Oczywiście nie będę nadmieniał, że z każdego powodu warto zwiedzić to miasto. Po prostu zapodam kilka fotek.
opera
rankiem jest zazwyczaj sennie...
Cerkiew Wołoska
kiermasz książek na placu drukarza Fiodora
mury obronne
rynek jest niewielki, rejon starówki pokryty jest brukiem, co chwila mija nas tramwaj
na wieżę Ratusza mozna wejść, widoki są dookolne
Kościół Jezuitów
rynek i okolice
Katedra ormiańska
Pałac Potockich (można zwiedzać wnętrza)
pomnik A. Mickiewicza
centrum Lwowa
Kościół Dominikanów
Kapilca Boimów
Uniwersytet Lwowski
We Lwowie jest też ciekawy skansen, gdzie zgromadzono kilka cerkwii, kurnych chat z różnych śródgórskich rejonów - Łemkowszczyzny, Bojkowszczyzny, Huculszczyzny.
Żelanym punktem zwiedzania jest też Cmentarz Łyczakowski. Jedna z najstarszych nekropolii w Europie. Również jedna z najbardziej urokliwych, klimatycznych. To miejsce bliskie Polakom, wielu znanych rodaków właśnie tu zostało pochowanych.
Gabriela Zapolska
Maria Konopnicka
Władysław Bełza (ten od - "Kto Ty jesteś? Polak mały.")
Wincenty Pol
Obok Cmentarza Łyczakowskiego jest Cmentarz Orląt Lwowskich. Są tam pochowani Ci, którzy walczyli z Ukraińcami o Lwów, nierzadko 13-to,
14-tolatkowie. Sytuacja się normuje, ale ten kawałek lwowskiej ziemii budzi nadal wiele emocji między narodami.
A wracając do Cmentarza Łyczakowskiego, to wiekszość nagrobków stanowią tam grobowce rodzinne, w większości Polaków. Alejki są raczej zaniedbane, grobowce zarośnięte, niszczejące...ale widać również, że nie leży to wszystko w zupełnym odłogu.
