W Poznaniu polują na prowadzących grupy

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

W Poznaniu polują na prowadzących grupy

Postautor: Lech » 28-05-2009 12:41

Góra Moraska leży na terenie Poznania. Chcesz pokazać kilku znajomym Rezerwat "Meteoryt Morasko"? Uważaj, bo możesz zostać uznany za nielegalnego przewodnika. I dostać kilkaset złotych mandatu!

Na oficjalnej stronie internetowej poznańskiego Koła Przewodników PTTK znajduje się taka oto informacja:
Pragniemy zwrócić Państwa uwagę, iż zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA GOSPODARKI z dnia 17 stycznia 2006 r. w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek, organizator turystyki (biuro podróży, szkoła, parafia, firma itp) jest obowiązany, w obsłudze grupy turystów, do zapewnienia udziału przewodnika miejskiego w dziesięciu miastach Polski, w tym po Poznaniu.
Biuro podróży lub instytucja (szkoła, parafia itp.) organizująca zwiedzanie Poznania naraża się na mandat do 500 złotych oraz sprawę karną. To samo dotyczy osoby oprowadzającej po Poznaniu bez uprawnień ( pilota, opiekuna, nauczyciela)

zobacz => http://www.przewodnicy-pttk.org/przewod1.html

Obrazek

Tymczasem Ustawa o usługach turystycznych wyraźnie mówi:
Art. 30
1. Organizatorzy turystyki podlegający obowiązkowi uzyskania zezwolenia, określonego w art. 4 ust. 1, organizujący wycieczki w kraju i za granicą, w których uczestniczy co najmniej 10 osób realizujących wspólny program, są obowiązani, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, zapewnić uczestnikom opiekę osób posiadających uprawnienia: 1) przewodnika turystycznego
Szkoła czy parafia w żadnym razie nie jest organizatorem turystyki wymagającym uzyskania zezwolenia, bowiem nie prowadzi działalności gospodarczej polegającej na organizowaniu imprez turystycznych. Szkół, parafii i wielu innych instytucji nie dotyczą też branżowe rozporządzenia ws. przewodników turystycznych i pilotów wycieczek. W tej sytuacji np. nauczyciel prowadzący Szkolny Klub Turystyczno - Krajoznawczy, organizując wycieczkę z uczniami po Poznaniu, nie musi wynajmować przewodnika. A zatem poznańscy przewodnicy na swojej stronie całkowicie błędnie interpretują przepisy (ad absurdum).

Nikogo nie wolno zmuszać do zakupu niechcianych towarów lub usług. Ta oczywista zasada zawarta jest w uchwalonej w 2007 roku Ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W jej świetle umieszczenie na tej stronie błędnych informacji, jakoby wszystkie grupy, także organizowane przez szkoły czy parafie, miały obowiązek wynajęcia w Poznaniu przewodnika, bo inaczej zostaną ukarane 500-złotowym mandatem lub w postępowaniu karnym, jest po prostu bezprawne. Jest to wysoce nieuczciwy sposób narzucania się ze swoimi usługami za pomocą oszustwa.

Jak wynika z ostatnich wiadomości medialnych oraz informacji na wskazanej stronie internetowej, grupy turystów zwiedzające Poznań, które nie wynajęły sobie licencjonowanego przewodnika, są inwigilowane i szykanowane przez staż miejską, a osoby przekazujące informacje o mieście - karane mandatami."Chcemy sprawdzać wszystkich, którzy oprowadzają grupę dziesięciu lub więcej osób" - stwierdza Andrzej Kaleniewicz z departamentu kultury fizycznej i turystyki Urzędu Marszałkowskiego w wypowiedzi na łamach "Gazety Wyborczej - "W myśl prawa taka grupa musi wynająć licencjonowanego przewodnika. Na tych, którzy oprowadzają bez licencji, czekają pouczenia i mandaty".

Podobne rzeczy o kontrolach i mandatach można przeczytać na przewodnickich stronach internetowych innych miast Polski. Kolejna paranoja władzy przeciw obywatelowi tym razem ma miejsce w Poznaniu. Kto ludziom wykazującym się tak rażącą niekompetencją ponadawał te państwowe uprawnienia do nękania ludzi kontrolami oraz prawo do szkolenia i egzaminowania innych? Ogarnia mnie przerażenie kiedy pomyślę, że w tak błędnym przeświadczeniu odnośnie interpretacji przepisów są utwierdzani przewodnicy i kandydaci na przewodników, którym szkolący ich i egzaminujący każą wierzyć w wymyślone przez siebie niedorzeczności.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 29-06-2009 12:11

Poniżej odpowiedź z Departamentu Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego na moje pismo z protestem przeciwko zapoczątkowanej w naszym mieście akcji szykanowania niewinnych ludzi prowadzących grupy turystów oraz pismo przesłane po mojej interwencji do prezesa Zarządu Koła Przewodników PTTK w Poznaniu.

Szanowny Panie.

Dziękując za osobiste zaangażowanie w sprawy przewodnictwa turystycznego w Poznaniu uprzejmie informuję, że w dniu dzisiejszym zostało wysłane do p. Stefana Żurka pismo z prośbą o usunięcie nieprawidłowego sformułowania na stronie Internetowej Koła Przewodników im. Marcelego Mottego w Poznaniu (pismo w załączeniu)

Z poważaniem

Andrzej Kaleniewicz
Kierownik Oddziału Turystyki
Departament Sportu i Turystyki
Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego
ul. Piekary 17 61-611 Poznań
tel. 61/64 75 274
andrzej.kaleniewicz@umww.pl


Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 29-06-2009 15:23

Brawo! Teraz ciekawe co będzie dalej... i kiedy to zmienią...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 29-06-2009 21:09

seba123 pisze:Brawo! Teraz ciekawe co będzie dalej... i kiedy to zmienią...
Ano zobaczymy. W całym kraju jest tu naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Oto kolejny przykład dezinformacji, tym razem wrocławskich przewodników (terenowych dolnośląskich i sudeckich), których też by trzeba przywołać do porządku:

Obrazek

zobacz => http://www.przewodnikdolnyslask.wroclaw ... zakres.htm

Wyobrażacie sobie? Dwa lata więzienia za wykonywanie zadań przewodnika i za przekazywanie informacji o jakimś terenie? Te formy zastraszania to już faktycznie jakiś obłęd. Choć karanie ludzi mandatami już dawno stało się faktem. Mnie się akurat nie zdarzyło zapłacić mandatu. Natomiast w środowisku społecznej kadry turystyki kwalifikowanej PTTK i PTT, gdzie się również udzielam, są ludzie, którzy byli szykanowani za swoją pozytywną działalność z młodzieżą, m.in. ukarani mandatem za chodzenie bez asysty przewodnika latem w naprawdę łatwym turystycznie terenie.

Doskonale rozumiem w jak uwłaczającej sytuacji znaleźli się tacy ludzie, którym władza - zamiast uznać ich doświadczenie i autorytet jaki zdobyli w swoim środowisku oraz podziękować i nagrodzić ich za pożyteczną społeczną pracę z młodzieżą - nasyła na nich jakieś patrole i karze grzywną. Tacy ludzie mają prawo być święcie oburzonymi na to, że służby porządkowe i policyjne - zamiast zająć się prawdziwymi przestępcami - dają się wciągnąć przez pazernych lobbystów i zajmują się zabezpieczaniem ich partykularnych interesów. Czas zacząć robić z tym porządek.

Dobrze, że Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego wezwaniem miejscowych przewodników do porządku zrobił pierwszy krok w kierunku normalności. Czy to może pierwsza jaskółka? Więcej, bo może się okazać, że to pierwsza cegła wyciągnięta z muru dziwacznej policyjno-prawnej konstrukcji, jaką jest procedura szykanowania ludzi przez służby porządkowe, które żądają licencji przewodnika turystycznego od kogokolwiek, kto prowadzi turystów bądź sprawia wrażenie, że pracuje jako przewodnik np. pokazując zabytki, a w razie ich braku - przerywania zwiedzania, zawracania ze szlaku i karania ograniczeniem wolności lub grzywną. Sankcje te dotykają także osób organizujących społecznie wypoczynek i turystykę m.in. w ramach szkolnych klubów krajoznawczych, parafii, harcerstwa, jako osoby prywatne itp., dzielących się swoją wiedzą i doświadczeniem za darmo oraz przekazujących informacje krajoznawcze w polskich miastach i na szlakach turystycznych w parkach narodowych, krajobrazowych itd.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Ciąg dalszy przewodnickich cyrków w Krakowie

Postautor: Lech » 15-08-2009 15:04

Przed ponad miesiącem pisałem tu o pierwszej cegle wyciągniętej w Poznaniu z muru dziwacznej policyjno-prawnej konstrukcji, jaką jest procedura szykanowania przez służby porządkowe turystów zwiedzających nasz kraj w niektórych miastach Polski. Czy inne miasta poszly w ślady Poznania? Niestety, nie...

W czwartkowych wiadomościach w Teleekspressie (TVP1) redaktor prowadzący program szydził sobie z cyrków, jakie nadal wyczyniają przewodnicy wespół ze strażnikami miejskimi w Krakowie, kontrolując turystów i żądając uprawnień od kogokolwiek, kto pokazuje zabytki i opowiada o nich, np. grupie znajomych. Zaproponował aby chodzić w grupie w taki sposób, żeby nie wyglądać na grupę (ha,ha,ha!!!). Wczoraj był to jeden z tematów dyżurnych na TVN.

Przyjaciele po Krakowie cię nie oprowadzą

... JEŚLI NIE MAJĄ LICENCJI PRZEWODNIKA

Oprowadzasz ciocię po mieście? Ciocia jest z zagranicy i nie mówi po polsku? Jeśli nie masz licencji przewodnika i robisz to w grodzie Kraka - możesz mieć problem podobny do Marii Kantor. Funkcjonariusze zagrozili jej, że jeśli będzie opowiadała znajomym o Krakowie bez specjalnego uprawnienia, może stanąć przed sądem.

Do Marii Kantor, mieszkanki Krakowa, przyjechało trzech znajomych, którym chciała pokazać swoje piękne miasto. Wycieczkę, w jaką się wybrali, zapamiętają na długo.

W jej trakcie do kobiety podeszli profesjonalni przewodnicy turystyczni oraz straż miejska. Powiedzieli, że jeśli nie ma licencji przewodnika, oprowadzać po Krakowie nie może. W przeciwnym wypadku - stanie przed sądem.

Kantor, słysząc słowa strażników, nie mogła uwierzyć własnym uszom. Całą sytuację nazywa absurdalną. - W takim razie maltańczyków czy innych gości, nie mogę zaprosić na obiad bo będę musiała się legitymować, że mam uprawnienia kucharskie - mówi z ironią.

"Podróżnicza przygoda" zadziwiła także przyjaciół kobiety. - To było śmieszne i żałosne, przecież Maria nie brała od nas żadnych pieniędzy - opowiada jej znajomy, Paul French.

Kontrola musi być

Barbara Bukowska ze Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych w Krakowie przyznaje, że możliwe, iż zdarzyła się wpadka, jednak zaznacza, że tego typu kontrole są konieczne by nieprofesjonalni przewodnicy nie wprowadzali turystów w błąd. - Słyszymy wypowiedzi, że Piłsudski to przywódca AK - podaje przykład Bukowska.

Takich "kwiatków" jest jeszcze więcej. Pan Ryszard, który bije pamiątkowe medale pod Kościołem Mariackim słyszał np., że "Sukiennice to sklep samoobsługowy".

Będzie dalej opowiadać

I choć pani Maria od straży miejskiej otrzymała upomnienie, swojego zachowania nie zmieni: deklaruje, że nie zważając na absurdalne przepisy, o Krakowie będzie opowiadać nadal.


źródło => http://www.tvn24.pl/-1,1614783,0,1,przy ... omosc.html

To nie scenariusz do jakiegoś ulicznego kabaretu z aktorami grającym główne role przewodników i strażników miejskich. To wszystko naprawdę się dzieje w kraju, w którym władze wszem i wobec trąbią o poszanowaniu wolności przekazywania informacji, a jednocześnie wprowadzają policyjne procedury jak śledzenie, podsłuchiwanie i zaczepanie przez straż miejską ludzi opowiadających grupie znajomych o zabytkach i wtrącają się w prywatne relacje międzyludzkie. Jest gorzej jak za PRL-u, gdzie coś takiego, aby nie można było spokojnie - bez narażania się na zaczepki policyjno - przewodnickich patroli - pokazać znajomym kilka zabytków na otwartej ulicy miasta, było nie do pomyślenia...
Obrazek

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Re: Ciąg dalszy przewodnickich cyrków w Krakowie

Postautor: Ariel Ciechański » 15-08-2009 16:08

Lech pisze:To nie scenariusz do jakiegoś ulicznego kabaretu z aktorami grającym główne role przewodników i strażników miejskich.

Babka powinna zażądać mandatu i go nie przyjąć, żeby sprawę ośmieszyć na sali sądowej...

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 15-08-2009 20:46

Jednym zdaniem ;"ta Polska to dziwna kraja".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 28-08-2009 10:53

"Strzeżcie się, krakowianie, strzeżcie się, turyści, byście będąc w grupie, nie poważyli się pokazywać, gdzie stoi bazylika Mariacka, Barbakan, Wawel, a nawet gdzie płynie Wisła, bo zostaniecie ukarani mandatem przez straż miejską za odbieranie chleba przewodnikom.

A swoją drogą, to znakomity pomysł. W pierwszej kolejności powinni go wykorzystać restauratorzy, domagając się od ratusza, by turyści, jeżeli są w grupie, nie jedli przywiezionych z sobą kanapek, ale poszli na posiłek do restauracji i zjedli to, co przygotował dyplomowany kucharz. Można by także zakazać śpiewania w grupie, jeżeli brak w niej dyplomowanego dyrygenta.

No, brawo! Nie ma jak Kraków. To kuźnia nowatorskich pomysłów! Ale jeżeli tak stanowi ustawa, starajmy się być od niej mądrzejsi!" - radzi bp. Tadeusz Pieronek na łamach "Gazety Krakowskiej".

Cały artykuł => http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/o ... material_2
Obrazek


Wróć do „Turystyka”