ecowarrior pisze:Co prawda rok później uznał ale z pretensjami. Nie lubię kłócić się o coś co mi się należy, a później patrzy się na mnie spod byka przez całą noc...
taaa, a pamiętasz jakiego użyłem argumentu żeby go skruszyć i żeby szybciej nas załatwili przy bufecie?
