komercja w górach
Myśle, że należy się z tym powoli pogodzić,mimo wszytsko taka totalna komercha i zurbanizowanie jeszcze do nas nie dotarły, co do coraz większego syfu jaki do nas dociera, to myśle podobnie, ale już chyba tej machiny nie da się zatrztymać. Cieszmy się tym co mamay, bo nasze dzieci ,albo wnuki mogą już nie mieć okazji oglądać takich miejsc...
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
WILK70 pisze:Myśle, że należy się z tym powoli pogodzić,mimo wszytsko taka totalna komercha i zurbanizowanie jeszcze do nas nie dotarły, co do coraz większego syfu jaki do nas dociera, to myśle podobnie, ale już chyba tej machiny nie da się zatrztymać. Cieszmy się tym co mamay, bo nasze dzieci ,albo wnuki mogą już nie mieć okazji oglądać takich miejsc...
Ja tam nie zgadzam, że do nas dociera jakiś tam syf z zachodu. Po prostu nas zasyfiła dogłębnie komuna, dużo bardziej niż Czechy i bardzo powoli z tego bagna wychodzimy.
A Bieszczady są takie jak społeczeństwo polskie. Nie uprawiamy tak sportów jak Czesi, u nas dominuje leżenie plackiem na plaży i ludzie oczekują podobnych doznań w Bieszczadach. Chcą przespać się w jakieś pięknej agroturystyce, posiedzieć w ogrodzie, pomieszkać w jakimś stylowym pałacu. W Polsce jest duża potrzeba luksusu, ludzie chcą odciąć się małych postkomunistycznych mieszkań w 10-cio piętrowych blokach. I niestety nie ma dużego zapotrzebowania społecznego na tzw. nowoczesne schronisko stąd dawne schroniska znikają i zmieniają się na pensjonaty.
Nie obawiam się czegoś takiego jak tzw. totalna komercja, bo swego czasu byłem przez miesiąc w pewnej części Alp Szwajcarskich. Co zobaczyłem, malownicze wioski i czyste miasta, bardzo dobre drogi, wysoka kultura ludzi, świetnie zaopatrzone sklepy w małych wioskach i potężna baza noclegowa. Miejsc latem więcej niż chętnych: począwszy od drogich hoteli, poprzez tzw. agroturystykę czy też tanie i bardzo zadbane kempingi. A na szlakach naprawdę pusto. Pamiętam wycieczkę na jakąś Przełęcz 2499 m podczas której spotkałem 6 osób.
rafhak pisze:tomaszll pisze: Pamiętam wycieczkę na jakąś Przełęcz 2499 m podczas której spotkałem 6 osób.
To dużo, czy mało? Bo już sam nie wiem...
To bardzo mało. Chciałem tym postem podkreślić, że nie jest prawdą, że cała Europa Zachodnia to komercja. Jest bardzo dużo pustych szlaków. Te Alpy, o których wspomniałem to Alpy Retyckie. Nawet w tak znanej miejscowości jak Saint Moritz nie było specjalnych tłumów na szlakach.
Można też było za darmo pić wodę mineralną w dosyć ładnej pijalni wód.
nie zgodze się ,że komunizm w Czechach był lżejszy niż u nas, Czesi po prostu potrafili sobie po upadku, poradzić o wiele lepiej niż my. Poza tym jakoś nie czuje potrzeby ,żeby u nas wszytsko było tak sielankowo piękne jak na tanich puzzlach z widoczkiem Alpejskiej wioski. No ale to raczej kwestia estetyki, mi to po porstu nie przeszkadza, tu czuje się u siebie, znam te miejsca, Alpy to może ciekawa opcja, ale nie spieszy mi się tam.
To co może nam pozazdrościć zachodnia Europa to przyroda, mamy naprawdę piękne miejsca, i dzikie zwierzeta, czego w Apach już nie uraczysz.
To co może nam pozazdrościć zachodnia Europa to przyroda, mamy naprawdę piękne miejsca, i dzikie zwierzeta, czego w Apach już nie uraczysz.
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Dziwne to co piszesz. Bo akurat Alpy Retyckie należą do najpiękniejszych części Alp i co za tym idzie świetnie rozwija się tam ruch turystyczny. Więc nie jest to chyba dobry przykład małej komercji w Europie Zachodniej.
Po raz kolejny widzę, że zbyt daleko posuwasz się w generalizacji.
P.S.
Ale chyba odbiegamy do zasadniczego wątku.
Po raz kolejny widzę, że zbyt daleko posuwasz się w generalizacji.
P.S.
Ale chyba odbiegamy do zasadniczego wątku.
WILK70 pisze:nie zgodze się ,że komunizm w Czechach był lżejszy niż u nas, Czesi po prostu potrafili sobie po upadku, poradzić o wiele lepiej niż my. Poza tym jakoś nie czuje potrzeby ,żeby u nas wszytsko było tak sielankowo piękne jak na tanich puzzlach z widoczkiem Alpejskiej wioski. No ale to raczej kwestia estetyki, mi to po porstu nie przeszkadza, tu czuje się u siebie, znam te miejsca, Alpy to może ciekawa opcja, ale nie spieszy mi się tam.
To co może nam pozazdrościć zachodnia Europa to przyroda, mamy naprawdę piękne miejsca, i dzikie zwierzeta, czego w Apach już nie uraczysz.
Zauważ, że w Czechach nawet w głębokiej komunie na półkach sklepowych nie stał tylko ocet.
Co do przyrody to owszem więcej dzikich zwierząt jest u nas w Karpatach niż w Alpach. Tylko, że w Europie jest jeszcze cały półwysep skandynawski z tak piękną i dziewiczą przyrodą, że takie odludne Gorgany to tylko namiastka.
rafhak pisze:Dziwne to co piszesz. Bo akurat Alpy Retyckie należą do najpiękniejszych części Alp i co za tym idzie świetnie rozwija się tam ruch turystyczny. Więc nie jest to chyba dobry przykład małej komercji w Europie Zachodniej.
Po raz kolejny widzę, że zbyt daleko posuwasz się w generalizacji.
P.S.
Ale chyba odbiegamy do zasadniczego wątku.
Może i dziwne ale w wątku bieszczadzkim pojawiły się wpisy, że w Europie Zachodniej nie ma nic oprócz komercji. Dałem przykład Alp Retyckich aby temu zaprzeczyć. A przykładów jest znacznie więcej.
Odbiegliśmy od tematu, najwyżej administratorzy założą nowy wątek.