Promocja głupoty przez redakcję interii

W temacie wędrowania po innych górach, a także nie-górach
Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 02-02-2015 16:54

buba1 pisze:Wedlug mnie zasadnicza roznica w podanych przez ciebie przykladach jest taka ze quadowiec zapierniczajacy na oślep wąskim szlakiem z zawrotna predkoscia moze latwo rozjechac mnie lub ciebie i zrobic nam powazna krzywde. (choc ostatnimi czasy bardziej boje sie w gorach wariatow-rowerzystow- wieksze zagrozenie bo ich nie slychac a... prawa nie łamia)
A ktos kto spi w PN albo pije piwo w pociagu nie stanowi zagrozenia dla nas, jak juz to tylko dla samego siebie..


Bubo, trochę mi to przypomina mentalność Kalego niestet... Co do biwakowania zasadniczo się z Tobą zgadzam - z jednym wyjątkiem. O ile nie spodziewam się tłumów w Bieszczadzkim PN i zakaz biwakowania jest dla mnie tam grubą przesadą, to w przypadku Tatr i dostępności dolin z Zakopanego obawiam się, że szybko byśmy w popularniejszych dolinach brodzili w gównach, srajtasmie i śmieciach...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3957
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-02-2015 16:59

Ariel Ciechański pisze:
buba1 pisze:Wedlug mnie zasadnicza roznica w podanych przez ciebie przykladach jest taka ze quadowiec zapierniczajacy na oślep wąskim szlakiem z zawrotna predkoscia moze latwo rozjechac mnie lub ciebie i zrobic nam powazna krzywde. (choc ostatnimi czasy bardziej boje sie w gorach wariatow-rowerzystow- wieksze zagrozenie bo ich nie slychac a... prawa nie łamia)
A ktos kto spi w PN albo pije piwo w pociagu nie stanowi zagrozenia dla nas, jak juz to tylko dla samego siebie..


Bubo, trochę mi to przypomina mentalność Kalego niestet... .


Dlaczego mentalnosc Kalego? Mentalnosc kalego to jest chyba zupelnie cos innego. A ja nie widze po prostu problemu w tym jak ktos chce zrobic kuku sobie- jego zycie, jego wola, jego wybor. Natomiast jesli swoim zachowaniem bezposrednio naraza na niebezpieczenstwo innych,zupelnie przypadkowych niewinnych ludzi, ktorzy nie maja sie nawet jak obronic-jest to juz dla mnie zdecydowanie złe.

Ariel Ciechański pisze:[to w przypadku Tatr i dostępności dolin z Zakopanego obawiam się, że szybko byśmy w popularniejszych dolinach brodzili w gównach, srajtasmie i śmieciach...


Myslisz ze ci spiacy w schroniskach i na kwaterach nie sraja po krzakach i nie smieca na szlaku?Mi sie zawsze wydawalo ze rozni niedzielni turysci i wycieczki gimnazjalistow zostawiaja po sobie wiekszy syf niz ty rozbijajac namiot na poloninie.
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 17:07 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 02-02-2015 17:06

buba1 pisze:Myslisz ze ci spiacy w schroniskach i na kwaterach nie sraja po krzakach i nie smieca na szlaku? Mi sie zawsze wydawalo ze rozni niedzielni turysci i wycieczki gimnazjalistow zostawiaja po sobie wiekszy syf niz ty rozbijajac namiot na poloninie.


Nie rozumiemy się. Ja nie piszę o biwakujących turystach plecakowych, tylko o tłuszczy, która może łatwo dotrzeć z miasta i zamiast drzeć ryja i chlać przy ognisku przy kwaterze, zrobi to np. w Kościeliskiej czy Chocholowskiej rozbierając np. na ognicho szałas...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3957
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-02-2015 17:08

Ariel Ciechański pisze:
buba1 pisze:Myslisz ze ci spiacy w schroniskach i na kwaterach nie sraja po krzakach i nie smieca na szlaku? Mi sie zawsze wydawalo ze rozni niedzielni turysci i wycieczki gimnazjalistow zostawiaja po sobie wiekszy syf niz ty rozbijajac namiot na poloninie.


Nie rozumiemy się. Ja nie piszę o biwakujących turystach plecakowych, tylko o tłuszczy, która może łatwo dotrzeć z miasta i zamiast drzeć ryja i chlać przy ognisku przy kwaterze, zrobi to np. w Kościeliskiej czy Chocholowskiej rozbierając np. na ognicho szałas...


To akurat nie jest fajne jak jakies gory sa tak latwo dostepne i rozreklamowane ze tacy ludzie zaczynaja tam dominowac :( Dlatego nie jezdze w Tatry...

Ale biwakujacy zimowo koles z tytulowej relacji byl zdecydowanie turysta plecakowym i przypuszczam ze specjalnego syfu po sobie nie zostawil.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 02-02-2015 17:16

buba1 pisze:Ale biwakujacy zimowo koles z tytulowej relacji byl zdecydowanie turysta plecakowym i przypuszczam ze specjalnego syfu po sobie nie zostawil.


Bubo, myślę, że selekcja biwakujących na podstawie ubioru/znaczka/legitymacji nie jest wykonalna... Więc zakaz obowiązuje wszystkich, zwłaszcza, że oboje może my wskazać przykłady działaczy PTTK robiących w schroniskach największe burdy ;-).

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3388
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 02-02-2015 18:43

co do zakazu biwakowania w PN: generalnie go popieram. Jest tyle miejsc w polskich górach, że można odpuścić nocowanie akurat PN. Choć zostawiłbym furtkę w postaci podobnej, jaką stosują choćby Słowacy - wyznaczyć jakiejś miejsca w których można rozbić się namiotem na jedną noc. Może przy jakimś szałasie, albo niekoniecznie. Postawić kubeł, jakieś ławeczki, może wiatę czy wychodek (o utulnach nie marzę). Miejsca bardziej oddalone od głównych szlaków i miejscowości, aby ograniczyć imprezowiczów.

Zapewne pojawią się śmieci, bo wśród ludzi zawsze jest pewna grupa gnojów (choć dość często dochodzę do wniosku, że w Polsce jest ich chyba więcej niż w wielu krajach zagranicznych). One jednak pojawiają się i na szlakach, a kubeł móglby nawet niektórym świntuchom uzmysłowić, że mogą tam coś wrzucić, a nie w krzaki. Zapewne co jakiś czas coś zniszczy, podpali itp. Tyle, że większość odwiedzających wykorzystała by to miejsce zgodnie z przeznaczeniem.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

gar
stary wyga
Posty: 1482
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 02-02-2015 19:24

Pudelek pisze:co do zakazu biwakowania w PN: generalnie go popieram. Jest tyle miejsc w polskich górach, że można odpuścić nocowanie akurat PN.

Jestem zdecydowanie za takim zakazem. Po to są PN-y by nie łazić gdzie i kiedy się chce. A gór w Polsce (i poza Polską) nie brakuje.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 02-02-2015 20:29

buba1 pisze:Przepisy w polskim prawie to najchetniej by wszystkiego zabronily... To ze jakis debil wymyslil ze gdzies nie mozna byc po zmroku albo pic piwa w pociagu to jeszcze nie znaczy ze trzeba to zaakceptowac

Nonsens, są róże przepisy, które regulują wiele sfer życia publicznego i wielokrotnie ograniczenia są potrzebne by hamować co niektóre zapędy np. dotyczące ruchu drogowego, zagrożenia pożarowego, przemocy domowej itd. Oczywiście również wprowadziłbym odpłatność akcji ratunkowych w górach. Wtedy człowiek by się dwa razy zastanowił nim podjął ostateczną decyzję a i interwencji Goprowców czy Toprowców, którzy wielokrotnie narażają własne życie i budżet podatników byłoby mniej.
buba1 pisze:Sa tez tacy co spia zima w wyzszych gorach niz Tatry...

Owszem, tacy którzy się już nie budzą również...

buba1 pisze:Najbardziej wbila mi sie w pamiec charakterystyka sztormu- ze wyglada to jak potezne gory, jak widok ze szczytu, doliny lub przeleczy- tylko widok nie jest stabilny, ale caly czas sie rusza i zmienia. Ze kolejna gora pozera cie, zawala ci sie na glowe. A twoja szalupa wyplywa lub nie... Przebijala z tego groza ale i fascynacja..

Moze ktos czytajac ta ksiazke tez zapragnie zobaczyc prawdziwy sztorm na wlasne oczy. Ale czy to zle ze koles to opisal?

W porządku, niech sobie opisał. Czy to podziwiam? Nie.
Wiesz, mój dziadek zginął przeprawiając prom, gdy szła fala powodziowa. Był zakaz przeprawy pod groźbą wywrócenia promu. Nie dość, że niepotrzebna śmierć to dramat w rodzinie i rozpacz sierot.

W Marianówce, podczas rozmowy o jednej z Twoich wypraw, powiedziałaś coś bardzo mądrego, brzmiało mniej więcej tak: "nie ma prawdy obiektywnej, jest tylko subiektywna". I z tym się mogę zgodzić w 100% - kwestia podejścia do tematu wg własnych poglądów, gustów...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3957
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-02-2015 20:38

ecowarrior pisze:[ "nie ma prawdy obiektywnej, jest tylko subiektywna". I z tym się mogę zgodzić w 100% - kwestia podejścia do tematu wg własnych poglądów, gustów...


No bo tak jest... Jakby byla jedna, obiektywna, niepodwazalna prawda to chyba byloby bardzo nudno bo ludzie nie mieliby o czym podyskutowac...

ecowarrior pisze:[
Nonsens, są róże przepisy, które regulują wiele sfer życia publicznego i wielokrotnie ograniczenia są potrzebne by hamować co niektóre zapędy np. dotyczące ruchu drogowego, zagrożenia pożarowego, przemocy domowej itd. .


Niektore zakazy zapewne sa potrzebne w niektorych strefach zycia..
Ale sa tez takie miejsca jak Topiło... gdzie dobrze ze wolno bylo oddychac... :lol: Czy tam zlamanie wszystkich dostepnych punktow "regulaminu" tez bylo czyms karygodnym?
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 20:52 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 02-02-2015 20:47

A czy ja gdzieś pisałem, że nie zdarza mi się łamać przepisów? Niewiele brakowało a spotkałaby mnie adekwatna kara... Jak się wyżej wspomniało - prawda subiektywna.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3957
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-02-2015 20:53

Sa tez tacy co spia zima w wyzszych gorach niz Tatry...
Owszem, tacy którzy się już nie budzą również...


Wiesz, wydaje mi sie ze ocena wielu sytuacji (i ich niebezpieczenstwa) zalezy od punktu spojrzenia .. Wedlug moich kolezanek z pracy czy sasiadow spanie w lesie latem, chodzenie po Beskidach, wyjezdzanie na wschod czy plywanie na dzikim kapielisku jest czyms niewyobrazalnie niebezpiecznym i totalna glupota.. Wiele razy slyszalam lamenty i dobre rady- "Bo przeciez w nocy moze was ktos napasc, moga przyjsc zli ludzie (zabija was, okradna) albo dzikie zwierzeta, w jeziorze moze byc bagniste dno albo jakis uskok, moze skurcz w noge zlapac. W gorach malo ludzi zginelo od pioruna? Pijac wode z potoku czy jedzac zarcie z bazaru mozna zlapac jakiegos bakcyla , dostac silnej biegunki i sie odwodnic. Po co sie tak narazac? nie lepiej spac w pensjonacie i kapac sie w przygotowanym basenie pod okiem ratownika?"
A jakie gromy leca nieraz na glowe kolezanki (Ada- moze ktos kojarzy) gdy z malenkimi dziecmi zwiedza egzotyczne kraje i jeszcze to opisuje na swojej stronie? i wiem ze duzo ludzi korzysta z jej porad ze z niemowlakiem mozna pojechac do Omanu pod namiot (a inna kolezanka zastanawia sie czy siedmiolatka mozna juz zabrac w Bieszczady w wakacje czy to zbyt niebezpieczne)

Ale gdzie postawic granice "bezpieczenstwa" i "totalnej glupoty"? Ona chyba nie jest taka wyrazna i jednoznaczna... I nie ma jednej jak i owej prawdy....

Mnie smiesza niektore ludzkie lęki przed lasem czy woda, bo ja ta granice mam przesunieta troche dalej. Ale moze tym czym dla mnie jest nocleg w lipcu w Kaczawskich dla kogos innego jest jama sniezna wsrod alpejskich szczytow... I on nie traktuje tego jako "mega hardkor" tylko jako cos normalnego?
Dlaczego mu to odbierac?
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 21:11 przez buba1, łącznie zmieniany 11 razy.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 02-02-2015 20:55

Dlaczego tekst ma być postrzegany jako brak rozwagi redakcji przy promowaniu tego typu zachowań? Treść jest przecież wielowymiarowa. Autor daje choćby dobre rady co zrobić, gdy człowieka męczy bezsenność. Po prostu trzeba obdzwaniać znajomych do czwartej rano :lol:
Ostatnio zmieniony 02-02-2015 20:56 przez cezaryol, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 588
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 02-02-2015 20:56

To skoro to dla niego (kogoś) coś normalnego - niech życzliwie nie pisze "listów do redakcji" do jednego z najwiekszych komercyjnych portali w sieci.
Radośnie oznajmiając jak to: tu zeszła lawina a tu spałem i mogła zejść następna ale nie zeszła.

ed
Cez się wciąl w międzyczasie 8)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3957
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-02-2015 22:47

cezaryol pisze:. Autor daje choćby dobre rady co zrobić, gdy człowieka męczy bezsenność. Po prostu trzeba obdzwaniać znajomych do czwartej rano :lol:


To chyba byl jeden z bardziej nieprzemyslanych i niebezpiecznych fragmentow jego wycieczki- przeciez za to po powrocie mogl go czekac natychmiastowy lincz! O czwartej rano dzwonic do ludzi! Masakra!!! Ja bym ubila bez skupulow :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1913
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 03-02-2015 01:21

gar pisze:
Pudelek pisze:co do zakazu biwakowania w PN: generalnie go popieram. Jest tyle miejsc w polskich górach, że można odpuścić nocowanie akurat PN.

Jestem zdecydowanie za takim zakazem. Po to są PN-y by nie łazić gdzie i kiedy się chce. A gór w Polsce (i poza Polską) nie brakuje.


Zakaz biwakowania w PNach wynika nie tylko z pozostawiania śmieci i bałaganu, ale z ochrony przyrody. Celem jest unikanie biwakowania w miejscach, gdzie występują rzadkie gatunki.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.


Wróć do „Turystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość