Satan pisze:tomaszll pisze:Czyż ten sentyment nie wynika z braku doświadczeń w wędrówce
po innych górach o podobnym charakterze jak na przykład Alpy?
Cała masa taterników, alpinistów i himalaistów, znających wszystkie górskie pasma świata niejednokrotnie twierdziła, ze największym sentymentem i miłością darzą nasze Tatry.
Może wynika to z charakteru ich działalności. Tam pewnie w Tatrach zaczynali swoją przygodę ze wspinaczką. Jest to oczywiście garstka ludzi bardzo mało w stosunku do normalnych turystów czy też tzw. motłochu co się pcha w Tatry.
Ja jako osoba zaczynająca świadomą przygodę z górami w zetknięciu z Karkonoszami kiedyś tam odwiedziłem Zakopane i Tatry bardzo mi się tam nie podobało. Mógłbym mieć sentyment do Szklarskiej Poręby ale go nie mam.
Co do urlopu w Zakopanem i w polskich Tatrach to nikt mnie na coś takiego nie namówi. To strata pieniędzy i czasu. Lepiej siedzieć we Wrocławiu i robić sobie co drugi dzień jednodniowe wypady na Ślężę czy też w okoliczne lasy podmiejskie.
Cały ten góralski specyficzny mikroklimat w okolicach Zakopanego i Tatr blednie w zestawiony z tak wspaniałym i atrakcyjnym miejscem jakim jest góra Ślęża.
Owszem sporo na Ślężę wchodzi ludzi w klapkach, mokasynach, lakierkach i w innego typu "specjalistycznym" obuwiu, sporo jest tak zestresowanych, że musi co chwilę zapalić lub uśmierzyć ból podejścia tanim piwkiem puszkowym, które zaraz wędruje w krzakach. No cóż jakiś tam certyfikowany przewodnik górski nie nauczył ich kulturalnego zachowania w górach, w szkole też nauczyciele zaniedbali sprawę wychowania młodych ludzi.
Raz widziałem wycieczkę klasową, Panowie nauczyciele szli sobie z przodu a z tyłu młodzi ludzie obciągali jakąś wódkę, co później mnie nie dziwi, że młodzież pójdzie sobie sama i też zabierze flaszkę wódy do lasu
a zostawi puste butelki w lesie.
Jednak ludzie idą tam po to aby wejść na górę, bo sami tego chcą a nie po to aby się pochwalić przed sąsiadem.
Ślęża jest wolna od snobów, a że kultura na szczęście tylko niektórych ludzi odwiedzających to magiczne miejsce jest tragiczna to już zupełnie inny temat. Za niedopuszczalne uważam wyrzucanie pustych butelek i puszek oraz śmieci tak do lasu, jak również palenie papierosów w taki sposób, że inni są narażeni na te inhalacje.
I co ciekawe na tej Ślęży w pełnym sezonie urlopowym nie ma specjalnych tłumów w dzień powszedni. A w weekend wystarczy ominąć żółty szlak z Przełęczy Tąpadła na Ślężę.
A w polskich Tatrach i Zakopanem skumulowały się najgorsze cechy a właściwie patologie związane ze zjawiskiem stonka, że te niektóre negatywne opisy ze Ślęży to jest raj w porównaniu z piekłem Zakopanego i Tatr. Mój urlop jest zbyt cenny aby te patologie oglądać czy też na siłę ich unikać.