Witajcie! Swoje pytanie kieruję przede wszystkim to forumowiczów którzy oprócz Sudetów kochają też Tatry. A mianowicie wybieram się w te góry zimą i zakładam że szlaki będę mocno przykryte białym puchem, a cóż, ja zimą będę nich pierwszy raz. Czy możecie mi polecić jakieś szlaki, które dla początkującego wędrowcy po Tatrach zimą będą w miarę do przejścia i nie będą znacznie narażać życia? Czy szlaki poniżej schronisk są na ogół dostępne? Jak to wszystko wygląda zimą w Tatrzańskim Parku Narodowym?
Stokrotne dzięki za odpowiedź!
Tatry zimą
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Tatry zimą
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
Ja osobiście zimą w Tatry bym się nie pchał. Uważam, że trzeba zdobyć odpowiednie doświadczenie w turystyce górskiej zimowej z Sudetach i Beskidach aby jechać w Tatry zimą.
Wysokie są poza moim zasięgiem. W warunkach zimowych byłem na przeł. pod kopą, na Czerwonych Wierchach, na Giewoncie.
Z pozostałch, to myślę, że do zrobienia jest Grześ, ew Rakoń i Wołowiec, mozna spróbować wbić się na grzbiet Ornaku, ale ze zboczy tego masywu mogą schodzić lawiny.
Poza tym niższe, widokowe szczyty - Nosla, Gęsia Szyja, Rusinowa Polana.
Morskie Oko też jest magiczne w zimowej scenerii.
Wysokie są poza moim zasięgiem. W warunkach zimowych byłem na przeł. pod kopą, na Czerwonych Wierchach, na Giewoncie.
Z pozostałch, to myślę, że do zrobienia jest Grześ, ew Rakoń i Wołowiec, mozna spróbować wbić się na grzbiet Ornaku, ale ze zboczy tego masywu mogą schodzić lawiny.
Poza tym niższe, widokowe szczyty - Nosla, Gęsia Szyja, Rusinowa Polana.
Morskie Oko też jest magiczne w zimowej scenerii.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Wiadomo Satanie, tak jak pisałem nie mam doświadczenia i nie zamierzam pchać się wysoko... Mam zamiar pochodzić sobie niżej aby z dołu podziwiać wielkie szczyty, tudzież wejść na kilka mniejszych z których są fajne widoki.
Dzięki za rady!
Dzięki za rady!
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.