Zamek w Nieszkowicach i gospodarstwo babci Haliny

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2078
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Zamek w Nieszkowicach i gospodarstwo babci Haliny

Postautor: Dolnoślązak » 21-10-2019 19:15

Zmartwił mnie nasz forumowy profesor Leuthen, oświadczywszy że nie miał i nie ma fejsbucha. To zupełnie przeciwnie jak choćby Lech :wink: A, że polecił mi zacną miejscówkę i choćby w formie publikacji chciałem powiedzieć "dziękuję" to dla tych, którzy jeszcze nie widzieli na fejsbukach, dodaję tutaj.

Swoją drogą wysyp tegorocznych relacji jak grzybów, może to przez to lato zamiast jesieni? Może i dawno niewidziani forumowicze też dołączą? :wink:

18.10.2019r wysiadam z zatłoczonego pociągu KD ze swym wehikułem w Białym Kościele. Od razu obieram kierunek na boczne drogi przez które wiedzie żółty szlak, gdzie pobłądził Leuthen viewtopic.php?f=15&t=6023. Ja jednak odbijam od niego w stronę wioski przez Gębice i bezproblemowo docieram ponownie do żółtego szlaku koło przejazdu kolejowego. Dalej polna drogą, którą szedł Leuthen i na której przeoczył takie oto opuszczone gospodarstwo pełne różnych sprzętów z epoki... zapraszam więc do obejrzenia :)

Domek składa się z dwóch cześci, mniejszej gospodarczej i większej mieszkalnej, część gospodarcza:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
magiel?

Obrazek
Obrazek

i mieszkalna...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
spróchniałe i zapadające się deski (jak co, to nie pode mną tak się załamały :wink: )

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Frania?

i piętro
Obrazek
Obrazek
co powiecie na Wigilię w opuszczonym domu? Choinka już czeka...

i pierze się suszy
Obrazek

Zaiste, niesamowicie klimatyczne było to miejsce w którym trochę zabawiłem. Schowane za drzewami, z zarośniętą drogą doń prowadzącą, cisza, spokój, otaczająca zieleń...

Ale pora ruszyć dalej w stronę głównego punktu programu - Nieszkowic. Ledwo tylko wyjechałem na szkosę przed samymi Nieszkowicami, na dzień dobry już minęły mnie cztery wywrotki z kruszywem i kilka ze strony przeciwnej. Nie jest to fajne miejsce do jazdy rowerem, wąsko, ostre zakręty gdzie za plecami nagle wyskakuje ci rozpędzony kolos... :?

Na szczęście w samej wiosce jest chodnik z którego oczywiście korzystam nie chcąc być stratowanym przez ów pojazdy. Po chwili odbijam w boczną, brukowaną drogę (zamek jest dość skryty i niewidoczny z głównej drogi) którą dojeżdzam do ruin. Internety głoszą, że to średniowieczna budowla przebudowana w XVI/XVIIw na renesansowy dwór. Droga wnet się kończy bramą, a nie chcąc nikomu wchodzić w szkodę i narażać się na pytania "a pan tu czego?" udaję się doń przez pole... Przydomowa chudoba jednak zwęszyła już intruza dając głos na całe Nieszkowice, ja jednak jestem już przy murach i ani myślę się wycofać :wink: Zapraszam do kolejnej galerii z zamku, któremu Leuthen poświęcił niewiele miejsca a jest ono zdecydowanie tego warte!
[img]
https://lh3.googleusercontent.com/jM1N8 ... 64-h498-no[/img]
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
wybrzuszający się do środka sufit nie zachęca do przechodzenia pod nim :wink:

widok na drugie skrzydło zamku
Obrazek
Obrazek
Obrazek

niestety przejście pomiędzy nimi kończy się zawałem...
Obrazek
i widok na drugą stronę ów łącznika
Obrazek

jedna z zamkowych sal...
Obrazek

Buba?
Obrazek
Obrazek
Obrazek

oryginalne jeszcze drzwi w drugim skrzydle...
Obrazek

Część główna, środkowa z tzw łącznikiem między skrzydłami, zapewne to najstarsza część zamku.
Obrazek

W drugim, lepiej zachowanym skrzydle...
Obrazek
Obrazek
Obrazek

schody na piętro
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

wpierw myślałem, że to jakaś wnęka z szafą, ale okazało się schodami na dalsze kondygnacje, których mając na uwadze zawalone bądź walące się sufity już nie penetrowałem :wink:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

i już pod zamkiem, gdy ściągałem z siebie atakujące strzyżaki jelenie - zdj roweru dla Leuthena :mrgreen:
Obrazek

Wracać miałem tak samo jak przyjechałem, ale... ruch się nieco uspokoił, a do Białego Kościoła czekał mnie cały czas zjazd asfaltem w dół - kto by sobie odmówił takiej przyjemności? :wink: Puściłem się więc przed siebie, osiągając miejscami blisko 50km/h. Dla szosmenów pewnie to żaden wyczyn :mrgreen: Tu wplotę małą dygresję, gdyż max z jakim udało mi się jechać to 78km/h, jak pokazał licznik. Było to na zjeździe z szosy 365 do wsi Podgórki, koło Jeleniej Góry i była to już prędkość przy której przestaje się już kontrolować zjazd. Plus tego taki, że prowadził niemal prosto w dół i wynieść nie miało za bardzo jak, ale przeciążenie zrobiło się już takie że czuło się żołądek w gardle. Miałem wrażenie, że jeszcze chwilę i zamienię się w pędzącą śnieżną kulę na stoku. Pewnie upadek przy takiej prędkości nie byłby niczym miłym, dlatego wolałem przyhamować :wink: Ale zawsze może ktoś spróbować ile uda mu się tam wycisnąć :lol:

Wracając jednak do tematu, w Białym Kościele pojawiłem się paręnaście minut po odjeździe pociągu, ale niespecjalnie mnie to obeszło bo nigdzie się nie spieszyłem a dzień jeszcze młody :) Postanowiłem pojechać bocznymi drogami do Strzelina, którego nie miałem okazji jeszcze zwiedzić.
Ostatnio zmieniony 21-10-2019 19:18 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 1 raz.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2078
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zamek w Nieszkowicach i gospodarstwo babci Haliny

Postautor: Dolnoślązak » 21-10-2019 19:16

Reszta w drugim poście bo się nie zmieściło...

Po drodze mijam mur z tabliczkami "zakaz wstępu", myślę, oho coś ciekawego :D I faktycznie, opuszczony kamieniołom :wink:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


O zmierzchu dojeżdzam do Strzelina, kierując się w stronę centrum. Z rynku ostała się właściwie tylko wieża ratuszowa i Dom Książąt Brzeskich. Reszta to klockowate bloki z klepiskiem pośrodku, które pełni rolę dzikiego parkingu... ciekawsze są już ruiny browaru nieopodal i baszty Prochowej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Baszta Prochowa
Obrazek
Obrazek

Dom Książąt Brzeskich
Obrazek

Budynek poczty
Obrazek

i pora wracać...
Obrazek

PS Mam nadzieję, że zdjęcia będą działać...

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2183
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zamek w Nieszkowicach i gospodarstwo babci Haliny

Postautor: Leuthen » 21-10-2019 20:23

Dolnoślązak pisze:Zmartwił mnie nasz forumowy profesor Leuthen, oświadczywszy że nie miał i nie ma fejsbucha. To zupełnie przeciwnie jak choćby Lech :wink:

Cytując tytuł artykułu z internetu: "Nie mam Facebooka i co mi zrobisz?" :wink:


Dolnoślązak pisze:Dalej polna drogą, którą szedł Leuthen i na której przeoczył takie oto opuszczone gospodarstwo pełne różnych sprzętów z epoki... zapraszam więc do obejrzenia :)

Faktycznie, nie przypominam sobie takiego miejsca. Gdzie dokładnie znajduje się to gospodarstwo :?:

Dolnoślązak pisze:Obrazek
magiel?

Nie, to akurat młynek do zboża. U mojej rodziny pod Brzegiem taki sam (tyle że w pewnym momencie wymontowano korbę i zastąpiono ją silnikiem elektrycznym) używany jest w gospodarstwie do dzisiaj.

Dolnoślązak pisze:Zapraszam do kolejnej galerii z zamku, któremu Leuthen poświęcił niewiele miejsca a jest ono zdecydowanie tego warte!

Chciałem zachęcić wszystkich do obejrzenia zamku na własne oczy, dlatego nie wrzuciłem zbyt wielu fotek. Ale wszystkie zaprezentowane na Twoich zakamarki zamku obejrzałem i pamiętam. Do "szafy" też wchodziłem, ale do Narnii nie trafiłem :wink: Po tych schodach za "nią" strach było iść, robiłem zdjęcie piętra aparatem wystawionym ponad głowę. Pamiętam, że są tam na ścianie tapety z PRL-u :wink:

Dolnoślązak pisze:zdj roweru dla Leuthena :mrgreen:

Dzięki! Piękny masz rower, już szukam kupca :P :D :mrgreen:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2078
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zamek w Nieszkowicach i gospodarstwo babci Haliny

Postautor: Dolnoślązak » 21-10-2019 20:44

Faktycznie, nie przypominam sobie takiego miejsca. Gdzie dokładnie znajduje się to gospodarstwo

Za przecięciem szosy 395 koło Kazanowa, druga część polnej drogi do Nieszkowic, po lewej.

Nie, to akurat młynek do zboża.

Dzięki, na fejsie nikt nie wiedział :P

Do "szafy" też wchodziłem, ale do Narnii nie trafiłem

A ja tam wódkę piłem i dobrze się bawiłem! :lol:

Dzięki! Piękny masz rower, już szukam kupca

Daremny trud, oznaczony przez policję :mrgreen:


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości