niedzielny spacerek w deszczu

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 06-06-2007 08:52

to są plany:
Obrazek
ale jeszcze nie ma terminu

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 06-06-2007 08:57

oczywiście trasa nieznakowana :D

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 07-06-2007 20:55

gdy ekipa dopisuje to nawet najgorsza pogoda nie jest w stanie popsuc wyprawy :D
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 11-06-2007 08:53

Ja też ubiegły weekend spędziłem w deszczu. W sobotę po południu wyjechałem pociągiem do Zgorzelca, aby po raz czwarty wystartować w Europamarathonie Gőrlitz – Zgorzelec. Europamiasto przywitało mnie przerywaną mrzawką, więc szybko przedostałem się na niemiecki brzeg Nysy przez Most Staromiejski z widokiem na Kościół św. Piotra i Pawła
Obrazek
i zostałem do rana w gimnazjum przy Klosterplatz, które stanowiło bazę maratonu. Następnego dnia, od godz. 10:00 rozpoczęły się starty maratończyków, półmaratończyków, biegaczy na 5 i 10 km, rolkarzy i wózkarzy. W sumie ponad 1000 osób. Co jakiś czas siąpił drobny deszczyk i towarzyszyła nam mgła. Ani razu nie widziałem Gór Izerskich ani nawet Landshuta. Po biegu,
Obrazek
wypoczęty, udałem się z kolegami na krótką przechadzkę po Gőrlitz. Odwiedziliśmy cmentarz przy Kościele Mikołaja z grobem Jacoba Boehme
Obrazek
- mistyka który wywarł duży wpływ na Angelusa Silesiusa. Niedaleko znajduje się Grób Święty. Jest to postawiona przez zgorzeleckiego kupca Georga Emmericha pod koniec XV wieku, kopia Grobu Pańskiego z Jerozolimy. Po pożarze oryginału w połowie XVI wieku i odbudowie bez zachowania dawnej budowli, kopia w Gőrlitz jest wierniejsza oryginałowi niż Grób Pański w Jerozolimie.
Obrazek
Niestety, widmo powrotu mokrą autostradą zmusiło nas do skrócenia wycieczki. Dokończymy za rok :P

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3013
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 11-06-2007 09:07

Brawo Wirek!!!
Chociaż jednej rzeczy nie rozumiem - jak można być po biegu wypoczętym? :)

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 11-06-2007 11:26

prosty przepis: przysznic, pasta, piwo :P

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 11-06-2007 11:50

A cóż to jest ta pasta?

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 11-06-2007 12:39

mariomar pisze:A cóż to jest ta pasta?

:shock: makaron z sosem. Typowa maratońska potrawa. To tak niby z włoska brzmi "pasta party"

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 11-06-2007 15:23

Czyli tzw. "szpagetti"? :roll:

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 11-06-2007 16:30

No, w zasadzie masz rację. Sam nie wiem dlaczego, w żargonie maratońskim przyjęła się "pasta" :wink:

Awatar użytkownika
Hoffi
tramp
Posty: 44
Rejestracja: 05-02-2007 17:32
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Hoffi » 11-06-2007 22:10

@Wirek: to zdjęcie z mety to z Tobą w tle? Jak na rekreacyjny start w Europa M., 3:20 połamać to ładnie, oj ładnie. Ja w tym roku leczę się po kontuzji, ale w 2008 (Berlin) docelowo chcę nabiegać życiówkę i złamać 3:40 :)

Oj liczę na to, że jak wrócę już do biegania, umówimy się na jakiś wspólny górski trening (może Sudecką Setkę za rok razem albo taki trenig jaki miałeś w górach przed nią?:) Na razie wciąż pływam i zastępczo myślę o maratonie w lipcu, ale pływackim na jeziorze Kierskim w Poznaniu:) Zawsze maraton, prawda?:) Ja bez tego słowa już żyć nie umiem!


Pozdrawiam!

Hoffi
"Życie jest jak pudełko czekoladek...Nigdy nie wiesz, co Ci się przytrafi..." (Forrest Gump)

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 12-06-2007 06:13

Hoffi pisze:@Wirek: to zdjęcie z mety to z Tobą w tle?

Nie. To ja na pierwszym planie :P Zyciówkę mam 3:07:40 sprzed dwóch lat :cry: Ale na te warunki, jakie były w zeszły weekend i na taką pagórkowatą trasę, to wynik umiarkowany do dobrego.


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość