Tatry - piękno czy snobizm?

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-06-2009 21:05

Taja pisze:Aha, a do TomaszaII - wyobraź sobie, że wiem, jak jest w Szwecji, bo mam wiadomości z pierwszej ręki (Paszczak siedział tam rok na Erazmusie).
I zimno tam też bywa i śnieg do Twojej wiadomości.

Zbaczając z tematu Tatr, to owszem zimy są tam solidne. Jednakże ani Ty ani Paszczak nie wędrowali jeszcze po tych górach, przynajmniej nie chwalą się fotorelacją.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-06-2009 21:26

A wracając do głównego nurtu, niektórzy bardzo denerwują się, że temat Tatr wywołuje wiele pobocznych dyskusji za zupełnie niezwiązane tematy.

Niestety widzenie turystyki i gór w Polsce jest bardzo ograniczone przez horyzont maleńkich zatłoczonych Tatr. Zbliżają się długie weekendy, a "dziennik telewizyjny" raczy ludzi papką o korkach na zakopiance czy braku możliwości wyjechania pociągiem z Zakopanego. Osobiście zwisa mi co podaje "dziennik telewizyjny, bo świadomie nie posiadam takiego wynalazku jakim jest telewizor.

Jednakże w tych maleńkich Tatrach dochodzi do wielu wypadków śmiertelnych. Postawię hipotezę, że przez te wypadki w Tatrach mamy prawo ze sławną poziomicą 1000 m. Co więcej krąży projekt nowej ustawy, która zakłada, że osoby niewłaściwie ubrane będą płacić za akcje ratownicze w górach. Niektórzy, na pewnym forum sugerują, że przyjdą takie czasy, że jak zasłabniesz w górach i nie będziesz miał na sobie jakiegoś certyfikowanego polaru to będziesz niewłaściwie ubrany i zapłacisz za akcję ratowniczą.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3816
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 02-06-2009 21:39

tomaszll pisze:
Jednakże w tych maleńkich Tatrach dochodzi do wielu wypadków śmiertelnych. Postawię hipotezę, że przez te wypadki w Tatrach mamy prawo ze sławną poziomicą 1000 m. Co więcej krąży projekt nowej ustawy, która zakłada, że osoby niewłaściwie ubrane będą płacić za akcje ratownicze w górach. Niektórzy, na pewnym forum sugerują, że przyjdą takie czasy, że jak zasłabniesz w górach i nie będziesz miał na sobie jakiegoś certyfikowanego polaru to będziesz niewłaściwie ubrany i zapłacisz za akcję ratowniczą.


coraz częścięj się skłaniam do stwierdzenia, że ty i Lech R. to jedna i ta sama osoba, albo przynajmniej blisko spokrewniona. projekt ustawy tu był szeroko komentowany, stwierdziliśmy dość dokładnie że przepisy są nierealizowalne i martwe, ale oczywiście znajdą się osoby które będą na tym jechać na forach, żeby jak najdłużej przeciągnąć swoją "popularność"

Jednakże ani Ty ani Paszczak nie wędrowali jeszcze po tych górach, przynajmniej nie chwalą się fotorelacją.

klota roku! odezwał się ten, co fotorelacjami sypie z lewa a prawa :lol: :lol: :lol:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 02-06-2009 22:07

Pudelek pisze:coraz częścięj się skłaniam do stwierdzenia, że ty i Lech R. to jedna i ta sama osoba, albo przynajmniej blisko spokrewniona.

Lechu nie jeździ w Rychleby.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-06-2009 22:08

Pudelek pisze:coraz częścięj się skłaniam do stwierdzenia, że ty i Lech R. to jedna i ta sama osoba, albo przynajmniej blisko spokrewniona. projekt ustawy tu był szeroko komentowany, stwierdziliśmy dość dokładnie że przepisy są nierealizowalne i martwe, ale oczywiście znajdą się osoby które będą na tym jechać na forach, żeby jak najdłużej przeciągnąć swoją "popularność"

Nie wiem, czy ten przepis rzeczywiście jest martwy? Widziałem zarządzenia Kuratorium wysłane do szkół, że w góry niezbędny jest przewodnik.

Osobiście nie mam żadnej awersji do przewodników, nie miałem tak traumatycznych przeżyć jak Lechu. Po prostu kiedyś bardzo dawno temu
pomyślałem sobie, że może warto zrobić papiery studenckiego przewodnika sudeckiego. Na szczęście już wtedy byłem bardzo dojrzałym turystą, znałem wiele pasm górskich w Polsce, Czechach na Słowacji. Wiedziałem, że oprócz obskurnych schronisk PTTK są też PTSM'y, a przelicznik cenowy był szokujący 1 nocleg w PTTK= 10 nocelgów w PTSM. Z kursu świadomie zrezygnowałem po dwóch spotkaniach, stwierdziłem, że wieje nudą i lepiej indywidualnie poznawać góry. Jednakże jeśli komuś taki kurs poszerzył horyzonty i pozwolił lepiej poznać góry to bardzo dobrze.
Mnie w pełni na piękno Sudetów otworzyły znakomite mapy wydawnictwa PLAN. Wcześniej też używało się jakiś innych, jednak
po pojawieniu się wydawnictwa PLAN te wszystkie niedoróbki
konkurencji trafiły na śmietnik.


Pudelek pisze:klota roku! odezwał się ten, co fotorelacjami sypie z lewa a prawa :lol: :lol: :lol:

Już kilka razy mówiłem, że nie zabieram aparatu fotograficznego w miejsca, które są świetnie sfotografowane w necie. Zauważ, że do swoich wypadów w Jeseniky i Rychleby dokleiłem dwa linki do potężnych galerii, jest też link do moim zdaniem kultowego filmu.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3816
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 02-06-2009 22:38

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:coraz częścięj się skłaniam do stwierdzenia, że ty i Lech R. to jedna i ta sama osoba, albo przynajmniej blisko spokrewniona. projekt ustawy tu był szeroko komentowany, stwierdziliśmy dość dokładnie że przepisy są nierealizowalne i martwe, ale oczywiście znajdą się osoby które będą na tym jechać na forach, żeby jak najdłużej przeciągnąć swoją "popularność"

Nie wiem, czy ten przepis rzeczywiście jest martwy? Widziałem zarządzenia Kuratorium wysłane do szkół, że w góry niezbędny jest przewodnik.

ale my nie mówimy o wyciąganiu uczniów w góry, tylko o turystyce górskiej. a to trochę inne sprawy. tym bardziej że kwestia opieki na uczniami to nie jakieś nowe pomysły, ale sprawa sprzed kilku/kilkunastu lat, kiedy uczniów miał proawdzić w góry przewodnik. czy rozsądna to można dyskutować, ale osobiście gdybym był rodzicem to wolałbym, żeby uczniem szedł przewodnik, a nie nauczyciel, który twierdzi, że zna się na górach, albo "działacz społeczny". ale z drugiej strony wprowadziłbym nieco inny limit - bo wyprawa np. w czerwcu na Śnieżnik (czyli powyżej 1000) jest mniej więcej tak niebiezpieczna jak zbyt łapczywe picie piwa.

Pudelek pisze:klota roku! odezwał się ten, co fotorelacjami sypie z lewa a prawa :lol: :lol: :lol:

Już kilka razy mówiłem, że nie zabieram aparatu fotograficznego w miejsca, które są świetnie sfotografowane w necie. Zauważ, że do swoich wypadów w Jeseniky i Rychleby dokleiłem dwa linki do potężnych galerii, jest też link do moim zdaniem kultowego filmu.[/quote]
możesz dokleić nawet 100 potężnych galerii - ale dopóki nie będziesz umieszczał swoich zdjęć to, jestem tego pewien, spora część forumowiczów uzna relację za co najmniej niepełne (albo w ogóle za niebyłe, skoro cały czas posiłkujesz się zdjęciami z netu). co innego wymaskane zdjęcia profesjonalistów (albo osób, które za takie uchodzą, bo różne zdjęcia są umieszcane), a co innego własne, "wypocone". a już na pewno nie masz prawa pisać uwag o fotorelacjach innych, skoro sam ich nie robisz.
Ostatnio zmieniony 02-06-2009 22:41 przez Pudelek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 02-06-2009 22:40

Paszczak zdjęcia ze Szwecji ma (ja na Erazmusie w Szwecji jeszcze nie byłam, ale możliwość mam do Finlandii), a to jego kwestia, czy zechce je gdzieś załączyć.

Awatar użytkownika
mzak
podróżnik
Posty: 244
Rejestracja: 13-06-2007 09:12
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mzak » 02-06-2009 22:45

tomaszll pisze:
Mnie w pełni na piękno Sudetów otworzyły znakomite mapy wydawnictwa PLAN. Wcześniej też używało się jakiś innych, jednak
po pojawieniu się wydawnictwa PLAN te wszystkie niedoróbki
konkurencji trafiły na śmietnik.



mapy jak i inne, też zawierają wiele błędów i nieścisłości,

pozdrawiam

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-06-2009 22:52

Pudelku,

Uwagi o zdjęciach innych osób to ja mam prawo pisać. Zauważ, że nie oceniam zdjęć innych osób pod kątem profesjonalizmu czy uchwycenia klimatu. Oceniam jedynie obiekty umieszczone na zdjęciach.

Wszystkie moje relacje z wyjazdów są jak najbardziej prawdziwe mimo braku zdjęć. Jeśli z powodu braku zdjęć znajdą się osoby, które błędnie uznają moje relacje za fikcje to ich problem.

Oczywiście, że dla nas indywidualnych turystów poziomica 1000 m to martwy zapis.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3816
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 02-06-2009 23:01

masz oczywiście prawo pisać o zdjęciach innych osób, ale nie masz prawa wypominać, że gdzieś ktoś pewno nie był, bo nie miał fotorelacji. a takie hasło tutaj padło...

a co do głupoty 1000 metrów to pewno wszyscy (albo prawie wszyscy) się zgadzają, co jeszcze wcale nie znaczy, że robią to pod wpływem agitacji jednego z forumowiczów z Monokliny Przedsudeckiej 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 02-06-2009 23:12

Pudelek pisze:masz oczywiście prawo pisać o zdjęciach innych osób, ale nie masz prawa wypominać, że gdzieś ktoś pewno nie był, bo nie miał fotorelacji. a takie hasło tutaj padło...


Pewnie Paszczak trochę łaził w okolicy miejsca gdzie był na Erasmusie.
Nie jestem pewien, ale intuicja podpowiada mi, że nie łaził po górach na Północy Szwecji. A wycieczka w tamte góry wywiera ogromny wpływ na patrzenie na różne zjawisko. Kiedyś byłem kilka dni dość daleko na Północy Szwecji ale to nie była jeszcze Laponia a do koła podbiegunowego dzieliło
mnie jeszcze dobrych 300 km.
Zapamiętałem dwie charakterystyczne rzeczy- widoczne Słońce na horyzoncie grubo po północy i ponad 100 km drogę przez góry obok jezior a przy drodze całkowity brak osiedli ludzkich.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4239
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 03-06-2009 08:40

Mrowka pisze:Niniejszym zakańczam burzliwą dyskusję na temat naszych Tatr :)
Cieszy mnie, że są też tacy którzy Tatry doceniają "mimo wszystko". Dla nich załączam dodatkowe zdjęcia
http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Tatry#
Kto Tatr nie lubi niech nie zagląda i smrodu nie sieje. Życzę Wam udanych wypraw, każdemu w jego ‘własnym stylu’


fajniusiaste fotki!!! :D najldaniejsze chyba wychodza takie na pograniczu ladnej i brzydkiej pogody! jak juz jest duzo chmur a jeszcze duzo widac!

a dyskusja pewnie sie szybko nie skonczy, jak nam sie forumowicze ponakręcali ;)

tomaszll pisze:, bo świadomie nie posiadam takiego wynalazku jakim jest telewizor.


popatrz, cos nas jednak łączy ;)

tomaszll pisze:i ponad 100 km drogę przez góry obok jezior a przy drodze całkowity brak osiedli ludzkich.


fajne klimaty! moze uda sie to za rok zobaczyc na wlasne oczy.. kto wie..

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 03-06-2009 10:23

TomaszuII daruj sobie swoją intuicję.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 03-06-2009 10:38

Taja pisze:TomaszuII daruj sobie swoją intuicję.

Wiesz co, większość co jest na Erasmusie w Szwecji to przez dłuższą część pobytu oswaja się z z zupełnie inną rzeczywistością. Wyprawa na daleką północ to ze Sztokholmu, który na południu nie jest, oznacza jazdę nocną kuszetką ponad 1000 km lub droższy lot samolotem. Mało kto to robi, a Paszczak kiedyś pisał, że z Drezna wyruszał tylko na jednodniowe wypady w góry to dlaczego miałby zrobić coś innego w Szwecji? Oczywiście mogę się mylić.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 03-06-2009 11:35

mzak pisze:mapy jak i inne, też zawierają wiele błędów i nieścisłości,

pozdrawiam


Wiesz, w porównaniu z nieśmiertelnymi produktami PPWK to jest jednak rewelacja - ot choćby prozaiczna sprawa jak czasy przejść. Odkąd są mapy lokalnych wydawnictw typu Ekograf, PLAN czy WIT nie korzystałem z "dzieł" dawnego monopolisty. Zresztą co tu gadać. W 2001 r. praktycznie nowa mapa pepewuki zaprowadziła mnie do spalonego 3 czy 4 lata wcześniej SST "Szczytkówka". Nie było przyjemne dalsze drałowanie do Ujsoł, a następnie szukanie noclegu. Gdyby niefrasobliwość wydawnictwa skończyłbym dzień wtedy na Rycerzowej.


Wróć do „Turystyka”