniczne utworzono dopiero 3 lata po Waszym rajdzie.

To Was "trochę" rozgrzesza ;)

Wspomniana linia kolejowa chyba po raz pierwszy pojawiła się na mapie PPWK "Ziemia nyska" właśnie w... 1992 roku:

Obrazek

Zastanawia mnie więc, z którego roku jest Twoja "aktualna mapa". Ciekawi mnie to tym bardziej, że zwróciłem uwagę na pewną nieścisłość natury bibliograficznej. Wydawnictwo "50 lat PPWK, 80 lat Książnicy-Atlas" (PPWK, 2001) zawierające wykaz wszystkich publikacji PPWK i Książnicy-Atlas do roku 2001 wymienia tylko trzy edycje mapy ziemi nyskiej (z 1976, 1987 i 1992 roku). Tymczasem na mojej mapie widnieje informacja, że jest to... wydanie piąte.

Obrazek

opawski1
wędrowiec
Posty: 418
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: opawski1 » 24-08-2019 10:52

Michał pisze:Gratuluję fotek z pociągiem zdawczym z Głuchołaz. Są ładne no i rzeczywiście rarytas, żeby uchwycić polski towarowy na tej linii. Nawet nie pytam się, czy miałeś farta, czy dobry wujek z dostępem do SEPE :wink: Może wrzuć którąś fotkę na https://wrphoto.eu/ , niektórzy się zdziwią, że tam jeździ polski pociąg towarowy. Ta fotka z lokomotywą na łuku wydaje mi się mocnym kandydatem do kalendarza Kolej Podsudecka, niebawem Staszek zacznie nabór zdjęć do edycji 2020, to możesz mu podesłać.


Dzięki :D
Od dawna polowałem na ten skład, po raz pierwszy widziałem go kilka lat temu, raz nie miałem przy sobie ani aparatu (ani telefonu), dwa dopiero po jakimś czasie zajarzyłem, że to był polski towarowy i gdzie on jeździ ;) Teraz okazja nadarzyła się też przypadkiem bo przejeżdżając rowerem przez Głuchołazy zauważyłem ten skład jak jechał do papierni... Szybka zmiana planów, chciałem podjechać w okolice Nowego Świętowa i chwycić go na tle Biskupiej Kopy. Nie zdążyłem, dróżniczka zamknęła mi szlabany koło stacji i tak powstały te ujęcia, potem goniłem go jeszcze, bo stanął na chwilę na stacji Głuchołazy, ale i tak był szybszy :)
Dostępu do SEPE nie mam... a czasami by się bardzo przydał ;)

Tak podeślę zdjęcie i na stronę i do kalendarza
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 143
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: KrzysiekJ » 25-08-2019 10:17

Hazmburk pisze:
Zastanawia mnie więc, z którego roku jest Twoja "aktualna mapa". Ciekawi mnie to tym bardziej, że zwróciłem uwagę na pewną nieścisłość natury bibliograficznej. Wydawnictwo "50 lat PPWK, 80 lat Książnicy-Atlas" (PPWK, 2001) zawierające wykaz wszystkich publikacji PPWK i Książnicy-Atlas do roku 2001 wymienia tylko trzy edycje mapy ziemi nyskiej (z 1976, 1987 i 1992 roku). Tymczasem na mojej mapie widnieje informacja, że jest to... wydanie piąte.




W tej chwili mam na swoim biurku, przy komputerze:

- wydanie 2. z 1978 r.
- wydanie 4. z 1987 r.
- wydanie 5. z 1992 r.

Wyd. 1 ukazało się zatem w 1976 r., natomiast 3. pomiędzy 1979 a 1986 r. Miałem kiedyś wszystkie wydania, ale wczoraj wygrzebałem tylko te trzy arkusze. Dwa pozostałe (1. i 3.) gdzieś mi się zawieruszyły - jeśli do nich dotrę w najbliższym czasie, uzupełnię post. Cztery pierwsze wydania miały ładną ilustrację na "okładce" - stylizowaną panoramkę Otmuchowa, natomiast wyd. 4 brzydką, typową dla map PPWK z lat 90. (żółto-niebieskie tło dla mało ciekawej fotografii). Zresztą, jak patrzę dziś na tę niebiesko-żółtą serię map PPWK to nie dziwię się, że ludzie przestali je kupować i PPWK jako wydawca map turystycznych przestało istnieć (jaki był jeszcze późniejszy los PPWK to lepiej już nie pisać; ech, szkoda takich tradycji!).

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1078
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Przez "Opawskie Bieszczady" (1) czyli Solna Hora i Kutny Vrch

Postautor: Hazmburk » 25-08-2019 17:20

KrzysiekJ pisze:natomiast wyd. 4 brzydką, typową dla map PPWK z lat 90. (żółto-niebieskie tło dla mało ciekawej fotografii).

Chyba miałeś na myśli wyd. 5 :)

Sprawdziłem jeszcze w katalogu Bibilioteki Narodowej, jak to z tą mapą było. Według zamieszczonych tam danych wydanie 3. "Ziemi nyskiej" ukazało się w 1984 roku (aczkolwiek 100-procentowej pewności mieć nie mogę, czy te dane są prawdziwe, bowiem na 1984 rok datują tam również wyd. 4). Nie zmienia to jednak faktu, że z tego wszystkiego wynika, iż w sumie było pięć wydań tego tytułu, a nie trzy. Dla mnie sprawa o tyle ciekawa, że do tej pory nie zetknąłem się z takimi nieścisłościami we wzmiankowanym wyżej wydawnictwie, będącym przecież oficjalnym spisem samego PPWK swojego dorobku edytorskiego.

Zresztą, jak patrzę dziś na tę niebiesko-żółtą serię map PPWK to nie dziwię się, że ludzie przestali je kupować i PPWK jako wydawca map turystycznych przestało istnieć

Ludzie przestali kupować mapy PPWK przede wszystkim dlatego, że firma sama, z własnej woli zrezygnowała z wydawania papierowych map turystycznych, uznając tę działalność za mało perspektywiczną i niedochodową. Pojawiła się też oczywiście prywatna konkurencja po przemianach ustrojowych - od 1991 roku Eko-Graf (a tak na marginesie, kto z użytkowników forum wędruje po Sudetach z mapami tego - jak by nie patrzeć - zasłużonego wydawnictwa? Firma do dzisiaj wznawia swoje mapy, zaś na forach górskich o nich cicho), a w 2. połowie lat 90. Plan. A więc sami oddali rynek raczkującej wtedy konkurencji, z którą - biorąc pod uwagę ogromne doświadczenie - mogli spokojnie rywalizować. PPWK nie przegrało rywalizacji z prywatnymi firmami kartograficznymi, ono wymusiło ich rozwój! Ostatnie PPWK-owskie mapy turystyczne z terenu Sudetów ukazały się w 1998 roku, później firma skupiła się na kartografii szkolnej i cyfrowej. Jak skończył ten przez wiele dekad monopolista na polu kartografii w Polsce, można przeczytać choćby w tej notatce: https://geoforum.pl/news/7533/ppwk-sprz ... ke-na-cypr

Rzeczywiście, ogromna szkoda, że takie tradycje w kartografii przepadły, i to w jaki sposób!


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości