Strona 1 z 1

szałasy, schrony tzw. "buby" - ostrzeżenie

: 10-05-2008 08:39
autor: Gość
Od dłuższego czasu obserwuję na forum zachwyt noclegami w różnych, szałasach, domkach myśliwskich, schronach czy budach pasterskich.
Sam wielokrotnie nocowałem w takich miejscach i w pełni rozumiem fascynację.

Jednak taki szałas może być bardzo niebezpiecznym miejscem.
Aby osiągnąć maksymalny poziom bezpieczeństwa radzę wszystkim aby do takiego szałasu pakować się w grupie co najmniej 4-osobowej.
Jak już miejsce jest bardzo dobrze znane to można pokusić się o nocleg we dwoje lub nawet samotny nocleg.

W Niskich Tatrach na głównym, wschodnim, dziewiczym grzbiecie w rejonie Kralovej Hory na wysokości ponad 1410 jest utulnia Andrejcova
http://www.nizketatry.sk/chaty/uandrejc ... jcova.html
W tym romantycznym miejscu w latach 90-tych i na początku obecnego wieku kwitł wyrafinowany bandytyzm w najczystszej formie.
Chyba jedyny ślad w internecie w tym temacie jest tutaj
http://www.alpinizm.pl/pismo/gia/akt08.01.htm
i artykuł napady na Słowacji.
Sprawa w pewnym momencie była tak głośna, że pojawił się artykuł w Rzeczpospolitej i została postawiona do raportu Ambasada Słowacji.

Nie wiem co się dzieje tam obecnie, mnie w tym szałasie okradziono
z namiotu latem 1993 roku. Wtedy dość dokładnie poznałem mechanizm działania bandytów. Nie był to jeszcze czas napadów z bronią,
a miejscowi we wiosce Pohorela u podnóża szałasu powiedzieli
krótko ciesz się, że żyjesz.
Oni dość dobrze znali temat, a turyści czescy
czy słowaccy byli wszystkim ogromnie zszokowani.
Po Niskich Tatrach wędrowałem samotnie, a wcześniej jesienią 1992 zrobiliśmy z kolegą wycieczkę rozpoznawczą i wszystko było o.k.

Od pamiętnego lata 1993 w rejon Kralovej Hory już nie zaglądałem.
Myślę, że nie warto dokładnie opisywać mechanizmu działania bandytów
aby nie tworzyć wskazówek dla potencjalnych przestępców.
Pewnie jest to teraz spokojne miejsce?
Acha w roku 2006 dokładnie 1 września przywódca bandy zmarł, pochowano go dopiero w październiku 2006.
Przywódca bandy zaczynał jako pasterz pomocnik bacy, a później
wszedł na ścieżkę przestępczą.

Rafał

P.S. Kiedyś dawno temu w szkole podstawowej raczono mnie legendą o Janosiku. Kralova Hora to podobno było ulubione miejsce Janosika.
To pamiętne doświadczenie kazało mi z innej perspektywy spojrzeć
na temat zbójnictwa w Karpatach.

: 10-05-2008 09:04
autor: Taja
słyszałam o tym, co się w Andrejcovej stało i powiem szczerze, że miałam stracha jak spałam tam w sierpniu 2008 ale absolutnie nic złego się nie wydarzyło, sami kulturalni turyści i na szczęście nikt nic nam nie ukradł..

za to okradli mnie w okolicach Słowackiego Raju, w miejscowości Dedinky nad samym jeziorem na normalnym polu namiotowym (!), rozcięli w nocy namiot jak w nim spałam (!) i ukradli aparat fotograficzny, ponoć była to grsująca banda Cyganów i jest to normą, że takie naprady się tam zdarzają :/ radzę uważać.

: 10-05-2008 14:19
autor: mariomar
Czytałem kilka lat temu w "Krasach Slovenska", że bandę spod Andrejcovej słowacka policja rozbiła i wszyscy siedzą teraz w ciupie (nie mylić z ciupaską).

: 10-05-2008 18:58
autor: kamil756
A Rafale, skoro nie opisujesz działania bandytów, to może napiszesz jak się ustrzec, zabezpieczać? :wink:

: 12-05-2008 18:27
autor: Satan
Taja pisze:słyszałam o tym, co się w Andrejcovej stało i powiem szczerze, że miałam stracha jak spałam tam w sierpniu 2008 ale absolutnie nic złego się nie wydarzyło, sami kulturalni turyści i na szczęście nikt nic nam nie ukradł..


No, no, no...masz dar przepowiadania przyszłości..? :lol:

Też słyszałem o tym procederze. Podobnie jak Mariomar mam wiedzę, iż ta banda jest już unieszkodliwiona.
Najświeższe wieści z Andrejcovej podam w czerwcu AD 2008. :lol:

: 12-05-2008 18:53
autor: kamil756
brawo Satan! juz myslalem, że na naszym forum ludzie nie myślą nad tym co czytają :wink:

: 12-05-2008 20:48
autor: Taja
ojoj......no chodziło mi o sierpień 2007 ;) a bo ja zawsze taka zakręcona jestem a teraz to już w ogóle, za dużo na głowie..niecierpliwie zatem będę czekać wieści z Andrejcovej czy to futro przy wejściu nadal wisi :D i czy na Ramży nadal jest karma dla psa, perfumy i wydrukowane mapy ;)

Re: szałasy, schrony tzw. "buby" - ostrzeżenie

: 13-05-2008 06:24
autor: buba
Rafal pisze:Acha w roku 2006 dokładnie 1 września przywódca bandy zmarł,.


no to mozemy sie czuc choc troche bezpieczni!

wedlug mnie waznym srodkiem bezpieczenstwa jest nie sypiac w wiatach czy chatach polozonych zbyt blisko wsi a juz tym bardziej nie przy asfalcie czy drogach ktore zachecaja do przyjechania samochodem. Bedac samemu czy w malej grupie dobrze nie rozpowiadac we wsi gdzie sie zamierza spac i bedac juz na miejscu nie robic halasu czy nie palic ognisk przed zmrokiem. Lepiej zeby nikt nie wiedzial ze sie tam jest... maskujacego koloru namiot chroni nie tylko przed straznikami ;) poza tym te znane napady zdarzaja sie raczej w miejscach popularnych turystycznie, raczej sadze ze malo jakiemu bandycie chcialo by sie zaczajac na pasnik pod lewinem klodzkim gdzie szansa ze akurat dzis znajdzie lup jest niewielka.