Promocja głupoty przez redakcję interii
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
to oczywiste, ale na pewno w niektórych parkach szłoby znaleźć miejsca, gdzie bez większej szkody dla przyrody umiejscowić można by "miejsce na rozbicie namiotu".
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Ciężko mi się wypowiedzieć na temat utrzymania przez Polaków czystości, których niekoniecznie cechuje "murzyńskość" (zachowania jak np na Monrovia's West Point do obejrzenia np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=ZRuSS0iiFyo), ale którzy chętnie przenoszą podobne zachowania do Polski (co można zauważyć np. w relacjach z "Przystanku Woodstock"), z jednej strony męczą zakazy wolnego biwakowania w przyrodzie, z drugiej - chciało by się zwiedzać góry które nie są zaklockowane jak plaza na West Point, czy teren po "Przystanku". Chyba potrzeba nam jeszcze więcej czasu do zrozumienia, czym jest LNT.
Dawno nie pisałem tu, ale dojrzałem ten watek, więc przejrzałem. Widze, że koleś wrzuca swoją relację gdzie tylko może, widziałem ją już na kilku większych portalach/forach górskich, a teraz na Interii.
Ja nic nie mam do samego opisu wycieczki, sam nieraz spałem, czy to latem, czy zimą. Ale mi nie pasuje sposób opisania tego. Koleś wyszedł sobie z nastawieniem na biwak, z pełnym sprzętem, wielką szafą na plecach, a potem opisuje to jako niespodziewane zdarzenie. On sobie poradził, był przygotowany. Mam nadzieję, że inni którym ten pomysł się spodoba, też będą wiedzieli na co się wybierają.
Najpierw sprostowanie: Przepisy zakazujące poruszania się po zmroku po TPNie są, ale obowiązują latem, zimy to nie dotyczy. Konkretne daty do znalezienia w regulaminie.ecowarrior pisze:A promocję przez portal interii owej przygody uważam za nader głupie posunięcie!! Raz, przepisy dotyczę zakazu poruszania się zimą na terenie
TPN-u po zmroku, dwa - tak jak pisałem, naczyta się artykułu masa nieprzygotowanych dzieciaków, która pomyśli, że takie wyprawy są codziennością, że nic im nie grozi i nie wrócą z wyprawy, trzy granica pomiędzy odwagą a głupotą jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć. Marynarze również nie ruszają w morze gdy wiedzą, że nadciąga sztorm...
Ja nic nie mam do samego opisu wycieczki, sam nieraz spałem, czy to latem, czy zimą. Ale mi nie pasuje sposób opisania tego. Koleś wyszedł sobie z nastawieniem na biwak, z pełnym sprzętem, wielką szafą na plecach, a potem opisuje to jako niespodziewane zdarzenie. On sobie poradził, był przygotowany. Mam nadzieję, że inni którym ten pomysł się spodoba, też będą wiedzieli na co się wybierają.