Strona 2 z 2

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 13-01-2018 18:21
autor: Raubritter
Prośba o identyfikację.

Jako że wiele lat przepracowałem w Opawskich, z namiętnością zbieram pocztówki z tamtych rejonów. Ostatnio w moje ręce wpadła taka oto pocztówka. Czy ktoś z Was kojarzy, co to było za schronisko? Czy to jest dawne schronisko na Petrowych Boudach skąd idzie zielony szlak na Kopę, czy jeszcze coś innego? Google nie są zbytnio pomocne (przynajmniej w języku polskim).

Dziękuję za pomoc

Raubritter

Obrazek

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 13-01-2018 23:27
autor: Radek
Czy to jest dawne schronisko na Petrowych Boudach skąd idzie zielony szlak na Kopę, czy jeszcze coś innego?

Na to wygląda:
http://zlatehory.cz/petrovy-boudy-1/g-2 ... =1&p1=2064

http://www.goryopawskie.eu/p/tych-miejs ... ie-ma.html

Komin i układ okien lewej części budynku identyczny jak na Twojej pocztówce, nachylenie terenu za schroniskiem też podobne.
https://4.bp.blogspot.com/-aYHQzvrNLZY/WOT5zev3fxI/AAAAAAAAWWY/wKpPz1o0ilMXl4JjxuJunUOVoxeQX7imwCLcB/s1600/20800979.jpg

Znaleziony w necie rewers pocztówki z danymi schroniska.
Obrazek

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 13-01-2018 23:39
autor: Raubritter
Dzięki Radku, zatem tak jak podejrzewałem :D

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 27-01-2018 11:09
autor: opawski1
Raubritter pisze:Prośba o identyfikację.

Jako że wiele lat przepracowałem w Opawskich, z namiętnością zbieram pocztówki z tamtych rejonów. Ostatnio w moje ręce wpadła taka oto pocztówka. Czy ktoś z Was kojarzy, co to było za schronisko? Czy to jest dawne schronisko na Petrowych Boudach skąd idzie zielony szlak na Kopę, czy jeszcze coś innego? Google nie są zbytnio pomocne (przynajmniej w języku polskim).

Dziękuję za pomoc

Raubritter

Obrazek


Tak, to na pewno Petrovy Boudy! :) To budynek przy samej przełęczy, niżej w kierunku Petrovic było jeszcze jedno, ale nie znam żadnych jego zdjęć.
Świetna fotka, bardzo mi się podoba, takiej jeszcze nie widziałe, wykonana ze stoków Vetrnej. Czy mogę ją "ukraść" do siebie na stronę? :)

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 01-02-2018 17:01
autor: Raubritter
opawski1 pisze: Czy mogę ją "ukraść" do siebie na stronę? :)


Jasne Opawski, możesz ;) Najlepsze jest to, że kupiłem ją za parę złotych. Widocznie sprzedający zupełnie nie znał jej wartości :lol:

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 01-02-2018 18:13
autor: opawski1
Raubritter pisze:
opawski1 pisze: Czy mogę ją "ukraść" do siebie na stronę? :)


Jasne Opawski, możesz ;) Najlepsze jest to, że kupiłem ją za parę złotych. Widocznie sprzedający zupełnie nie znał jej wartości :lol:


Dzięki! Pewnie nie wiedział co przedstawia ;)

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 01-02-2018 20:25
autor: Dolnoślązak
A ile to to jest warte? :wink:

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 06-02-2018 16:25
autor: Raubritter
Dolnoślązak pisze:A ile to to jest warte? :wink:


Kupiłem ją chyba za osiem złotych plus koszt przesyłki. Gdybym ją sprzedawał,ustaliłbym kwotę minimalną na jakieś 40-45zł.

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 31-03-2018 20:52
autor: Pudelek
Na tegoroczne święta chcę zaprezentować dwie pocztówki z przedwojennej Czechosłowacji. Obydwie znalazły się w moich zbiorach przez przypadek: ktoś uznał je za bezwartościowe i wykorzystał jako... opakowanie dla innych kartek!

Pierwsza pozycja prezentuje popularne motywy: kurczątko oraz jajko, z którego wydobywa się nowe życie, symbolizowane przez kwiatek.
Obrazek

Z tyłu życzenia, znaczek pocztowy z prezydentem Masarykiem. Kartkę wysłano z Benešova w kwietniu 1938 roku. Była to zatem ostatnia Wielkanoc w niepodległej Czechosłowacji, bowiem już rok później w tym czasie na jej miejscu istniał Protektorat Czech i Moraw. Adresat to panna Maria Jandrová, nauczycielka w Lomnicach nad Popelkou. Ciekawe, że podano jej zawód.
Obrazek

W drugim przypadku na stronie tytułowej znowu są jajka, ale tym razem w formie pisanek. Do tego kwiaty w doniczkach i kiecka/obrus w ludowe wzory.
Obrazek

Wysłano ją także do pani Jandrovej, lecz tym razem o imieniu A.. Nadawca nie wysilił się zbytnio, dopisał jedynie, że są to życzenia także dla Maŕički (zdrobnienie od Marii?). Ani tu ani w poprzednim przypadku nie podano adresu, wystarczyła nazwa miejscowości. Tym razem nadanie nastąpiło w Semilach (niedaleko Lomnic) w dniu 13 kwietnia 1938. Na znaczku portret aktualnego prezydenta Edvarda Beneša.
Obrazek

Obie kartki noszą ślady kleju, co było skutkiem użycia ich jako "okładek". Na obu brak też jakichkolwiek odniesień religijnych: Wielkanoc ma tu wyłącznie świeckie skojarzenia. Ówczesna Czechosłowacja co prawda nie była tak ateistyczna jak dzisiejsza Republika Czeska, jednak i tak od rozmodlonej II Rzeczpospolitej dzieliły ją pod tym względem lata świetlne.

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 01-04-2018 15:43
autor: Leuthen
Pudelek pisze:Adresat to panna Maria Jandrová, nauczycielka w Lomnicach nad Popelkou. Ciekawe, że podano jej zawód.

Kiedyś (w czasie studiów) namiętnie zbierałem stare (sprzed 1945 r.) pocztówki z Tatr (trochę też z Sudetów). Wydaje mi się, że podanie zawodu panny Jandrovej to nie przypadek - a identyfikacja konkretnej postaci, bez podanego adresu. Zapewne wszyscy ówcześni mieszkańcy Lomnici nad Popelkou widzieli, gdzie mieszka ta nauczycielka (jedyna w tej miejscowości?) :wink:
Na podobnej zasadzie - mam kartkę przedstawiającą dolną stację kolei linowej na Kasprowy Wierch, wysłaną przez uczennicę Ingę Schmlelt do rodziny jej - hm... chyba nauczyciela, pana Mellin, do Apollensdorf koło Wittenbergi (ob. land Sachsen-Anhalt) przy Alte-Dorfstrasse. Na kartce jest podana ulica - ale bez numeru. Wystarczyło pod spodem napisać "Schule" ("szkoła"). Listonosz na pewno wiedział, gdzie ta placówka w tej wsi jest :)
Fajna historia musi się za tym kryć. Niemiecka nastolatka (a może miała mniej niż 11 lat - czyli dziecko, nie nastolatka?), wysłana (pewnie Kinderlandverschickung) do Generalnego Gubernatorstwa, do "Hohe-Tatra-Distr." - do Zakopanego. Inge pisze (14.10.1943), że przybyła szczęśliwie do Zakopanego, że bardzo się jej tam podoba, jest tam już 4 tygodnie, schudła 2,20 kg (ach ten żeński pierwiastek - wszak na kartce pocztowej mało miejsca, więc pisze się tylko o ważnych sprawach :mrgreen: ) i musi już kończyć (bo miejsce do pisania się kończy :wink: ). Na koniec prosi też o pozdrowienie żony adresata.

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 03-04-2018 21:33
autor: Pudelek
Na którejś z moich pocztówek zamiast adresu było napisane "przy Kolei Północnej" :D

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 05-04-2018 09:09
autor: Leuthen
Pudelek pisze:Na którejś z moich pocztówek zamiast adresu było napisane "przy Kolei Północnej" :D

I pewnie doszła bez problemów :D Ale współcześnie poczta też potrafiła mnie pozytywnie zaskoczyć (choć nie Poczta Polska :twisted: ). Kiedyś wysłałem list do Hamburga na adres sprzed pół wieku. Odpowiedź przyszła z wioski... austriackiej. Jak najbardziej od adresata. Przeżyłem lekki :shock:

Re: Starych pocztówek czar... nie tylko w Sudetach!

: 05-04-2018 15:25
autor: Pudelek
to był pewnie jeszcze Flugpost :D