GOPR akcja w Beskidach 22.1.2012

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
iron52
łazik
Posty: 95
Rejestracja: 28-06-2011 20:17
Lokalizacja: Żywocice

GOPR akcja w Beskidach 22.1.2012

Postautor: iron52 » 22-01-2012 17:56

http://tvp.info/informacje/polska/w-bes ... ow/6246148

Nie wiem czy ktoś śledził temat.
Ogólnie jest zbulwersowany sprawą. Wczoraj grupa wzywa ratowników na miejscu część jednak rezygnuje i zostaje, po co ? Po to by dzisiaj znów wezwać GOPR bo nie dają rady.
Moim zdaniem za takie bezmyślne rzeczy powinni ponieść koszty całej akcji bo to głupota. Może jestem jakiś przewrażliwiony.

gar
stary wyga
Posty: 1515
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 22-01-2012 19:51

Ja też chyba jestem przewrażliwiony, bo krew mi się lekko wzburzyła.
Moja żona twierdzi, że GOPR tego drugiego wezwania nie powinien przyjmować tylko zostawić ekipę i niech sobie sami radzą, skoro tacy mądrzy są i ja się ku jej stanowisku chyba przychylam.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

iron52
łazik
Posty: 95
Rejestracja: 28-06-2011 20:17
Lokalizacja: Żywocice

Postautor: iron52 » 22-01-2012 20:24

no niby nie powinni, ale jest honor i są zasady.
Ja się zagotowałem dzisiaj rano jadąc na uczelnię i słyszę w radiu ,że matoły odmówiły wczoraj.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4992
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-01-2012 21:38

Jakby nie bylo gopru to by w gory lezli tylko ludzie przygotowani, albo zadzialala by selekcja naturalna... rozumiem ze ktos zlamie noge albo zawalu serca dostanie- ale te ciagle akcje sprowadzania turystow , ktorzy sa zmeczeni , wyziebieni albo sie zgubili jest lekko wkur****. Nie znasz swoich mozliwosci, nie masz kondycji ani orientacji w terenie to siedz na d.. w domu, idz na wyprawe do pobliskiego lasu albo z parkingu do schroniska albo spij w lesie i licz na siebie.. A wiele razy slyszalam rozmowy "Idziemy w te gory? zle sie czuje/jest zla pogoda... Jasne ze idziemy- najwyzej wezwiemy GORP"
A potem delikwencji sa jeszcze cali dumni ze ich gopr sprowadzal, chwala sie w necie a inni ich podziwaja ze mieli wielka przygode...

Jakby gopr byl platny i to sporo to by zaraz sie skonczyly takie zabawy...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 23-01-2012 08:34

Dlaczego turyści lekceważą Babią Górę?
(...)
Z Babiej Góry sprowadziliście 27 osób. Czy w tej grupie były osoby, które koordynowały wycieczkę, miały uprawnienia przewodników?

- Tak. Jedna z osób miała listę uczestników wycieczki. W grupie było też kilku przewodników górskich. Dodam, że uczestnicy wycieczki pochodzą z Bielska-Białej i Żywca. Tym bardziej dziwi, że wykwalifikowane osoby, które znają Beskidy i wiedzą, że to nie są pagórki, po których się spaceruje, postanowiły pokazać góry akurat w takich warunkach.(...)
całość => http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798, ... Gore_.html
Obrazek

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 23-01-2012 19:12

Najciekawsze to to co powiedzieli w TV.Podobno część z tych "twardzieli" przynależy do jakiegoś klubu wysokogórskiego.

Waldi 449
podróżnik
Posty: 200
Rejestracja: 12-12-2009 22:24
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: Waldi 449 » 23-01-2012 19:46

Ja do tego co piszą media podchodzę ostrożnie- w końcu z szukania sensacji one żyją....co nie zmienia faktu że to co zaszło na Babiej zakrawa na skrajną głupotę, tym przewodnikom górskim za całe te zamieszanie zabrałbym licencje przewodników ,szafowanie ludzkim życiem- to akurat im nie powinno się przydarzyc .....niektórzy szukając odpowiedniej dawki adrenaliny dostają małpiego rozumu i tracą poczucie rzeczywistości ....
życie jest piękne ale jest tylko jedno...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 23-01-2012 19:47

Ciekawe byłoby też posłuchać samych uczestników wyprawy.

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 165
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 23-01-2012 20:12

cezaryol pisze:Ciekawe byłoby też posłuchać samych uczestników wyprawy.
]
Mówisz - masz.
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewto ... start=3000
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 23-01-2012 20:19

Chyba w miarę szczera wypowiedź. Ale mnie bardziej interesuje ta grupa z przewodnikami. Nie trafiłem nigdzie, by się wypowiadali.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4992
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-01-2012 20:50

Tak sie konczy jak sie ludzi przyzwyczai do szlakow... tyczki sie koncza wiec trzeba dzwonic i czekac na pomoc...
Jakos te komentarze zaskoczonych zagubionych ze "zrobila sie zadymka", "zasypalo slady", "zerwal sie wiatr", "zepsula sie widocznosc" , "nie widac bylo szlaku" przypominaja mi naszych drogowcow ktorych zima zawsze zaskakuje w polowie stycznia.. ;) A czego oni sie spodziewali w styczniu na babiej?
Nieraz trudno jest powiedziec: "dalem d...", "przecenilem swoje mozliwosci", "zgubilem sie bo nie mam orientacji w terenie", "nie dalem rady bo mam slaba kondycje"... Smutne ze brakuje szczerosci... Choc mam wrazenie ze ci ktorzy potrafia spojrzec na siebie krytycznie to zwykle gopru nie wzywaja bo potrafia sie wycofac zawczasu albo podejmowac wyzwania ktorym sa w stanie sprostac...

Jak to mawial moj dziadek jak bylam mala "bohater nie jest ten co wyjdzie najwyzej na drzewo, ale ten, kto potrafi samodzielnie i bezpiecznie z niego zejsc.."
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 24-01-2012 01:00

buba1 pisze:Tak sie konczy jak sie ludzi przyzwyczai do szlakow... tyczki sie koncza wiec trzeba dzwonic i czekac na pomoc...
Jakos te komentarze zaskoczonych zagubionych ze "zrobila sie zadymka", "zasypalo slady", "zerwal sie wiatr", "zepsula sie widocznosc" , "nie widac bylo szlaku" przypominaja mi naszych drogowcow ktorych zima zawsze zaskakuje w polowie stycznia.. ;) A czego oni sie spodziewali w styczniu na babiej?


Buba, ale nonszalancja, zwana "ułańską fantazją" i brak przewidywania skutków to nasza narodowa specjalność. "Potrąciłem pieszego, bo wyszedł mi przed maskę". Tylko wcześniej pędziłem przez teren zabudowany 80 km/h. "Spalił mi się dom, bo było zwarcie w instalacji elektrycznej". A wcześniej zawatowałem bezpiecznik drutem.
Nieśmiertelne "będzie dobrze" towarzyszy na każdym kroku. Szczególnie widać to w budownictwie. Instalacje elektryczne robią piekarze, elektrycy robią kanalizację, jak za pół roku kogoś porazi prąd, lub zaleje mieszkanie, to "stało się", przecież to robili fachowcy.
Zawsze staję po stronie drogowców. Ich zima nie zaskakuje, mają przygotowany sprzęt, ekipy pod telefonem. Zima zaskakuje niefrasobliwych kierowców, którzy nie potrafią przyjąć do wiadomości podstawowych praw fizyki i przyrody. Przecież drogowcy nie postawią pługopiaskarki co 500 m. Ich zadaniem jest udrożnić zasypaną drogę a nie przepędzać chmury z opadami śniegu. To kierowcy powinny czasami popatrzeć w kalendarz, i uświadomić sobie, że jest taka, a nie inna pora roku, z jej skutkami.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4992
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 24-01-2012 10:16

Michał pisze:[
Zawsze staję po stronie drogowców. Ich zima nie zaskakuje, mają przygotowany sprzęt, ekipy pod telefonem. Zima zaskakuje niefrasobliwych kierowców, którzy nie potrafią przyjąć do wiadomości podstawowych praw fizyki i przyrody. Przecież drogowcy nie postawią pługopiaskarki co 500 m. Ich zadaniem jest udrożnić zasypaną drogę a nie przepędzać chmury z opadami śniegu. To kierowcy powinny czasami popatrzeć w kalendarz, i uświadomić sobie, że jest taka, a nie inna pora roku, z jej skutkami.


oczywiscie masz racje :) wielu kierowcow styczniowa zima zastaje na letnich oponach ;) i sa pretensje do calego swiata.. Ale uwazam tez ze jesli w srodku miasta na ulicy jest snieg powyzej kostki a przestal padac pol doby temu to z drogowcami tez jest cos nie w porzadku... :roll:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 24-01-2012 10:28

Dyskusja dotyka ważnego problemu, tylko niestety schodzi na boczne tory. Natomiast wracając do ostatnych zdarzeń w Beskidach, to w wielu jazgotliwych wypowiedziach zwolenników utrzymania obowiązku przewodnickiego w górach na okrągło trąbi się o pewnym wypadku lawinowym w Tatrach sprzed blisko dekady (2003 rok). Ten wypadek jest na wszelkie sposoby nagłaśniany, przeinaczany i wyolbrzymiany m.in. przez prezesa Polskiej Izby Turystycznej w pewnej dyskusji w Sejmie, w której liczba ofiar tajemniczo zwiększyła się z 8 do "kilkunastu" i jest argumentem za zaostrzeniem przepisów. Tu link => http://tinyurl.com/7q76dl

Naczytałem się setek biadoleń, że to skandal kiedy grupka licealistów wędrowała jedynie z nauczycielem bez "uprawnień". A gdyby był z nimi przewodnik "z uprawnieniami" na pewno by nie dopuścił do wyjścia na Rysy w warunkach zagrożenia lawinowego. I co? Ano wycieczka kilkudziesięciu osób wraz z przewodnikami weszła na szczyt Babiej Góry w skrajnie trudnych warunkach pogodowych. Doszło do ogromnego bałaganu, ratownicy etapami sprowadzali wycieńczonych i przemarzniętych turystów, z których część wymaga hospitalizacji. I już się zaczęło tu i ówdzie szczekanie w komentarzach: "dlaczego nie wzięli przewodnika"? A tu okazuje się, że przewodników było nawet kilku... Jeśli więc usłyszycie, że przymusowa obecność przewodnika w górach jest "niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa", to trzeba po prostu skwitować to wzruszeniem ramion.
Obrazek

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 02-02-2012 16:44

mandragora1 pisze:Pozwolę sobie jeszcze coś dopisać, otórz wydaje się że łatwo jest ocenić kogoś po fakcie, ale napewno inaczej jest być w tym miejscu podjemowac decyzje na bierząco a inczej później kogoś obwiniac że powinnien to czy tamto przewidziec. Żywioł to zywioł tak samo na morzu, jeziorze czy w górach, może dotknąć zarówno nieprzygotowanych turystów w lakierkach jak i doświadczonych taterników.
Wybacz, ale musisz sprawdzić swoją pisownię.W tak krótkim tekście aż się roi od błędów ortograficznych i nie tylko.


Wróć do „Turystyka”