Kurs na przewodnika - czy warto?

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3531
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 02-03-2012 16:50

W Dzienniku Gazecie Prawnej ukazał się artykuł pt. "Gowin rozbija uprzywilejowane grupy zawodowe. Czeka nas fala strajków?" Zapowiadany projekt deregulacji ma objąć również zawód przewodnika turystycznego oraz pilota wycieczek. => http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... ajkow.html

Chcę zobaczyć, jak strajkują przewodnicy. Koniecznie!!!

Dodane: No i mały przeciek odnośnie konkretów, jak chodzi tą deregulację - poz. 9,10 i 11 - tu => http://bip.msit.gov.pl/download.php?s=2&id=2424

Opublikowany plan legislacyjny Ministerstwa Sportu i Turystyki na obecny rok wskazuje, że propozycja ustawy deregulacyjnej będzie obejmowała zmiany w regulacjach prawnych przewodników górskich i międzynarodowych przewodników wysokogórskich oraz zniesienie regulacji dotyczącej pozostałych przewodników turystycznych, a więc ustawowych uprawnień przewodnika miejskiego oraz przewodnika terenowego. Podobny wniosek można wywieść odnośnie likwidacji ustawowych uprawnień pilota wycieczek.
Ostatnio zmieniony 03-03-2012 08:19 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 02-03-2012 22:23

zapowiada sie na to,ze bedzie to jedyna rzecz za która bede mógl pochwalic ten rzad..ciekaw jestem jak bedzie to wszystko wygladalo,bo przewodnicki beton latwo pola nie odda,wszak przez tyle lat pielegnowalo sie pewna formule a tu teraz jeden facet chce inaczej klocki poukladac.bedzie sie dzialo hehe 8)
Where cold winds blow

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3531
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 07-03-2012 19:26

Fragment projektu USTAWY z dnia ......2012 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów
Art. 1. W ustawie z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz.
275, z późn. zm.2)) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 601 w § 4:
a) pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonuje odpłatnie bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego górskiego na dany obszar,”,
b) po pkt 1 dodaje się pkt 1a i 1b w brzmieniu:
„1a) wykonuje odpłatnie zadania międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego bez uzupełniającego szkolenia do prowadzenia wycieczek w warunkach wysokogórskich dla przewodników górskich lub bez posiadania certyfikatu UIAGM,
1b) prowadzi szkolenie dla kandydatów na przewodników turystycznych górskich bez wymaganego wpisu do rejestru organizatorów szkoleń,”;

"Art. 138d § 1. Kto, podejmując zadania przewodnika turystycznego górskiego na dany obszar lub zadania międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego, wprowadza w błąd co do posiadanych uprawnień, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega organizator turystyki, który wprowadza klientów w błąd co do uprawnień osób, którym powierza wykonywanie zadań przewodnika turystycznego górskiego lub międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego.”.
(wytłuszczenia moje) Dalsze szczegóły (jest tego dużo!) => http://bip.ms.gov.pl/pl/projekty-aktow- ... 742,0.html
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3531
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 02-04-2012 20:15

Poseł Piotr van der Coghen na swoim blogu na stronie http://www.piotrvandercoghen.pl/pl/11/blog/16 poruszył problem przewodnictwa górskiego w związku z planowaną deregulacją:

PRZEWODNICY DO DEREGULACJI?

Z napływających z różnych stron informacji wynika, że deregulacja pilotów oraz przewodników miejskich i terenowych jest raczej przesądzona. Ma to polegać na likwidacji tych pojęć jako zawodów regulowanych w naszym kraju. Inaczej przedstawia się to jeśli chodzi o przewodników górskich, bo tu zaczynają się schody…

Jeśli bowiem uważamy za nieistotne aby przewodnik turystyczny oprowadzający po mieście wykazał się przed odpowiednią komisją wiedzą z zakresu np. historii, etnografii itd. itd,  to powód aby wymagać tego od przewodnika górskiego staje się co najmniej wątpliwy, na zasadzie nierównego traktowania podobnych profesji przewodnika turystycznego, mających charakter dydaktyczny. Musimy się więc zastanowić, dlaczego podczas deregulacji zawodów przewodnickich pozostawić byśmy mieli wśród zawodów regulowanych, przewodników górskich.

Jedynym argumentem jaki się nasuwa jest bezpieczeństwo grup turystycznych, ale i tu powstaje pytanie: cóż za niebezpieczeństwo grozi grupom poruszającym się na „wysokogórskim terenie Tatr Polskich” powiedzmy na szlaku do schroniska w Morskim Oku czy w Dolinie Chochołowskiej… A obecnie zatrudnienie licencjonowanego przewodnika jest tam obowiązkowe!

Jest jeszcze jedna kwestia: obecnie Polacy żyjący w kraju będącym członkiem Unii Europejskiej, mają mniej praw we własnym kraju niż obcokrajowcy.
Skąd taka teza?

Bo na dobrą sprawę na podstawie przepisów unijnych przewodnik innego kraju Unii może żądać prawa prowadzenia wycieczki po dowolnie wybranych polskich górach bez ograniczeń, natomiast nasze, krajowe przepisy nakładają na Polaków konieczność uzyskiwania uprawnień regionalnych (tatrzańskich, sudeckich, beskidzkich). Na tej zasadzie przewodnik tatrzański nie ma prawa prowadzić po Beskidach i vice versa. A "obcy" przewodnik może.
I tak być nie powinno.

Dodatkowo, jeśli argumentem pozostawienia przewodnika górskiego jako zawodu regulowanego jest bezpieczeństwo klientów, to może czas, żeby stworzyć nowe, jednorodne pojęcie: „przewodnika górskiego”, czyli fachowca przygotowanego zawodowo do prowadzenia ludzi po górach latem i zimą, pieszo czy na nartach, bez względu na obszar działania.

Oczywiście prowadzącego na obszarach charakteryzujących się pewnym ryzykiem, czyli w górach, powiedzmy powyżej 900 m.npm!

Niestety kolejne wątpliwości budzi uchwalona w ub. latach ustawa o sporcie, która otworzyła m.in. tak ryzykowny zawód jak instruktora alpinizmu, którą to funkcję może obecnie pełnić każdy, bez ograniczeń…

Więc, jeśli zlikwidowano kontrolę państwową nad kwalifikacjami uczących wspinaczki, to czy państwo powinno regulować kwestię kto może prowadzić ludzi po dobrze wytyczonych szlakach turystycznych?  Wszak przewodnicy nie prowadzą grup poza szlakami?

Uchwalona w ub. roku ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich zawiera klauzulę obarczającą odpowiedzialnością za bezpieczeństwo uczestników każdego organizatora zajęć na obszarach górskich…

Nie ma tam mowy o przewodnikach czy instruktorach, natomiast jest zasada: organizujesz coś dla innych – ponosisz za to odpowiedzialność: w razie wypadku będziesz musiał udowodnić, że jesteś fachowcem, a do wypadku doszło z przyczyn od Ciebie niezależnych.

W tej sytuacji za przewodnikiem posiadającym jednak wewnętrzny certyfikat jakiejś organizacji przewodnickiej – świadczyć będzie powaga tej organizacji. Organizacje te we własnym interesie powinny się starać o wysoki poziom swych przewodników. W przeciwnym wypadku – zmiecie ich ręka rynku.

Jak widać odpowiedź dotycząca deregulacji przewodników górskich nie jest prosta, ale na coś się trzeba będzie w końcu zdecydować…
Bo z jednej strony argumentem jest uregulowanie ustawą bezpieczeństwa klienta, a z drugiej - jego prawo swobodnego wyboru.
źródło: http://www.piotrvandercoghen.pl/pl/11/blog/16
Obrazek


Wróć do „Turystyka”