Strona 1 z 1

Wokół Góry Św. Anny czyli Wzgórza Chełmskie

: 21-10-2008 21:47
autor: Michał
Cześć,
Buba zaczęła temat z Górą św. Anny, to pokontynuuję go. Dzisiaj z okazji kończącej się złotej jesieni i pięknej pogody, zrobiliśmy sobie z moją Gosią urlop od pracy i popełniliśmy wycieczkę rowerową na wschód od Góry Św. Anny czyli po Wzgórzach Chełmskich (nazwa geograficzna mało znana, fizycznie jest to pasmo pagórków o szerokości ok. 5 km zaczynających się nad Odrą, i ciągnących się kilkadziesiąt km na wschód aż pod Tarnowskie Góry. Najwyższym wniesieniem jest Góra Chełm 440 npm z miejscowością Góra Św. Anny).
Krajobraz jest bardzo ładny i urozmaicony, przeplatany polami i lasami (głównie liściastymi, z dużą ilością buka i dębu, co w naszych stronach zdominowanych przez lasy sosnowe podnosi walory turystyczne). Dodatkową atrakcją są widoki z wzgórz na południową Opolszczyznę, Sudety, rzadziej Beskidy.
Zaczęliśmy od Ujazdu Śląskiego, z ruinami pałacu (chyba) Hohenzollernów i ; od czerwca tego roku; malowniczym jeziorkiem retencyjnym (kąpalim się w lecie).

Obrazek

Obrazek

Pojechaliśmy malowniczą dolinką Starego Ujazdu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze widzieliśmy skutki sierpniowej trąby powietrznej.

Obrazek

Obrazek

Przy okazji w smutnym temacie sierpniowej trąby ciekawostka. Wraz z kolejnymi wycieczkami po regionie i przyrównywaniu miejsca zniszczeń do mapy, wyciągam wnioski odnośnie przebiegu trąby. Zjawisko rozpoczęło się tuż za moim blokiem w Kędzierzynie, i pozostawiając za sobą pas spustoszeń szerokości ok. 300-400 m przenosiło się polami i lasami aż pod Lubliniec w woj. śląskim ok. 60 km od Kędzierzyna. Zawirowanie powietrza niszczyło wszystko co spotkało na swojej drodze, lasy, uprawy, niestety też kilka wiosek, natomiast wszystko co pozostawało poza pasem działania, pozostało nienaruszone.

Za Starym Ujazdem zmieniliśmy kierunek wycieczki o 180C, i wjeżdżając na "grań" wzniesień zawitaliśmy do bardzo atrakcyjnej miejscowości, hihi.

Obrazek

Zabytkowy klimatyczny drewniany kościółek w Zimnej Wódce.

Obrazek

Dalej pojechaliśmy do Olszowej, (dawniej znana z dużej Stadniny Koni, z hodowlą konia śląskiego), gdzie też znajduje się zabytkowy kościółek.

Obrazek

A potem,w promienieniach słońca przedzierającego się prze złote liście, wjechaliśmy do Parku Krajobrazowego Góry Św. Anny, z rezerwatem przyrody "Boże Oko" w okolicach Czarnocina.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Okolice Lichyni.

Obrazek

Z Czarnocina podążyliśmy via Leśnicę do Zdzieszowic, koło Zakładów Koksowniczych (tych ze zdjęć Buby) na pociąg do Kędzierzyna.
Pogoda dopisała, było zajedwabiście ;-) Pozdrawiam, Michał.

.

: 21-10-2008 22:10
autor: Taja
piękniuchno :D a ta nazwa miejscowości...hahaha! :D dobrze, ze mnie ta trąba nie zmiotła, bo w owym czasie gdy szalała ja pilnowałam stadniny koni u takiego jednego Syryjczyka z Lublińca właśnie ;)

: 21-10-2008 22:27
autor: tomuch
fajno by było mieszkać w tej miejscowości ;)
ktoś by mógł się zapytać:
- gdzie lecisz?
- na Zimną Wódkę!
- :shock:

:lol:

ciekawe kościoły... co to za styl konstrukcji?

: 22-10-2008 10:09
autor: buba
super ten palac w ujezdzie!!! mozna wejsc do srodka lub choc na jakis dziedziniec??

no i zimna wodka :) jedna z najbardziej fotogenicznych tabliczek w polsce :D
http://picasaweb.google.pl/topeerz/2007 ... 8908061282

: 22-10-2008 11:14
autor: Pudelek
widzę, że w Olszowej wyremontowali już kościółek.

a na teren pałacu (a raczej ruin) wejść sie nie da (przynajmniej nie dało się rok temu), bo tam gdzie wchodzić nie ma. obiekt jest bardziej zniszczony, niż Kopice i w sumie bałbym się, że mi coś na łeb zleci. ściany to stoją chyba na słowo honoru.

generalnie to pałac nie należał do Hohenzollernów, ale do biskupów wrocławskich, a potem do rodziny Hohenlohe-Oehringen.

tutaj jest krótki artykuł o pałacu (nota bene mojego autorstwa :D)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_bisk ... %C5%BAdzie

: 22-10-2008 21:53
autor: Michał
Pudelek pisze:a na teren pałacu (a raczej ruin) wejść sie nie da (przynajmniej nie dało się rok temu), bo tam gdzie wchodzić nie ma. obiekt jest bardziej zniszczony, niż Kopice i w sumie bałbym się, że mi coś na łeb zleci. ściany to stoją chyba na słowo honoru.


Jak budowali zaporę, to teren wokół zamku uporządkowali, teraz tam jest ścieżka, można ruiny obejrzeć. Dawniej faktycznie było zarośnięte i trudno dostępne, oprócz zagrożenia budowlanego biegały jakieś nieciekawe psy.
Te wieże nad pałacem to zmyłka, wieże należą do czynnego kościoła z tyłu.
Pozdrawiam. Michał.