Wycieczkę zaczęliśmy w Starym Smokovcu i Novej Lesnej piknikiem z widokiem na Tatry Słowackie
Gerlach (2654mnpm) i Kończysta (2537mnpm)
Łomnica w chmurach (2634mnpm)
Następnie udaliśmy się do wioski Telgart, gdzie był start naszej wyprawy. W mieścinie tej jest cerkiew, niezbyt urocza z zewnątrz, ale z niebrzydkim ikonostasem wewnątrz
Naszym pierwszym celem w kralovoholskiej częsci tego pasma była Kralova Hola (1946mnpm), która jest najwyższą górą tej częsci i daje jej swoją nazwę
Ze szczytu mogliśmy podziwiać panoramę Tatr Wysokich, które będą nam towarzyszać przez wiekszość wycieczki
Wędrując możemy nareszcie cieszyć się mozolnie zdobywaną wcześniej wysokością
Na Orlovej (1840mnpm) możemy podziwiać przedstawiciela górskiej fauny
...strudzony wędrowiec boży...
Tego dnia chcieliśmy dojść do utulni Andrejcova
Ranek przywitał nas piekną panoramą na Tatry Wysokie, ruszyliśmy w kierunku utulni Ramza.
Zbocza Velkiej Vapenicy (1691mnpm)
Na szczycie ponownie możemy podziwiać łańcuch tatrzański
Potem było mordercze podejście na Kolesarovą (1507mnpm), która wynagrodziła nam ładnymi widokami na Velką Vapenicę
...i oczywiście Taterki, zwłaszcza, że przejrzystośc zrobiła się niczego sobie
Potem była Homolka (1659mnpm) i ładny widoczek na Velky bok (1727mnpm)
Do Ramzy nie udało nam się dojść i noc spędzilismy na Polanie Krivanskiej
Kolejnego dnia udajemy się w kierunku Przełęczy Certovica (1238mnpm), która dzieli Tatry Niżne, na dwie części: kralovoholską i dumbierską.
Po drodze mijamy Ramzę
Niedaleko Przełęczy Certovica otwierają się ładne widoki na najwyższe partie Tatr Niżnych, z Dumbierem na czele
Następny dzień poświęciliśmy na zwiedzenie Demianovskiej Jaskini Swobody, regenerację sił oraz uzupełnienie płynów. Po drodze oczywiście panoramka tatrzańska
Z narodową górą Słowaków, Krywaniem (2494mnpm), na czele
W samej jaskini fotek nie robiłem, ale załączam pocztówki. Czas zwiedzania, to ok 70 min i naprawdę warto!
Kolejnego dnia atakujemy najwyższe partie Tatr Niżnych, od samego początku mamy wspaniałe widoczki - Maly Gapel (1807mnpm)
Trasa jest bardzo urokliwa
Naszym oczom ukazuje się Dumbier, nawyższy szczyt Tatr Niżnych (2043mnpm)
Dochodzimy do rejonu chaty gen. M. Stefanika (1740mnpm), gdzie zjadamy fasolową, którą zapijamy słowackimi piwkami. Wszystko po to aby przeprowadzić skuteczny atak szczytowy
Północne zbocza Dumbiera opadają 200 - 300 metrowymi skalnymi zerwami
Na horyzoncie widać już nasz kolejny cel: Chopok (2023mnpm), w głębi Derese (2003mnpm)
Stiavnica (2025mnpm)
Dumbier zdobyty!
Teraz czas na Chopok, Dumbier zostaje z tyłu
Kamienna Chata pod Chopokiem (2000mnpm) i szczyt Chopoka (2024mnpm)
Na koniec wyprawy los nam sprzyjał i udało się spotkać kolejnego przedstawiciela górskiej fauny
Ostatniego dnia byczyliśmy sie w Bańskiej Bystrzycy zajadając tutejsze specjały, sącząc gazowane trunki i zwiedzając to urocze miasto.