XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
wędrowiec
Posty: 468
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Postautor: opawski1 » 23-10-2019 21:17

XVII Prudnicki Maraton Pieszy 14 września 2019

Obrazek

Już od 1987 r. z dłuższą przerwą piechurzy wędrują urokliwymi szlakami Gór Opawskich i Jeseników podczas Prudnickiego Maratonu Pieszego organizowanego przez PTTK Prudnik. Rajd polega na pokonaniu wybranej trasy z punktami kontrolnymi w tym roku o długościach: 12, 19, 25 km w Lesie Prudnickim oraz koronnej 50 km, zmiennej z każdą edycją. Tradycyjnie wybieram trasę najdłuższą. Tym razem wędrowaliśmy z Adolfovic (k. Jesenika) przez Pasmo Orlika, Vrbno pod Pradziadem, Hermanovice, nadprogramową Biskupią Kopę, Dębowiec do Prudnika, a trasa częściowo biegła jakby odwrotna wersja Rajdu Prudnik - Pradziad ;)

Prudnicki Maraton Pieszy darzę największym sentymentem ponieważ to właśnie na tym rajdzie wszystko się zaczęło! Tutaj zrodziła się moja pasja do wędrówek i gór. Zaczynałem jako 10-latek w 2008 r. od trasy 20 km, dwa lata później podniosłem poprzeczkę wybrałem 50 km i tak zostało mi do dziś. :P Tak więc już 12 lat nieprzerwanie wędruje trasami PMP!

Obrazek

Relacja:
Zbiórka 4:30 na prudnickim dworcu PKS, o godz. 5:00 wyjazd autobusem z szerszeniem na gapę (na szczęście szybko unicestwionym ;)) do Adolfovic. Na miejscu po krótkich wskazówkach organizatorów i wspólnym zdjęciu ruszamy w trasę. Jest jeszcze ciemno, zimno, wieś śpi, albo stara się spać bo o obecności „obcych” daje znać większość wiejskich psów. Wchodzimy na asfaltówkę z zielonym szlakiem, tą drogą podążamy kilka km, najpierw przez pastwiska z krowami, później las, niebo jaśnieje, właśnie wstał nowy dzień. Na jakiś czas kończą się i wygody, teraz do przekroczenia mamy Šumný Potok i dalszą wędrówkę w górę doliny. Dość stromo wspinamy się nierówną i zarośniętą ścieżką, kilka razy przekraczamy strumień. Są też powalone drzewa (dziś na trasie będzie ich sporo), które tworzą kolejki… niczym na Giewoncie. :P Na szlaku jest trochę starych kładek, mostków jednak ich stan wskazuje, że dawno nic nie było tu robione.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu osiągamy wysokość ponad 1000 m, jesteśmy na Paśmie Orlika – najdzikszej części Jeseników. Teraz czeka nas zejście, łagodne bo prowadzące asfaltową drogą leśną. Droga trochę monotonna, ale mijamy Kamzičí skałę z krzyżem i pięknym widokiem na Jeseniky, nieco niżej nikłe ruiny zamku obronnego z XIII w. - Rabenštejn. Jeszcze niżej wyłania się szczyt Pradziada w chmurach, jesteśmy blisko tej góry, ale od teraz z każdym krokiem będziemy się od niej oddalać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak docieramy do Vrbna pod Pradziadem, przy markecie Albert I punkt kontrolny. Robimy tutaj także pierwszy odpoczynek. Teraz robimy odwrotną wersję trasy z Rajdów Prudnik – Pradziad, stromo wspinamy się na Ostry, mając za sobą widok na Vrbno pod Pradziadem po Pradziadem ;) Mijamy kilka nigdy nie użytych czechosłowackich bunkrów i schodzimy do Heřmanovic – żegnamy Jeseniky, jesteśmy już w Górach Opawskich.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Opuszczamy tę urokliwą wieś i teraz wędrujemy przez górskie łąki pastwiska czyli moje ulubione miejsce. Wokół piękne widoki, pasące się krowy, więc i tempo marszu spada. :P

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 23-10-2019 21:23 przez opawski1, łącznie zmieniany 2 razy.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

opawski1
wędrowiec
Posty: 468
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Postautor: opawski1 » 23-10-2019 21:18

Mijamy źródło Osobłogi i teraz żółtym szlakiem wchodzimy w masyw Větrnej. Po niedawnych wycinkach krajobraz bardzo się tu zmienił, są widoki, jednak łatwo zgubić tu szlak a na trasie leży też trochę drzew. Schodzimy na przełęcz Petrovy boudy, tutaj II punkt kontrolny z czymś na ząb. Są kromki ze smalcem, słodkie rogaliki, cukierki i nalewka – tajemniczy eliksir na odciski ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po posileniu się ruszamy dalej, ale postanawiamy nieco zmodyfikować trasę, zdobywając nadprogramowo Biskupią Kopę, której szczyt trasa omija. W ten sposób dokładamy sobie 2 km wędrówki i trochę przewyższeń. Na szczycie Kopy chwilę odpoczywamy pod wieżą, a następnie schodzimy czerwonym szlakiem na Przełęcz Mokra.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Od teraz już zgodnie z trasą schodzimy do Przełęczy pod Zamkową Górą. Dalej niebieskim szlakiem przez Las Rosenau podążamy do Wieszczyny,w schronisku młodzieżowym III punkt kontrolny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz znów czerwonym szlakiem wspinamy się na Długotę, za nami wieczorne promienie słońca ładnie oświetlają trawy i góry.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze tylko Dębowiec, kilka kilometrów przez Las Prudnicki i Prudnik. Meta od kilku lat znajduje się w tym samym miejscu - na łowisku „U Pietruchy” przy ul. Łuczniczej.
Na mecie pojawiam się po 13 godzinach marszu czyli znów rekordowo późno :P To także za sprawą dłuższego niż zawsze dystansu, bo trasa miała 56 km plus nasza nadprogramowa Biskupia Kopa dała łącznie 58 km wędrówki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Choć podczas wędrówki zmagaliśmy się z dystansem, podejściami i kłodami rzucanymi pod nogi ;) Prudnicki Maraton Pieszy to jak zawsze świetnie spędzona sobota na szlaku. Wędrówki z ekipą Dzikusów to już tradycja na stałe wpisana w nasz kalendarz wypraw.
Pogoda tego dnia dopisała, widoczność wynagradzała trudności wędrówki. To przełożyło się również na frekwencję. Na wszystkie trasy łącznie ruszyło 368 osób. To rekordowa liczba uczestników w historii maratonu. Na trasę koronną 50 km wyruszyło 78 osób, 13 nie udało się ukończyć trasy.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2183
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Postautor: Leuthen » 24-10-2019 09:06

opawski1 pisze:Prudnicki Maraton Pieszy darzę największym sentymentem ponieważ to właśnie na tym rajdzie wszystko się zaczęło!

Skoro tutaj "wszystko się zaczęło", to czy po PMP chodzisz na kremówki :?: :wink:

opawski1 pisze:o godz. 5:00 wyjazd autobusem z szerszeniem na gapę (na szczęście szybko unicestwionym ;)) do Adolfovic.

Na pewno chciał być pierwszym szerszeniem, który zaliczy trasę 50 km na PMP, a wy to uniemożliwiliście :mrgreen:

opawski1 pisze:Mijamy kilka nigdy nie użytych czechosłowackich bunkrów

schronów bojowych :wink:

Mając przed laty okazję wędrować na PMP trasą 50 km doceniam trud, ale w zupełności rekompensują go przeżycia i widoczki. A dobra kompania na szlaku sprawia, że żaden dystans nie jest straszny :wink:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2078
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Postautor: Dolnoślązak » 24-10-2019 22:58

Krzyż na górze w Czechach postawili? Świat się kończy :wink:

Obrazek
Buba by powiedziała: Toperz jedźmy, damy radę! :mrgreen:

Obrazek
Ktoś tu chyba podjechał samochodem i oszukuje :wink:

opawski1
wędrowiec
Posty: 468
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: XVII Prudnicki Maraton Pieszy

Postautor: opawski1 » 25-10-2019 13:41

Leuchten
Niestety szerszeń nie spełnił swoich marzeń i zginął przygnieciony do dachu autobusu butem samego prezesa PTTK :D

Jeśli tak się podobało na PMP to zapraszam za rok ;)

Dolnoślązak
Ten "oszust" to jeden z organizatorów, to on wytycza trasę. Na trasie pełni funkcję fotografa, pomaga na punktach kontrolnych i pełni rolę taksówki, dla tych co rezygnują z dalszego marszu. :D
Andrzej ma nawet konto na naszym forum, jednak od jakiegoś czasu tu nie pisze, (ale może czyta? ;) ) ukrywa się pod nickiem Andrzej z Prudnika ;)
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości