Strona 3 z 3

: 03-02-2015 18:39
autor: Pudelek
to oczywiste, ale na pewno w niektórych parkach szłoby znaleźć miejsca, gdzie bez większej szkody dla przyrody umiejscowić można by "miejsce na rozbicie namiotu".

: 03-02-2015 19:58
autor: Fadel
Ciężko mi się wypowiedzieć na temat utrzymania przez Polaków czystości, których niekoniecznie cechuje "murzyńskość" (zachowania jak np na Monrovia's West Point do obejrzenia np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=ZRuSS0iiFyo), ale którzy chętnie przenoszą podobne zachowania do Polski (co można zauważyć np. w relacjach z "Przystanku Woodstock"), z jednej strony męczą zakazy wolnego biwakowania w przyrodzie, z drugiej - chciało by się zwiedzać góry które nie są zaklockowane jak plaza na West Point, czy teren po "Przystanku". Chyba potrzeba nam jeszcze więcej czasu do zrozumienia, czym jest LNT.

: 13-02-2015 00:11
autor: Red-Angel
Dawno nie pisałem tu, ale dojrzałem ten watek, więc przejrzałem. Widze, że koleś wrzuca swoją relację gdzie tylko może, widziałem ją już na kilku większych portalach/forach górskich, a teraz na Interii.

ecowarrior pisze:A promocję przez portal interii owej przygody uważam za nader głupie posunięcie!! Raz, przepisy dotyczę zakazu poruszania się zimą na terenie
TPN-u po zmroku, dwa - tak jak pisałem, naczyta się artykułu masa nieprzygotowanych dzieciaków, która pomyśli, że takie wyprawy są codziennością, że nic im nie grozi i nie wrócą z wyprawy, trzy granica pomiędzy odwagą a głupotą jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć. Marynarze również nie ruszają w morze gdy wiedzą, że nadciąga sztorm...
Najpierw sprostowanie: Przepisy zakazujące poruszania się po zmroku po TPNie są, ale obowiązują latem, zimy to nie dotyczy. Konkretne daty do znalezienia w regulaminie.

Ja nic nie mam do samego opisu wycieczki, sam nieraz spałem, czy to latem, czy zimą. Ale mi nie pasuje sposób opisania tego. Koleś wyszedł sobie z nastawieniem na biwak, z pełnym sprzętem, wielką szafą na plecach, a potem opisuje to jako niespodziewane zdarzenie. On sobie poradził, był przygotowany. Mam nadzieję, że inni którym ten pomysł się spodoba, też będą wiedzieli na co się wybierają.