W Choczańskich nie ma jeszcze zdjęć, więc się wstrzymaj. Postaramy się to uzupełnić w tym tygodniu, wtedy rzucę linka na stronę. A w Fatrze parę lat temu łaziłam ze zwichniętą kostką, więc też "klimatycznie" (wszystko przez schodki w Chacie pod Boryszowem)

Nie ma to jak góry Słowacji...
Pozdrawiam
W.