O głupich przepisach na wesoło

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3476
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

O głupich przepisach na wesoło

Postautor: Lech » 16-01-2009 15:35

Nie zmieniać!

Mom pytanie. Cy komuś z wos w ciągu ostatnik 11 roków zdarzyło sie wejść bez pomocy górskiego przewodnika na Turbacz? Abo na Babiom Góre? Abo na Giewont? Abo na jakisi inksy polski wierch o wysokości ponad 1000 metrów nad poziomem morza? A moze ftoś z wos po Dolinie Kościeliskiej sie przespacerowoł? Jeśli na ftórekolwiek z tyk pytań waso odpowiedź brzmi: TAK, to jo nie fce wos strasyć, ale… za takom wyciecke grozi wom hereśt. Jo nie śpasuje! Prowde godom! Niedawno wycytołek w Dzienniku Polskim, ze na wyciecke w góry bez przewodnika mozno iść ino do wysokości 1000 metrów. Fto pódzie choć metr wyzej - popełnio przestępstwo! Tak samo ten, fto w górak do parku narodowego bez przewodnika wejdzie. Kie to cytołek, zacąłek sie zastanawiać, cy przypadkiem Dziennik Polski z jakomsi prima-aprilisowom wiadomościom sie nie pośpiesył. Dlotego postanowiłek syćko sprawdzić. Posłek do Nowego Targu, zakrodłek sie do tamtejsego Sądu Rejonowego i zacąłek przeglądać nagromadzone tamok tomy Dzienników Ustaw. Kie dosłek do 1997 rocku, nolozłek pikne rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja. A temu rozporządzeniu, moi ostomili, towarzysy kilka załącników. No i w załącniku numer 3, paragrafie 3, punkcie 1 momy wyraźnie napisane:

Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni.*

Na mój dusiu! To jo co roku widuje telo turystów, co na Turbacz bez przewodnika wchodzom! I nawet nie domyślołek sie tego, co wiem teroz - ze to syćko som przestępcy! Ale cóz… pies tak jak cłowiek - ucy sie przez całe zycie.

Jakie som kary za złamanie rozporządzenia? Trudno pedzieć. W treści aktu, o ftórym godom, nimo o karak ani słowa. Ale kieby jaki prawnik sie uporł, to pewnie mógłby wykazać przed sądem, ze taki cyn ryktuje zagrozenie dlo zdrowia, a nawet dlo zycia. I wte wystarcy powołać sie na paragraf 160 Kodeksu karnego, ka napisali tak: Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Nimo tutok mowy, ze idzie o narazanie wyłącnie inksego cłowieka. A zatem nawet jeśli turysta idzie w góry sam, to wprowdzie narazo ino samego siebie, ale i tak na mocy tego 160 paragrafu moze trafić na trzy roki za kratki. O kruca! Wyobrazocie se, co by sie działo, kieby rządzili nami jacyś nadgorliwi stróze prawa? Kieby kozdego turyste, co bez przewodnika polozł wyzej niz 1000 metrów, łapano i do hereśtu posyłano? Kieby na kozdym ślaku na tejze wysokości dzień i noc cuwała policja, coby zakuwać w kajdanki niesfornyk wycieckowiców? Kieby na górnyk stacjak kolejek na Kasprowy, Gubałówke abo Szyndzielnie kozdy wysiadający od rozu zostawołby zatrzymany pod zarzutem narusenia rządowego rozporządzenia? Bo tak sie składo, ze kozdo z tyk trzek stacji na wysokości ponad 1000 metrów sie znojduje.

Nieftórzy wolom se nie wyobrazać, co to by było i dlotego gwarzom, ze lepiej coś z tym prawem zrobić. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze - cytomy w Dzienniku Polskim - od lat toczą beznadziejną walkę z kolejnymi rządami o zmianę rozporządzenia. A jo, moi ostomili, godom jednak: nie zmieniać! Nie zmieniać i ślus! Przecie to jest barzo pikne rozporządzenie! Bo po co niejeden miłośnik gór w Tatry abo inkse Beskidy jeździ? Ano po to, coby pozirając na pikne widocki pocuć sie w pełni ślebodnym. Ślebodnym jako orzeł, jako górski wiater, abo… jako zbójnik! Prowdziwy rasowy miłośnik gór - kie wciągnie w płuca górskom ślebode i kie z płuc ta śleboda rozejdzie sie po całym organizmie - to fciołby wyzwolić sie ze syćkik sakramenckik ograniceń, jakie ciągle narzuco mu zycie w mieście. Fciołby kapecke zabawić sie, posaleć. I casem nawet fciołby zrobić coś wbrew prawu. Ino jak? Jak miłośnik gór moze złamać prawo? Przecie nie pobije nikogo, bo nie bedzie fcioł nikomu robić krziwdy. Przyrody nie zacnie niscyć, bo za barzo te przyrode sanuje. Nie bedzie nika osukiwoł, bo to nieucciwe. Ale złamać owo rozporządzenie Rady Ministrów - moze jak najbardziej! Bez przewodnika powędruje na wysokość 2000 metrów, abo 1500, abo nawet ino 1001. Abo przejdzie sie Dolinom Kościeliskom cy inksom Chochołowskom. I skutek od rozu jest pikny: prawo złamane, a sumienie cyste. Ze - jako pedziołek - grozom za to trzy roki hereśtu? Nie skodzi! Nawet lepiej! Bo co to by było za zycie bez kapecki ryzyka!

Jeśli więc jo fciołbyk cosi w tym rozporządzeniu zmienić, to ino jedno: coby wyraźnie, barzo wyraźnie dopisano, ze przepisy te dotycom nie ino ludzi, ale zwierząt tyz. Bo jo wdrapując sie na taki Turbacz, tyz barzo fciołbyk prawo złamać. Ale będąc psem, nie cłowiekiem - niestety nie łamie. No, nie łamie krucafuks! Hau!

* Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty wodne (Dz.U.97.57.358).
źródło => http://owczarek.blog.polityka.pl/?p=161
Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4274
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 16-01-2009 16:11

dla mnie to i tak glupszy i bardziej wkurzajacy jest ten przepis o zakazie biwakowania poza miejscami wyznaczonymi.. ale coz zakazy sa po to by je łamać ;) a czesto wogole czlowiek zyje sobie bardziej szczesliwie jak nie wie o jakis dziwnych notkach prawnych ktore jakies chore glowy wymyslily..

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3864
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 16-01-2009 18:08

buba1 pisze:dla mnie to i tak glupszy i bardziej wkurzajacy jest ten przepis o zakazie biwakowania poza miejscami wyznaczonymi.. ale coz zakazy sa po to by je łamać ;) a czesto wogole czlowiek zyje sobie bardziej szczesliwie jak nie wie o jakis dziwnych notkach prawnych ktore jakies chore glowy wymyslily..


to akurat nie tylko polski pomysł - generalnie to w Europie chyba wypada to pół na pół - w połowie można biwakować, w połowie nie. aczkolwiek odnoszę wrażenie, że Polacy nie dorośli to zniesienia takiego przepisu - już w tej chwili syf jest prawie wszędzie, a co by było gdyby nie było jeszcze groźby kary? wiadomo też, że takie przepisy zawsze można obejść, dla chcącego nic trudnego...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3476
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 10-02-2009 10:19

Na początku zacytowałem tu satyryczny tekst wyśmiewający głupotę polskich przepisów turystycznych, ograniczających wolność turystyki wędrownej w górach. Tym razem ukazuję kolejny cyrk z durnymi polskimi przepisami: Rozporządzenie RM z 1997 r. wyraźnie precyzuje: "Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni." Okazuje się, że przewodnicy posiadający uprawnienia parkowe i taką odznakę (zamieściłem ją poniżej), formalnie nie mogą prowadzić wycieczek po swoim terenie, ponieważ wg. obowiązujących przepisów nie są zaliczeni do przewodników górskich.

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2010
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 16-02-2009 01:49

buba1 pisze:dla mnie to i tak glupszy i bardziej wkurzajacy jest ten przepis o zakazie biwakowania poza miejscami wyznaczonymi.. ale coz zakazy sa po to by je łamać ;)


Buba, masz całkowitą rację. Dodam do ogródka przepisów taki kamyczek: jak przechodzisz przez tory kolejowe w niedozwolonym miejscu, to jak cię złapie:
a) policjant, to na podstawie przepisów o ruchu drogowym (zakaz przechodzenia przez torowisko, bez sprecyzowania, że chodzi o torowisko tramwajowe) wlepi mandat 100zł.
b) strażnik miejski, to na podstawie jakiś tam przepisów porządkowych wlepi mandat 50 do 500zł.
c) sokista, to na podstawie przepisów o porządku na kolejach publicznych, wlepi mandat 50 zł (ale co ciekawe, wg tych przepisów wykroczeniem jest już samo wejście na nasyp, nawet jeśli nie przejdziesz przez tory).

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 16-02-2009 09:17

Lech pisze:Na początku zacytowałem tu satyryczny tekst wyśmiewający głupotę polskich przepisów turystycznych, ograniczających wolność turystyki wędrownej w górach. Tym razem ukazuję kolejny cyrk z durnymi polskimi przepisami: Rozporządzenie RM z 1997 r. wyraźnie precyzuje: "Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni." Okazuje się, że przewodnicy posiadający uprawnienia parkowe i taką odznakę (zamieściłem ją poniżej), formalnie nie mogą prowadzić wycieczek po swoim terenie, ponieważ wg. obowiązujących przepisów nie są zaliczeni do przewodników górskich.

Obrazek


Wygląda na to ,że dyrekcja Parku Narodowego Gór Stołowych wykreowała sobie swoich przewodników,którzy mogą się poruszać po parku,a kwestia wysokości odpada,gdyż Szczeliniec Wielki ma 919m n.p.m :roll:

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 16-02-2009 09:55

Michał pisze:c) sokista, to na podstawie przepisów o porządku na kolejach publicznych, wlepi mandat 50 zł (ale co ciekawe, wg tych przepisów wykroczeniem jest już samo wejście na nasyp, nawet jeśli nie przejdziesz przez tory).

A jak się to ma do chodzenia po nieczynnych torach lub nasypach pozbawionych szyn?

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3476
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 16-02-2009 12:01

baniak pisze:kwestia wysokości odpada,gdyż Szczeliniec Wielki ma 919m n.p.m :roll:
Kwestia wysokości w Parkach Narodowych i w rezerwatach przyrody według tego kuriozalnego rozporządzenia nie ma znaczenia, bowiem na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni. Park Narodowy Gór Stołowych jest Parkiem Narodowym na obszarze górskim i musi być przewodnik górski. Poza tym przewodnicy Parku Narodowego Gór Stołowych wg. przepisów ustawy o usługach turystycznych nie są przewodnikami, bowiem nie mają uprawnień państwowych nadanych przez marszałka województwa, a działają tylko na podstawie pełnomocnictwa Dyrektora PNGS. A zatem wynajmując takiego przewodnika łamiemy obowiązujące w Polsce prawo.
Obrazek

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2388
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 27-02-2009 11:51

Projekt nowej uchwały o ratownictwie w górach

=> http://bip.mswia.gov.pl/portal/bip/178/ ... a_zor.html

Jakieś refleksje? :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3864
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-02-2009 12:22

owszem. zaraz lecę do sklepu po scyzoryk i bidony i zabieram się do ćwiczenia pompek 8)


kolejny martwy przepis będzie. chociaż nie do końca, zapewne Lech będzie miał znowu o czym pisać :twisted:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 27-02-2009 14:03

Będzie dyskusja czy Ślęża i Wzgórza Niemczańsko - Strzelińskie należą do Sudetów i są objęte ustawą.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3864
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-02-2009 14:13

no bo żeby zdobyć Sleżę to rzeczywiście trzeba być odpowiednio wyekwipowany :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3476
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 27-02-2009 15:47

Pudelek pisze:zapewne Lech będzie miał znowu o czym pisać
Nie będzie takiej potrzeby, bowiem zrobią i faktycznie robią tu już inni.
Turyści będą odpowiadać za następstwa braku należytego wyposażenia, użytkowania nieodpowiedniego ubioru i sprzętu, braku odpowiedniego przygotowania fizycznego oraz nieprzestrzeganie regulaminowych nakazów i zakazów. Turyści będą też odpowiadać za szkody wyrządzone w trakcie uprawiania rekreacji górskiej, sportu i turystyki na zasadach określonych kodeksem cywilnym
źródło => http://wiadomosci.onet.pl/1924556,11,item.html
wirek pisze:Będzie dyskusja czy Ślęża i Wzgórza Niemczańsko - Strzelińskie należą do Sudetów i są objęte ustawą.
Nie będzie jeśli taki projekt ustawy przejdzie:
Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) górach – rozumie się przez to obszar Beskidu Niskiego, Beskidu Wyspowego, Beskidu Średniego, Beskidu Sądeckiego, Beskidu Żywieckiego, Beskidu Małego, Beskidu Śląskiego, Bieszczadów, Gorców, Pienin, Sudetów Wschodnich, Sudetów Środkowych, Sudetów Zachodnich, Tatr, pasma Spisko-Gubałowskiego i Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej, z wyłączeniem obszarów jednostek osadniczych i dróg publicznych;
Ostatnio zmieniony 27-02-2009 15:52 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 161
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 27-02-2009 15:52

Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) górach – rozumie się przez to obszar Beskidu Niskiego, Beskidu Wyspowego, Beskidu Średniego, Beskidu Sądeckiego, Beskidu Żywieckiego, Beskidu Małego, Beskidu Śląskiego, Bieszczadów, Gorców, Pienin, Sudetów Wschodnich, Sudetów Środkowych, Sudetów Zachodnich, Tatr, pasma Spisko-Gubałowskiego i Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej, z wyłączeniem obszarów jednostek osadniczych i dróg publicznych;

Konia z rzędem temu, kto wyznaczy północną granicę Bieszczadów, tak żeby to miało sens w świetle projektowanej ustawy.
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3864
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-02-2009 16:10

Turyści będą też odpowiadać za szkody wyrządzone w trakcie uprawiania rekreacji górskiej, sportu i turystyki na zasadach określonych kodeksem cywilnym

to jest rozsądne. ale czy już w tej chwili nie ma takiej odpowiedzialności? przecież nie możesz iść sobie w góry i ot tak sobie bezkarnie zniszczyć (oczywiście, chyba że cię nikt nie złapie)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Turystyka”