buba1 pisze:Tę spotykamy później na rozdrożu dróg, gdzie wybudowano wiatę. Po drugiej stronie drogi stoi okazały krzyż przydrożny.
Jest kolo niej jakies miejsce ogniskowe? A masz moze zdjecie wnetrza tzn. czy nadaje sie do spania?
nie mam zdjęcia wnętrza, ale to była wiata taka mało osłonięta z boku, więc do spania raczej średnio. Miejsca na ognisko też nie pamiętam, ale nie jestem pewien na 100 procent czy go nie było.
* gdybyśmy byli w Polsce, to dolina zapewne byłaby całkiem pusta. Tymczasem tutaj mamy próbkę, jak wyglądałby Beskid Niski gdyby nie wywózki do ZSRR i akcja "Wisła". W jednym z przewodników pisało, iż ta słowacka część jest nudna, cywilizowana, wszędzie docierają asfaltowe drogi. A w Polsce wiadomo: cisza, spokój, samotna nastrojowa kapliczka, przeleci sarna, zaśpiewa ptaszek. Można było odnieść wrażenie, że właściwie dobrze, iż tych Łemków i Ukraińców wywieziono, gdyż dzięki temu turysta cieszy się niczym niezmąconym kontaktem z przyrodą.
Moim zdaniem glupoty pisal ten przewodnik... (choc jeszcze pytanie - z ktorego byl roku?? ) W czasie ktoregos wyjazdu w Beskid Niski, kiedy bywalismy i w jego polskiej i slowackiej czesci - to mialam wlasnie wrecz przeciwne wrazenie. Wlasnie ten slowacki wydawal mi sie duzo dzikszy i bduzo mniej zadeptany. Po polskiej stronie wszedzie roilo sie od turystow - piesi, biegacze, na rowerach, w autach, z dziecmi, z psami - a po slowackiej nie spotkalismy zadnego..
przewodnik był dość nowy. Co prawda tym razem poza Cergową nie spotkaliśmy w ogóle turystów na szlakach, ale też podejrzewam, że słowacka część jest znacznie mniej zadeptana.
Hmmm.. Chyba tak ciezko jednoznacznie powiedziec co jest atrapa a co prawdziwoscia.. W koncu obraz kazdego miejsca zmienia sie caly czas na biezaco.. Czy kazde miejsce, ktore ucierpialo w czasie np. jakiejs wojny czy innej tragedii jest sztuczne? Czy np. Karabach od kiedy jest pod kontrolą Ormian jest atrapą? Moim zdaniem takie miejsca sa bardzo prawdziwe - tylko po prostu pisze sie nowa karta ich historii.
Karabach to nie najlepszy przykład, bo tam większość mieszkańców (Ormian) przecież została