Strona 1 z 1

przejazd przez obwód kaliningradzki

: 30-05-2009 14:19
autor: buba1
chcielisbysmy za rok pojechac sobie samochodem wkolo bałtyku, chcielibysmy pojechac przez obwod kaliningradzki (jakies 2-3 dni na przejazd) stad moje pytanie
- slyszalam ze na ten teren nie jest zwykla wiza rosyjska tylko jakas specjalna.(slyszalam ze niektore biura zalatwiajace wizy do rosji nie zalatwiaja tych na kaliningrad)
-czy lepiej zalatwiac sobie wize samemu czy przez biuro?
-czy biuro zalatwia tez zameldowanie na miejscu, zaproszenie ii wszytskie potrzebne papiery?(nie wiem dokladnie co oprocz wizy jest potrzebne- wiem ze to cos co sie "voucher" nazywa ..
- czy zameldowanie jest np. w jakims hotelu na trasie i trzeba spac wlasnie tam bo jak gdzie indziej to ktos moze sie przyczepic?

-chcemy jechac swoim samochodem, co trzeba miec ze soba na taki wyjazd? jakies ubezpieczenie, specjalne papiery, a moze wymagaja miec dwie gasnice albo inne cudo ;)
- jak podchodza miejscowi, policja to aut na polskich blachach?
- czy sa rejony w obwodzie kalingradzkim gdzie lepiej sie nie zapuszczac?
- czy ktos ma do polecenia jakies mapy tego terenu?
- a moze ktos moze polecic jakies ciekawe strony do poczytania co mozna zwiedzic w tamtych okolicach? w przewodnikach sa bardzo krotko i enigmatycznie opisane...
- czy cos powinnam wiedziec jadac wlasnie tamtedy? dotychczas nie bylam nigdy w rosji

: 30-05-2009 15:04
autor: Satan
Buba, wydaje mi się, że jak przekleisz ten post tutaj => http://www.forum.bezdroza.com/ , to szybciej uzyskasz konkretnę odpowiedź :wink:

: 30-05-2009 22:42
autor: tomuch
super :)
też swojego czasu myślałem o przejeździe przez obwód, ale na myśleniu się skończyło ;)

będę kibicował wam :)

: 30-05-2009 23:19
autor: buba1
Satan pisze:Buba, wydaje mi się, że jak przekleisz ten post tutaj => http://www.forum.bezdroza.com/ , to szybciej uzyskasz konkretnę odpowiedź :wink:


dzieki za rade :)

: 01-06-2009 22:55
autor: tomaszll
Buba,

Obwód Kaliningradzki to część Rosji. Nie można na ten obszar patrzeć przez pryzmat podróży na Ukrainę.
Myślę, że aby tam wjechać trzeba zapłacić dość spory haracz: wiza, ubezpieczenie, voucher i może się okazać, że lepszym rozwiązaniem jest podróż przez Litwę w stronę Łotwy i Estonii.

Druga sprawa to zwiedzanie Królewca. Może się okazać, że będzie to bardzo przygnębiająca podróż.

Mimo wszystko dla celów poznawczych namawiam, aby udało się Tobie tam pojechać. Osobiście nigdy nie byłem w Królewcu i nie będę mógł pomóc.

: 02-06-2009 21:52
autor: Pudelek
Kaliningrad to takie połączenie sowieckich klimatów z pozostałościami po Niemcach - w sumie to może być ciekawe. klimat przygnębiający - pewno tak, ale ten sam klimat przygnębiający jest podczas wędrowania po Śląsku, szczególnie Dolnym - pałace w ruinie, stare domy w ruinie, najlepiej wyglądają kościoły, choć czasem barbarzyńsko przekształcone.

: 02-06-2009 22:22
autor: tomaszll
Pudelek pisze:Kaliningrad to takie połączenie sowieckich klimatów z pozostałościami po Niemcach - w sumie to może być ciekawe. klimat przygnębiający - pewno tak, ale ten sam klimat przygnębiający jest podczas wędrowania po Śląsku, szczególnie Dolnym - pałace w ruinie, stare domy w ruinie, najlepiej wyglądają kościoły, choć czasem barbarzyńsko przekształcone.


Myślę, że w Obwodzie Kaliningradzkim jest znacznie gorzej w temacie przygnębiających widoków.
Jednakże jest to również bardzo ciekawy przyrodniczo teren
z taką ciekawostką jak złoża wód mineralnych o wysokim stopniu zmineralizowania i smaku podobnym do zdrojów Beskidu Niskiego.

: 02-06-2009 22:45
autor: Pudelek
tomaszll pisze:
Pudelek pisze:Kaliningrad to takie połączenie sowieckich klimatów z pozostałościami po Niemcach - w sumie to może być ciekawe. klimat przygnębiający - pewno tak, ale ten sam klimat przygnębiający jest podczas wędrowania po Śląsku, szczególnie Dolnym - pałace w ruinie, stare domy w ruinie, najlepiej wyglądają kościoły, choć czasem barbarzyńsko przekształcone.


Myślę, że w Obwodzie Kaliningradzkim jest znacznie gorzej w temacie przygnębiających widoków.

przypuszczam, że tak. mi na Śląsku bardziej serce krwawi, bo jestem Ślązakiem i wiem, jak wyglądało to przed 1945 - Prusy Wschodnie były dalej i nie mam takich emocjonalnych związków, więc może bym podchodził mniej emocjonalnie, choć na pewno bym zwiedzał okolice z bardzo dużym smutkiem :(

: 02-06-2009 22:58
autor: buba1
tomaszll pisze:Buba,

Obwód Kaliningradzki to część Rosji. Nie można na ten obszar patrzeć przez pryzmat podróży na Ukrainę.
Myślę, że aby tam wjechać trzeba zapłacić dość spory haracz: wiza, ubezpieczenie, voucher i może się okazać, że lepszym rozwiązaniem jest podróż przez Litwę w stronę Łotwy i Estonii.

.


wiem...musze sie jakos wyzwolic od patrzenia na wschod przez pryzmat ukrainy...
ale litwa i reszta to niezbyt dobre rozwiazanie.. od lat marze o wyjazdach do rosji.. moze w koncu mi sie uda ...a od czegos trzeba by zaczac..

tomaszll pisze:
Mimo wszystko dla celów poznawczych namawiam, aby udało się Tobie tam pojechać. Osobiście nigdy nie byłem w Królewcu i nie będę mógł pomóc.


mam nadzieje ze sie uda. tyle czynnikow musi sie zlozyc zeby sie udalo...

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:Kaliningrad to takie połączenie sowieckich klimatów z pozostałościami po Niemcach - w sumie to może być ciekawe. klimat przygnębiający - pewno tak, ale ten sam klimat przygnębiający jest podczas wędrowania po Śląsku, szczególnie Dolnym - pałace w ruinie, stare domy w ruinie, najlepiej wyglądają kościoły, choć czasem barbarzyńsko przekształcone.


Myślę, że w Obwodzie Kaliningradzkim jest znacznie gorzej w temacie przygnębiających widoków.
.


ale ja tak bardzo lubie te klimaty... i postsowieckie i postindustrialne i kazde ruiny maja niesamowita atmosfere...pewnie dlatego tez tak latwo zadomowilam sie na dolnym slasku :) mieszkam tu niecale dwa lata a jakos tak swojsko sie czuje :D

tomaszll pisze:[
z taką ciekawostką jak złoża wód mineralnych o wysokim stopniu zmineralizowania i smaku podobnym do zdrojów Beskidu Niskiego.


oprocz ruin i pozostalosci po ZSRR jeszcze bardzo mnie pociagaja obecne tam w kaliningradzkich okolicach duze zloza bursztynu, te ponoc ciagnace sie kilometrami dzikie kopalnie, plaze gdzie bursztynu jest wiecej niz nad naszym morzem, a w turystycznych miejscowosciach mozna nabyc calkiem spore brylki...zawsze bursztyn mial dla mnie jakas magie w sobie...