Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2066
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Dolnoślązak » 15-10-2019 12:38

... czyli jak nie odnalazłem przedwojennych chodników :P

Wycieczkę zaczynam w Kwieciszowicach, gdzie wysiadam z pociągu ze swym wehikułem. Postanowiłem, że tak będzie szybciej niż pieszo i był to dobry pomysł.
Obrazek

Już od samej stacji zaczyna się droga w górę, a od szosy robi się już konkretny podjazd w stronę Bożej Góry, więc częściej pcham rower jak wjeżdzam.
Obrazek
Obrazek

Po złapaniu oddechu odbijam na szutrówkę i kieruję się w stronę rozdroża z 9 drogami, przynajmniej teoretycznie :wink: I tu niestety zaczynają się złego, złe początki. Nigdzie nie wypatruję skały z napisem (czyżby drwale załatwili?) ani, co gorsza, przedwojennego chodnika. Krążę wokół z dobre 10-15min, raz w stronę widocznego wyżej paśnika, raz koło głównej drogi, zaglądam w krzaki... nic.
Obrazek
Obrazek

Jadę więc Wysoką Drogą w stronę Byczej Chaty, gdzie na rozdrożu natykam się na szlak żółty. Trochę nie pokrywa się z moją mapa, ale Haz w swojej relacji wspominał o zmianie jego przebiegu. Szlakiem tym podjeżdzam do polany, gdzie postanawiam znów poszukać ów chodnika, tym razem od drugiej strony.
Obrazek

Niestety i tu poszukiwania nie dają spodziewanego rezultatu, choć mam pewne przypuszczenia. Odbijam przecinką na wprost Tłoczyny, gdzie prowadzi zapewne droga na szczyt i z drogi tej odbija jakaś przecinka w lewo, jednak z chaszczami po kolana. W niczym nie przypomina to wygodnego chodnika ze zdjęć Hazmburka, a przedzierać się przez chaszczowisko średnio mi się widzi, zwłaszcza że coraz bardziej atakują "latające kleszcze" czyli strzyżaki jelenie.

Daję sobie spokój więc z chodnikiem i podjeżdzam do źródełka, w którym ledwo coś ciurka po ściance. Jako, że mam jeszcze trochę swoich zapasów, specjalnie mnie to nie martwi :wink:
Obrazek

Pora tymczasem ruszyć w stronę drugiego punktu wycieczki, czyli Bobrowych Skał na którch jeszcze nie byłem. I tu pokrywam się częściowo ze szlakiem Hazmburka, kierując się Wysoką Drogą w stronę Ronda, do którego mam fajny, kilkukilometrowy zjazd.
Obrazek
Rozdroże na Rondzie
Obrazek

Z Ronda podjeżdzam do ruin Hohstein Hutte, gdzie odbijam na niebieski szlak. I tu postanawiam poszukać chodnika, odbijając na następnym skrzyżowaniu w prawo, który ma iść poniżej niebieskiego szlaku. Niestety, mimo że usilnie go wypatruję, nigdzie nie znajduję. Wygląda na to, że patent na te chodniki ma tylko Hazmburk :wink:

Po dość kamienistym zjeździe docieram znów do wygodnej szutrówki, którą kieruję się w stronę Koziej Szyi. Mogłem co prawda minąć ten fragment dołem kierując się od razu na Polanę Czarownic, ale postanowiłem odbić na górę dla widoków. Gdzieniegdzie pojawia się przecinka z widokiem na Wysoki Kamień
Obrazek
Obrazek

Na Koziej Szyi widoki już znacznie okazalsze
Obrazek
Obrazek
Zjeżdzam kawałek asfaltówką mijając takie domki
Obrazek

Wjazd (wepchanie) roweru na Kozią Szyję wiązało się z ryzykiem dalszego skorzystania z niebieskiego szlaku, co do którego nie miałem pewności w jakim stopniu będzie przejezdny dla roweru.
Obrazek
Częściowo dało się jechać, jednak im bliżej Polany Czarownic, tym szlak w coraz gorszym stanie z wertepami, koleinami i kamolami, rozwalony przez zwózkę drewna. Na szczęście odcinek był dość krótki i ląduję na również rozoranej Polanie Czarownic.
Obrazek
Obrazek

Na środku tego bajzlu czeka "miejsce wypoczynku" do którego wiedzie dojście przez błocko po kostki :?
Zamiast wypoczywać próbuję namierzyć niebieski szlak i udaje mi się to dopiero po wyjęciu mapy.

W kilku miejscach spotykam drewno przykryte ciemną siatką, ponoć dla ochrony przed kornikiem
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dalej niebieski szlak wygląda również jak po przejeździe ciężkiej artylerii, jedyny pozytywny efekt tej wycinki to odsłonięcie widoków
Obrazek
Obrazek
Widok na Śnieżkę i Chojnik
Obrazek
i na samą Śnieżkę
Obrazek

Kawałek dalej sytucja trochę się normuje i szlak wraca do swej normalnej postaci, jednak przeszkody się nie kończą :wink:
Obrazek

Wkrótce dochodzi szlak zielony z Górzyńca, więc do Bobrowych coraz bliżej
Obrazek

i są i Bobrowe Skały
Obrazek
Choć mnie ten dziób przypomina bardziej rufę statku :)
Obrazek
Obrazek

A to już widok ze skał na grzbiet Karkonoszy
Obrazek

Kończę więc wycieczkę i zjeżdzam do Piechowic. Zjazd zdziera do szczętu moje hamulce, że pod koniec muszę ratować się już nogami :D
Obrazek
W Górzyńcu mam jakieś 30 min do pociągu, a że trochę mnie suszy i kończą się moje zapasy (ostatnią połowę drogi jadę na samym piwie bo wody nie ma już dawno :wink: ) ruszam w poszukiwaniu sklepu dół do Piechowic i tam też kończę wycieczkę
Obrazek

Choć chodnika nie znalazłem, widoki i kolory jesieni w pełni to zrekompensowały :)

PS Daję foto mapy z którejkorzystalem, zaznaczyłem tam orientacyjny przebieg chodnika wokół Tłoczyny, możesz Hazmburk to zweryfikować?

Co ciekawe zaznaczona jest tam też pogańska kaplica, ale chyba nie w tym miejscu, ja wprowadziłem poprawkę.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 17-10-2019 16:08 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 6 razy.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3759
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Pudelek » 15-10-2019 16:26

chętnie przeczytam, jak będą widoczne zdjęcia a nie zakazy wjazdu :P
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

włodarz
obieżyświat
Posty: 671
Rejestracja: 22-07-2012 12:32
Lokalizacja: Góry Sowie

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: włodarz » 15-10-2019 16:29

Na innym kompie widziałem niektóre zdjęcia.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2066
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Dolnoślązak » 15-10-2019 17:04

Widać coś się dzieje ostatnio z fotami. Dodałem tak jak zawsze, kopiując link z googla. U mnie na kompie widać wszystkie zarówno na koncie jak i wylogowany. Na tel wybiórczo. Nie mam więc najmniejszego pomysłu co miałbym zrobić inaczej...

Edit: coś pozmieniałem w ustawieniach albumu i wymieniłem linki, dajcie znać.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2176
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Leuthen » 15-10-2019 18:45

Ja widzę wszystkie fotki :)
Ładne zdjęcia, najbardziej spodobał mi się rower :mrgreen:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus

włodarz
obieżyświat
Posty: 671
Rejestracja: 22-07-2012 12:32
Lokalizacja: Góry Sowie

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: włodarz » 15-10-2019 19:03

Teraz są wszystkie zdjęcia.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3759
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Pudelek » 16-10-2019 12:04

Są wszystkie poza ostatnim ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 772
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Zły Marcin » 16-10-2019 14:05

Tak, też nie widzę ostatniego.
Bobrowe Skały to jest świetny temat, szkoda (a może i dobrze) że są tak zapomniane, spałem tam w czerwcu i zarówno widoki jak i "ogólny" klimat miejsca były rewelacyjne.
Miałem również problem ze znalezieniem Obrazek na Polanie Czarownic, przyszedlem od Bobrowych i potem na samej Polanie dupa, z 15min. za znaczkiem dreptałem po błocie.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2066
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Dolnoślązak » 16-10-2019 15:24

Poprawie jutro jak siąde do kompa.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1105
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Hazmburk » 16-10-2019 15:52

Dolnoślązaku, cieszę się, że moja relacja zainspirowała Cię do podobnej wycieczki w Góry Izerskie :)

Ten kamień z datą 1923 i napisem informującym o kosztach budowy drogi znajduje się po wschodniej stronie drogi prowadzącej z "rozdroża 9 dróg" w kierunku Jaroszyc (Bożej Góry), którą chyba przyjechałeś, może kilka metrów od rozdroża. Ostatni raz widziałem go we wrześniu 2018 roku, mam nadzieję, że jednak jeszcze tam jest. Zamieszczę jeszcze takie zdjęcie z widokiem kamienia i drogi do Jaroszyc (za moimi plecami jest rozdroże):

Obrazek

Trafienie w niektóre dawne chodniki myśliwskie rzeczywiście może sprawić nieco problemu, jako że przy drogach leśnych są one często zniszczone (np. wielokrotnie prowadzoną przebudową dróg), zarośnięte chaszczami itp. W takich przypadkach najlepszym sposobem na ich odnalezienie jest podejście kilkudziesięciu metrów którąś z dróg najbardziej zbliżoną kierunkiem z chodnikiem, po czym odbicie w las prosto pod stok (w górę lub w dół). Z reguły po kilkunastu metrach natrafia się wtedy na wyraźnie widoczny chodnik.

Trasa chodnika wokół Tłoczyny, którą zaznaczyłeś na swojej mapie (widziałem tę ilustrację wczoraj, dzisiaj też jej nie widzę), z grubsza zgadza się z jego faktycznym przebiegiem. Na przełęczy pomiędzy Tłoczyną i Kowalówką (przy dawnej Byczej Chacie) trzeba podejść ok. 200 metrów ścieżką w stronę szczytu Tłoczyny i odbić w lewo. Od tej strony jednak chodnik wygląda mało zachęcająco, gdyż przez jakiś czas jest to szeroka przecinka leśna zarośnięta trawą i rozryta koleinami przez ciężki sprzęt do prac leśnych. Dokładny przebieg tego chodnika i trasę, po której szedłem, oznaczyłem w mojej relacji czerwoną linią na fragmencie Messtischblattu. Na takie wycieczki zresztą zawsze zabieram ze sobą Messtischblatty.

Jednak odradzałbym pchanie się na takie chodniki z rowerem. Większość trasy rower trzeba będzie prowadzić, miejscami chodniki są mocno zniszczone, często trzeba przeskakiwać leżące drzewa itd. Na moich zdjęciach takich przeszkód z reguły nie widać. Najgorzej sytuacja z powalonymi drzewami ma się na najładniejszym chodniku (z tych, które przeszedłem) biegnącym stokami Kowalówki i Kamienicy.

Dolnoślązak pisze:Z Ronda podjeżdzam do ruin Hohstein Hutte...

To akurat jest ewidentny błąd nazewniczy na mapach Planu. Na przełęczy znajdowała się przed wojną leśniczówka/gospoda o dwóch nazwach (Leopoldsbaude i Hochstein), a obok znajdowała się chatka/schron (niem. Hütte). Ktoś źle zrozumiał napisy na niemieckich mapach i z dwóch różnych obiektów zrobiły się na współczesnej mapie... jedne "ruiny Hochstein Hütte".

Natomiast w przypadku Pogańskiej Kaplicy ta, którą ty sam naniosłeś na mapę, jest zdecydowanie bliższa prawidłowej lokalizacji niż zaznaczana na mapach Planu. Tak jak napisałem w relacji, Pogańska Kaplica jest umieszczana na każdej mapie Gór Izerskich, ale albo bardzo niedokładnie, albo wręcz zupełnie błędnie. Autorzy po prostu umieszczają sygnaturę albo nazwę gdzieś w różnych miejscach Ciemnego Wądołu, ale gdzie ona jest (i czy w ogóle jest), tego sami nie wiedzą. I nikt jeszcze nie odnalazł Pogańskiej Kaplicy na podstawie współczesnej mapy turystycznej.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2066
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Dolnoślązak » 16-10-2019 18:13

Dzięki za tak obszerny komentarz :) Kamień chyba faktycznie przeoczyłem, spodziewawszy się go dopiero na rozdrożu. Wynika też, że moje podejrzenia co do chodnika od odbijającej w lewo przecinki na Tłoczynę były słuszne, ale jak wspomniałem trawa i żądne krwi owady mnie zniechęciły :wink: Pozostaje wybrać się tam późną jesienią, powinno być wszystko lepiej widoczne.

PS A gdzie konkretnie szukać chodnika na rozdrożu 9 dróg? Tam nie wypatrzyłem żadnego orientacyjnego miejsca w kierunku wschodnim... na wprost biegła szeroka szutrówka, przedlużenie Wysokiej Drogi, nieco na lewo w górę droga koło paśnika widocznego na zdjęciu. Gdzie skrywa się więc chodnik?

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1105
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Hazmburk » 16-10-2019 18:44

Ja odnalazłem go w ten sposób, że wszedłem właśnie na ową szutrówkę biegnącą w dół w kierunku Przecznicy i Proszowej, po kilkudziesięciu metrach odbiłem w górę w las i tam na niego bez problemu trafiłem. Czyli zgodnie z metodą, którą opisałem wcześniej. Gdy popatrzysz na mapę, to zauważysz, że ten chodnik ponownie styka się ze wspomnianą drogą leśną jakieś 1,5 km dalej, więc można na niego wejść również w tamtym miejscu.

Obrazek

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2176
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Leuthen » 17-10-2019 13:40

Zły Marcin pisze:Miałem również problem ze znalezieniem Obrazek na Polanie Czarownic, przyszedlem od Bobrowych i potem na samej Polanie dupa, z 15min. za znaczkiem dreptałem po błocie.

Popełniłeś błąd taktyczny - należało iść do Rozdroża Izerskiego na Bobrowe Skały (czyli w drugą stronę). Ja tak szedłem w sierpniu i po wyjściu na Polanę Czarownic nie miałem problemu ze znalezieniem dalszej drogi :wink:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2066
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Dolnoślązak » 17-10-2019 16:14

Mapka powinna być już widoczna.

Ja tak szedłem w sierpniu i po wyjściu na Polanę Czarownic nie miałem problemu ze znalezieniem dalszej drogi

Czyżby w sierpniu nie przypominała jeszcze pobojowiska tylko polanę? :wink:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2176
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Złota jesień w Górach Izerskich śladami Hazmburk'a

Postautor: Leuthen » 17-10-2019 16:50

Dolnoślązak pisze:
Ja tak szedłem w sierpniu i po wyjściu na Polanę Czarownic nie miałem problemu ze znalezieniem dalszej drogi

Czyżby w sierpniu nie przypominała jeszcze pobojowiska tylko polanę? :wink:

Ależ skąd, był już "krajobraz po bitwie". Pisałem o tym tutaj
viewtopic.php?f=15&t=6009&p=66662#p66662
Po prostu łatwiej odnaleźć szlak idąc ze wskazanego kierunku, poza tym miałem tą przewagę, że byłem tam już rok wcześniej, kiedy wszystko było jeszcze w stanie nienaruszonym :wink:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości