Autobusem PKS z Jeleniej Góry ja i mój przyjaciel dojechaliśmy na przystanek Widok.
Nasz plan przewidywał wędrówkę szlakiem niebieskim na Skopiec, lecz gdy zobaczyliśmy ładną chatkę na Łysej Górze postanowiliśmy na chwilę odstąpić od pierwotnego planu i udać się po pieczątkę.
Pomyśleliśmy że to chyba jedyna możliwość zdobycia pieczątki w Górach Kaczawskich.
Bar Łysa Góra
Razitko z Łysej Góry
Następnie wróciliśmy się do punktu wyjścia i poszliśmy dalej już zaplanowaną trasą.
Znane już ruiny folwarku.
Wiata pod Barańcem - to pewnie zainteresuje bube
Skałki na Skopcu
Baraniec
Motylek
Łąka i część Gór Kaczawskich
Bele siana - przypomniało mi to trochę zeszłoroczną wyprawę na Turbacz w Gorcach z tym, że na łące zamiast beli z sianem były stogi słomy.
Kamieniołom w Wojcieszowie
Następnie przeszliśmy czarnym szlakiem łącznikowym (kiepsko oznaczony!) z Radomierza na Różankę i dalej szlakiem zielonym do Janowic Wielkich, gdzie zakończyliśmy niedzielną wycieczkę po Górach Kaczawskich
