Rowerem po monoklinie przedsudeckiej

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 28-08-2007 20:44

Kurcze, Wlkp, zaskakujesz po każdym weekendzie! ;)
Szukałem zdjęć tego nartorolkarza, bo to może ktoś z forum biegowki.pl - i rywal w przyszłorocznym Biegu Piastów ;).
Nie, no, tak dalej być nie może. Pomorze ma Satana, Wielkopolska - Wielkopolanina ;), a kto na Dolnym Śląsku będzie bronił honoru turystyki rowerowej? :roll:
Gratulacje Wlkp kolejnego rekordu - i kolejnej udanej i ciekawej wyprawy!

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 02-09-2007 17:44

Ostatnio na forum zupełna stagnacja, brak relacji z wycieczek po Sudetach. W tej sytuacji przedstawiam kolejny odcinek moich rowerowych wojaży.

Czwartek, 30.08
Dysponując wolnym popołudniem wyruszyłem o 14:00 na trasę zaproponowaną przez Lecha =>
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=970
Zapadające ciemności nie pozwoliły mi zrealizować całego zaproponowanego programu.
Trasa:
ok. Dusznik – Brody – Chraplewo - Wąsowo – Stary Tomyśl – Nowy Tomyśl - Stary Tomyśl – Leśniczówka Smolarnia – Lwówek – Pniewy – ok. Dusznik.
Tym razem nie miałem zamiaru poprawiać kolejnego rekordu długości trasy; nie mam też dokładnych danych, bo nieopatrznie zresetowałem licznik wkładając go do kieszeni, ale przejechałem coś ok. 70 km.

Odwiedziłem zespół pałacowo-parkowy w Brodach, gdzie w 1804r. urodziła się dosyć znana postać Emilia Szczaniecka, której imię noszą okoliczne szkoły. Przyjrzałem się tamtejszemu drewnianemu kościołowi, którego wnętrze jest właśnie remontowane, no i ruszyłem dalej.

Spacerując po zadbanym parku w Chraplewie spotkałem jedynego mieszkańca tamtejszego pałacu zbierającego siano dla swojego konia. Opowiedział mi sporo o historii okolicy, o zadłużeniu rodziny Szczanieckich w berlińskich bankach i przejęciu okolicznych włości przez Niemców. Sam pałac w Chraplewie jest aktualnie remontowany.

Wąsowo, którego chyba większość zabudowań jest zabytkowa jakość nie przypadło mi do gustu. Oczywiście pałace i park są w idealnym stanie. Jest to jednak miejsce trochę snobistyczne, a ja niestety nie cierpię snobizmu pod żadną postacią. Czułem się tam trochę tak jak spotkane małe kucyki, przykute łańcuchem do palika.
Posilając się kanapkami na przystanku autobusowym zauważyłem, że niektórzy mieszkańcy wykorzystują pełną moc swoich głośników samochodowych. Być może jest to efekt uboczny działającej tam regularnie dyskoteki.

Pojechałem dalej do Starego a potem Nowego Tomyśla, aby kupić mapę turystyczną powiatu nowotomyskiego. Ku mojemu zaskoczeniu nigdzie nie było takiej mapy, a wszędzie proponowano okolice Poznania. To tak, jakby np. w Bielawie nie mieli mapy Gór Sowich, a chcieli sprzedać plan Wrocławia. Zaskoczenie jest tym większe, że taką mapę można kupić w kilku księgarniach internetowych. Pozbawiony w tym miejscu orientacji topograficznej pytałem kilka osób o Glińskie Góry i jak do nich dotrzeć. Nie wiem kto był bardziej zaskoczony pytani, że takie „coś” istnieje czy ja że oni nie wiedzą. Oj nie popisało się miasto chmielu i wikliny. Czym prędzej wróciłem do Starego Tomyśla i ruszyłem trasą wskazana przez Lecha. No a tu to już sama przyjemność. Szkoda tylko, że zapadające ciemności nie pozwoliły mi dłużej pospacerować w okolicy Leśniczówki Smolarnia. Z powodu ciemności zdecydowałem się wracać najłatwiejszą trasą przez Lwówek i Pniewy. Bałem się, żeby ktoś nie zrobił sobie garażu tam, gdzie moje plecy kończą swoja szlachetną nazwę, gdyż miałem zamiar jechać krajową dwójką, chyba najbardziej ruchliwą droga w Polsce. Jednak zaopatrzony w kamizelkę odblaskową szczęśliwie dotarłem do domu kilka minut po dwudziestej drugiej. W sumie trasa bardzo ciekawa, warta tego aby poświęcić jej cały dzień.

Więcej w migawkach => http://picasaweb.google.com/wielkop/GliSkieGRy

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 03-09-2007 12:11

wlkp pisze:Pojechałem dalej do Starego a potem Nowego Tomyśla, aby kupić mapę turystyczną powiatu nowotomyskiego. Ku mojemu zaskoczeniu nigdzie nie było takiej mapy, a wszędzie proponowano okolice Poznania.
To jest zjawisko typowe w nawet regionach turystycznie popularnych. Dlatego w mapy zaopatruję się zawsze przed wyjazdem w teren w specjalistycznej księgarni w pasażu kina "Apollo" przy ul. Ratajczaka. Co do szlaków rowerowych warto jednak zajrzeć na stronę klubu rowerowego z Nowego Tomyśla => http://www.szarkant.org/rower/rower.htm

Tu jest opis przebiegu szlaków rowerowych => http://www.szarkant.org/rower/szlaki.htm

Tu spakowana mapka do ściagnięcia => http://www.szarkant.org/rower/mapa.rar

I ciekawa stronka na temat osadnictwa olederskiego w nowotomyskiem => http://www.olederskieosadnictwo.nowytomysl.pl/

Obrazek

Zobacz =>

http://www.topmapa.pl/component/page,sh ... Itemid,96/
Obrazek

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 15-09-2007 16:41

Dzisiaj wieje okropny wiatr i pogoda raczej nie zachęca do wyjścia z domu - zważywszy na fakt że mamy jeszcze kalendarzowe lato, ale wczoraj po południu było całkiem przyjemnie i wybrałem się na małą przejażdżkę rowerową (ok. 40 km)– trasą przez Koźle i lasami do Ostroroga. Przy okazji pospacerowałem trochę po lesie w poszukiwaniu grzybów. Nieśmiało zaczynają się pojawiać pojedyncze okazy podgrzybków a krajobraz powoli przybiera barwy jesieni. Już chyba czas odstawić rower i połazikować trochę po jesiennych górach, oczywiście mam na myśli Sudety.
Poniżej impresje z wycieczki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 20-07-2008 16:58

Satan pisze:Pięknie!
Jak już Ci się znudzi pokonywanie wielkopolskich bezdroży, to zapraszam na Pomorze na nasze rajdy po Kaszubach, Żuławach i Wysoczyźnie Elbląskiej. Bardzo ciekawe tereny, a przy okazji można "machnąć" 200km.

No i wreszcie udało mi się przekroczyć tą magiczną granicę. W sobotę 12 lipca przejechałem rowerem 201,8km :D
Tempo miałem co prawda ślimacze, bo na pokonanie całej trasy potrzebowałem prawie 17h. Prędkości średniej nie będę wyliczał ale udało się :)
Trasa:
Ok. Dusznik - Ostroróg - Wronki - Wartosław - Wieleń - Przesieki - Stare Osieczno - Głusko - J. Osrowieckie - Stare Osieczno - Wieleń - Gulcz - Wronki ok. Dusznik
Trasa co prawda wykracza już daleko poza monoklinę przedsudecką, ale nie będę zakładał nowego wątku dla swoich wypraw rowerowych. Przez kilkanaście kilometrów na piaszczystych drogach Puszczy Noteckiej było troche ciężko, poza tym trasa była bardzo fajna. Przy okazji przyjrzałem się z bliska spływom kajakowym na Drawie, gdzie w sierpniu mają zamiar spotkać się osoby z naszego forum.
Dodam jeszcze,że trasa biegła w kierunku Pomorza, co prawda zachodniego, ale jednak Pomorza :wink:
A tu fotorelacja z wyjazdu
http://picasaweb.google.com/kacstan/Wyj ... Narodowego

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 20-07-2008 18:58

wlkp pisze:No i wreszcie udało mi się przekroczyć tą magiczną granicę. W sobotę 12 lipca przejechałem rowerem 201,8km :D


Gratuluję!
Ładna wycieczka i sporo ciekawych fotek.
O której ruszyłeś z rana?

Do mojego satańskiego rekordu jeszcze ciut brakuje - ale to było już dawno temu...

Teraz musisz wydłużyć trasę na Pomorze "właściwe" i "machnąć" >201,8km. :shock:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 20-07-2008 19:53

Satan pisze:O której ruszyłeś z rana?

Wyruszyłem o 7:15 a wróciłem o 23:55,

Satan pisze:Teraz musisz wydłużyć trasę na Pomorze "właściwe" i "machnąć" >201,8km. Shocked

Propozycja ciekawa nie powiem :)
Proponuję podzielić odległość, która nas dzieli następująco:
ja przejadę 40% trasy a Ty 60% (proporcje do negocjacji :wink: ) i biwak, ewentualnie jakaś mała trasa w okolicach spotkania i powrót do domu następnego dnia :D

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 20-07-2008 21:32

wlkp pisze:Proponuję podzielić odległość, która nas dzieli następująco:
ja przejadę 40% trasy a Ty 60% (proporcje do negocjacji :wink: ) i biwak, ewentualnie jakaś mała trasa w okolicach spotkania i powrót do domu następnego dnia :D


Hm...!!
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 26-07-2008 08:29

wlkp pisze:Proponuję podzielić odległość, która nas dzieli następująco:
ja przejadę 40% trasy a Ty 60% (proporcje do negocjacji :wink: ) i biwak, ewentualnie jakaś mała trasa w okolicach spotkania i powrót do domu następnego dnia :D

Mam jeszcze lepszą propozycję - zapraszam do Wrocławia :).
Mógłbym np. wyjechać po Was na rogatki ;).


Wróć do „Relacje z wypraw”