Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
wędrowiec
Posty: 467
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki

Postautor: opawski1 » 29-12-2019 12:03

Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki
3 sierpnia 2019
Korona Gór Polski 7/28: Kłodzka Góra - Góry Bardzkie


Obrazek

W sierpniu decyduję się po raz drugi odwiedzić Góry Bardzkie i przejść się nieznanymi dotąd szlakami zdobywając przy okazji Kłodzką Górę zaliczaną do Korony Gór Polski oraz wrócić na piękny Obryw Bardzki. By dostać się wrócić w Bardzkie jedziemy weekendowym pociągiem kursującym po Magistrali Podsudeckiej z Kędzierzyna do Kłodzka.

Góry Bardzkie: to pasmo położone w Sudetach Środkowych na Ziemi Kłodzkiej tuż za granicą woj. opolskiego. Od Gór Sowich oddzielone są Przełęczą Srebrną (Srebrna Góra) na północnym zachodzie, zaś od Gór Złotych oddziela je Przełęcz Kłodzka. Najwyższym szczytem pasma została Szeroka Góra (766 m), choć do niedawna była nim Kłodzka Góra (763 m), wszystko przez nowe precyzyjne pomiary. W koronach pozostała Kłodzka Góra, ale wierzchołki położone są blisko siebie. Góry Bardzkie przedzielone są doliną Nysy Kłodzkiej, która w okolicy Barda tworzy malowniczy przełom. To właśnie od miasteczka Bardo góry zaczerpnęły nazwę.

Pociągiem z Prudnika ruszamy o godz 7. Po około półtorej godziny jazdy wysiadamy na stacji Kłodzko Główne. Stąd udajemy się w kierunku centrum miasta, wzdłuż Nysy Kłodzkiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy natrafiamy na żółty szlak odbijamy w boczną drogę do Wojciechowic i opuszczamy Kłodzko. Pierwszą górą na naszym szlaku jest Szyndzielnia (431 m) z ceglaną 20-metrową wieżą. Obiekt pochodzi z XIX w. obecnie jest w ruinie. Wieża zaliczana jest do odznaki "Wieże widokowe Ziemi Kłodzkiej". Schodzimy z Szyndzielni, wychodzimy na łąki, za sobą mamy ładny widok na Kłodzko z górami w tle.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie wędrujemy przez las zdobywając Kostrę, Obszerną i Jedlak. Słychać grzmoty, a gdy wchodzimy na Kłodzką Górę zaczyna padać deszcz. Kłodzka Góra (762 m) jest drugim co do wysokości szczytem Gór Bardzkich, jeszcze do nie dawna była uważana za najwyższą, ale po dokładnych pomiarach wyszło, że sąsiednia Szeroka Góra jest wyższa o 3 metry. Właśnie gdy jesteśmy na szczycie spotykamy grupę „Setka w Koronie” studentów z AGH w Krakowie, którzy za pomocą sprzętu dokonują pomiarów szczytów Korony Gór Polski. Wierzchołek Kłodzkiej podczas naszej wizyty był jeszcze zalesiony, dosłownie kilka dni po naszej wycieczce, wycięto tam drzewa i rozpoczęto budowę wieży widokowej. Otwarcie planowane jest na wiosnę/lato 2020.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy z Kłodzkiej i zdobywamy jeszcze sąsiednią Szeroką G. rzeczywiście najwyższą w Bardzkich z oryginalną tabliczką z anteny satelitarnej. Wracamy na szlak, teraz koloru niebieskiego będziemy trzymać się już do końca wycieczki. Przestaje padać, czasem zza drzew ukazuje się jakiś widok w kierunku Przedgórza Paczkowskiego we mgle. Mijając szczyt Ostrej Góry odnajdujemy ruiny. Okazuje się, że na Ostrej Górze Kłodzkie Towarzystwo Górskie pod koniec XIX w. zbudowało drewnianą wieżę widokową, pojawiło się też schronisko Hubertusbaude a szczyt stał się popularnym celem wędrówek. Po II wojnie schronisko popadło w ruinę, a wieża zawaliła się w latach 50. Mijamy też stary słup graniczny z 1746 r. zapewne oznaczający granicę posiadłości ...Kłodzka? Forum powinno udzielić informacji. Tak jak w przypadku Kamieni Granicznych Prudnika, także zamiast 1 w dacie 1746 występuje litera "J" (o Kamieniach Granicznych Prudnika piszę u siebie na stronie: TUTAJ). Schodzimy na Przełęcz Łaszczowa, w wiacie odpoczywamy, znów chmurzy się i zaczyna padać. Miejsce to jest dość popularne wśród rowerzystów, zaczynają się tutaj trasy MTB, tzw. Singletracki.

Obrazek

Obrazek
Słup graniczny z 1746 r.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przestaje jednak padać, wychodzi słońce a my wchodzimy na Kalwarię (593 m). Znajduje się tutaj barokowa kaplica Matki Bożej Płaczącej z 1619 r. w miejscu gdzie w 1400 r. miała ukazać się Maryja, za kaplicą znajduje się skała na której odbite są stopy Maryi. Bardo od tego czasu stało się popularnym miejscem pielgrzymkowym, na stokach góry znajduje się wiele kapliczek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na koniec wędrówki zostawiliśmy sobie najciekawsze miejsce, schodzimy na Obryw Bardzki To największe osuwisko w Sudetach. Powstało 24 sierpnia 1598 r, gdy wezbrana po długotrwałych opadach deszczu Nysa Kłodzka podmyła stok Kalwarii. Bardo było zagrożone wielką powodzią ponieważ woda z koryta nie miała gdzie odpłynąć. Na szczęście woda zrobiła sobie nowe koryto w niewielkim stopniu zalewając Bardo. Osuwisko ma 200 m długości i około 90 m wysokości Na górnej krawędzi osuwiska znajduje się punkt widokowy z krzyżem. Widok stąd jest piękny! W dole miasteczko Bardo i malowniczy przełom Nysy Kłodzkiej, która wije się pod szczytami Gór Bardzkich.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z obrywu schodzimy do Barda, gdzie na stacji PKP obok tunelu kolejowego po górami kończymy wędrówkę. Po chwili przyjeżdża pociąg z Kłodzka, który zabiera nas do domu. Długość trasy: 22 km

Obrazek

Pogoda podczas naszej wycieczki nie za bardzo nam dopisała ale więcej nie padało niż padało ;)
Trasa naszej wycieczki przez sporo km biegła trochę monotonnie przez las, kamienistą drogą bez widoków. Najciekawiej zrobiło się na koniec gdy podziwialiśmy piękny widok z Obrywu Bardzkiego, w tym miejscu byłem po raz drugi i bardzo mi się podoba, samo miasteczko Bardo również jest warte zobaczenia. Kłodzka Góra na razie bez widoków, ale gdy wieża zostanie otwarta na pewno zyska na atrakcyjności.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2176
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki

Postautor: Leuthen » 03-01-2020 22:15

opawski1 pisze:Mijamy też stary słup graniczny z 1746 r. zapewne oznaczający granicę posiadłości ...Kłodzka? Forum powinno udzielić informacji

A może forumowy historyk :?: :mrgreen:
Słupy w Górach Bardzkich (między Przełęczą Łaszczową a Przełęczą Kłodzką) wyznaczały zasięg włości opactwa cystersów w pobliskim Kamieńcu Ząbkowickim. Postawione za opata Tobiasza Stusche (opatem kamienieckim został w 1742 r.). Ciekawa postać, nawiasem mówiąc. Uchodził za tego, który uratował samego króla Prus Fryderyka II, gdy ten ratował się ucieczką po potyczce pod Braszowicami (27 lutego 1741 r.), kiedy to próbowali go schwytać Austriacy. Jak głosi "legenda", Fryderyka miano przebrać w kościele kamienieckiego opactwa za mnicha i umieszczono w chórze śpiewających cystersów, gdy zjawił się w klasztorze. A zaraz za nim szukający go Austriacy :mrgreen: Za to Stusche miał się cieszyć dozgonną wdzięcznością Starego Fryca, a w miejscu na chórze, gdzie ów monarcha miał śpiewać modlitwy z braciszkami, umieszczono stosowną tabliczkę, zaś Fryderyk w podzięce przekazał potem opactwu ornat z haftowanym orłem pruskim, który można podziwiać do dziś. To taka podsudecka legenda, nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością (poza faktem, że Austriacy i owszem próbowali dorwać Fryderyka 27.02.1741 :wink: ).
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus

opawski1
wędrowiec
Posty: 467
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki

Postautor: opawski1 » 07-01-2020 17:34

Dziękuję za odpowiedź, wiedziałem, że pewnie Ty się odezwiesz :P

Co do Fryderyka II to z tym samym władcą związana jest historyjka z Gór Opawskich. Otóż Fryderyk Wielki w marcu 1741 r. omal nie wpadł w ręce Austriaków w Moszczance/Pokrzywnej pod Młyńską Górą (dziś okolice mostu kolejowego i łowisk rybnych). Z opresji miał go wybawić pewien młynarz, który skrył go za wielkim kołem młyńskim. Od tego czasu młyn nazywano "Królewskim Młynem". Dziś po młynie nie ma śladu, została za to młynówka płynąca przez Moszczankę :)
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2176
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Bardzkie: Szyndzielnia, Kłodzka Góra, Kalwaria i Obryw Bardzki

Postautor: Leuthen » 17-01-2020 11:09

opawski1 pisze:Dziękuję za odpowiedź, wiedziałem, że pewnie Ty się odezwiesz :P

Słusznie przewidywałeś :) "Sprowokowałeś" mnie :mrgreen:

opawski1 pisze:Co do Fryderyka II to z tym samym władcą związana jest historyjka z Gór Opawskich. Otóż Fryderyk Wielki w marcu 1741 r. omal nie wpadł w ręce Austriaków w Moszczance/Pokrzywnej pod Młyńską Górą (dziś okolice mostu kolejowego i łowisk rybnych). Z opresji miał go wybawić pewien młynarz, który skrył go za wielkim kołem młyńskim. Od tego czasu młyn nazywano "Królewskim Młynem". Dziś po młynie nie ma śladu, została za to młynówka płynąca przez Moszczankę :)

Dzięki za tą ciekawostkę, nie słyszałem o tym zdarzeniu. Fryderyk wielokrotnie wpadał osobiście w tarapaty, a jak widzę pierwsze miesiące 1741 r. były dla niego wyjątkowo pechowe jeśli chodzi o osobiste bezpieczeństwo: luty - Braszowice, marzec - Moszczanka/Pokrzywna , kwiecień - Opole (po ucieczce z pola bitwy pod Małujowicami; podobno Fryc ukrywał się wtedy w beczce :mrgreen: ).

Okolice Gór Opawskich też zapisały się na kartach fryderykowych wojen. W kwietniu 1741 r. to przez Zlate Hory i Głuchołazy szła austriacka odsiecz dla oblężonego Brzegu (10 IV 1741 r. Austriacy i Prusacy starli się pod wspomnianymi Małujowicami). Podczas wojny o sukcesję bawarską ("wojna kartoflana") źli Austriacy zniszczyli Prudnik, a tablica w języku łacińskim na prudnickim ratuszu nawet w okresie PRL-u sławiła Fryderyka za pomoc w odbudowie miasta :D Za to Prusacy dali łupnia Austriakom w potyczce pod Zlatymi Horami, a jeden z pruskich regimentów (nie pamiętam teraz który) w nagrodę za wyróżniającą się postawę w tym starciu zyskał od tamtej pory prawo wybijania na werblach marsza grenadierskiego :wink:
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości