Zaułkami Wałbrzycha (2025)

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Zaułkami Wałbrzycha (2025)

Postautor: buba1 » 22-04-2025 16:47

Tak to się zawsze kończy. Jest środek lutego. W Oławie pogoda panuje wręcz wiosenna, więc buba postanawia gdzieś pojechać. Buba oddala się od domu - i dup! Śniegu po kolana. Praktycznie co roku pod koniec zimy wygląda to tak samo. A ja się nic nie uczę i wciąż patrząc za okno wierzę, ze wszędzie jest taki przyjazny klimat jak w naszym mieście... No ale z drugiej strony - ile można siedzieć w domu? No więc Wałbrzych od rana wita nas śniegiem... Krajobraz górsko - kolejowy.

Obrazek

Zaraz za torami spotykamy ogromne szyby kopalniane Bolesław Chrobry (miejsce w swojej historii występowało również pod nazwą kopalnia Wałbrzych) Widzieliśmy te giganty kilka razy z okolicznych wzgórz. Tylko czemu trzy szyby stoją tak zaraz koło siebie? Chyba nie był to częsty przypadek w kopalniach? Z wielu miejsc w mieście widać ten charakterystyczny kształt. Tak np. prezentują z okolic ulicy Przemysłowej.

Obrazek

Tym razem postanowiliśmy obejrzeć je z bliska. Był nawet cichy plan, że może uda się wejść na górę? Ale chyba spóźniliśmy się z 20 lat, aby ustrzelić ten dogodny moment, gdy zakład już nie działa, a wszyscy wokół wszystko mają w d... i zajmują się własnymi sprawami. Teraz nawet za podejście do podnóża i robienie zdjęć jakiś cieć próbował drzeć japę. Wejście na górę jest więc możliwe, ale wyłącznie dla osób bardzo szybkich, zwinnych i zdesperowanych ;)

Obrazek

Z różnych rzutów i na zbliżeniu.

Obrazek

Obrazek

Szyby obecnie otoczone są ze wszystkich stron przez różne małe zakładziki.

Zaraz za szybami położone jest robotnicze Osiedle Matylda, zbudowane na przełomie XIX/XX wieku, nazwane tak ku czci jakiejś hrabiny z Książa. Postawiono tu kilkanaście ceglanych domów przeznaczonych dla pracowników pobliskich kopalni i zakładów koksowniczych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rosochate wieże wyłaniają się zza dachów i ubarwiają krajobraz :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kopalnie zamknęli, węgiel nie w modzie bo mało nowoczesny, więc cała okolica jest spowita smrodem palonych śmieci. Ot mam swoje zadymione miasteczka ;) Tu to chyba całą zimę nie można otworzyć okna... Uciekamy więc szybciutko w tereny bardziej opuszczone, gdzie też się snują dymy, ale takie o niebo przyjemniejsze. Kilku menelków grzeje się przy ognisku z chabazi i płyt pilśniowych jakiejś starej szafy. Ucieszyli się, gdy im powiedzieliśmy, że ich ognisko pięknie pachnie! :)

Najciekawszy jest tu budynek pałacykopodobny, taki z wieżyczką. Też jego charakterystyczną sylwetkę oglądaliśmy nieraz z okolicznych wzgórz. To ponoć dawna siedziba dyrekcji tutejszych zakładów. Obecnie opuszczona. Wejście do środka jest możliwe, ale nieco problematyczne przy dzisiejszej pogodzie. Wymaga czołgania, więc byśmy się pomoczyli w tej śniegowej kaszy. Zresztą w środku mało co chyba zostało ciekawego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest też kilka innych opuszczonych, pozamykanych budynków. Zapewne związanych z tutejszym przemysłem, ale o zastosowaniu biurowym. Jednocześnie widać, że bardzo dużo zostało tu wyburzone. Zaraz za domami rozciągają się pola pokryte rumoszem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Droga za osiedlem odchodzi w pola.

Obrazek

Potem wybieramy się na PKP Wałbrzych Fabryczny. Wiele razy widziałam ową stację z okien pociągu i obiecywałam sobie, że muszę tu wysiąść i obejrzeć ten ciekawy rejon.

Bardzo ładnie się stąd prezentują szyby kopalniane.

Obrazek

To chyba był budynek dworca. Teraz zamknięty.

Obrazek

Stoją tu jeszcze 3 kamieniczki. Dwie są zamieszkane.

Obrazek

Obrazek

I to nie tylko przez ludzi. Bytuje tu kilka dorodnych kotów!

Obrazek

Obrazek

Nas jak zwykle najbardziej interesuje ta opuszczona. To jej się zawsze przyglądałam z sunących tędy wagonów.

Obrazek

Obrazek

Z wejściem do środka nie ma problemu - ktoś porozkuwał zamurowane drzwi.

Obrazek

Obrazek

Skądinąd nie wiem po kiego diabła ktoś tak zmarnował dobre pustaki? Budynek raczej już nie nadaje się do remontu i w środku od dawna nie ma co ukraść. Chociaż jakby ktoś chciał ją wynająć - to numer wciąż wisi ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej wkraczamy na pola, hałdy i innej maści nieużytki porośnięte młodym lasem. Horyzont zamykają faliste wzgórza.

Obrazek

Nie wiem jak to jest, że zwykle w poprzemysłowych terenach dominują brzozy. Może są najmniej wymagające i wszędzie dobrze rosną? A może mają coś z buby, że lubią wszelakie rozwaliska? Brzoza to chyba moje ulubione drzewo. Chyba nawet bardziej niż sosna.

Obrazek

Za brzeziniakiem majaczy jeziorko. Zakichany śnieg! Tak by tu było ładnie jakby go nie było!

Obrazek

Gdzieniegdzie po krzakach można znaleźć resztki jakiś ruin. Pewnie jakieś zakłady tu stały i to jest ich nikłe wspomnienie. Tu akurat zimowy czas może nieco pomagać - latem, w skłębionej roślinności zapewne nic nie widać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijamy składy złomu, które dodają nieco koloru do jednolicie biało-szarego świata, który nas zewsząd otacza.

Obrazek

Obrazek

Przez biały placek jeziora widzimy zabudowania Osiedla Matylda - tam gdzie chwilę wcześniej łaziliśmy.

Obrazek

Obrazek

Za innymi hałdami wyłaniają się kominy koksowni Victoria. Kiedyś mieliśmy okazję ją zwiedzać z forum sudeckim. A na widoczną hałdę to się jeszcze wybierzemy w lepszą pogodę.

Obrazek

Bo właśnie zaczyna padać śnieg. Niech go szlag! Jakby mało tego g... nawaliło w nocy!

Obrazek

A przed nami jedna z najciekawszych wałbrzyskich dzielnic. No ale o tym w następnej relacji :)

cdn