Tatry z Murzasichle i Murowańca

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Mrowka
łazik
Posty: 65
Rejestracja: 29-04-2009 20:17

Tatry z Murzasichle i Murowańca

Postautor: Mrowka » 01-06-2009 09:52

Tydzień temu byłam a Tatrach. Zdjęcia poniżej. Kto ma cierpliwość zapraszam do relacji (mocno okrojonej, realcja ze szlaku zaczyna się w zasadzie od połowy:)

http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Gosia#

W podróż z Wrocałwia udałam się samochodem licząc, że będzie mniej męcząca od pociągu. I tu się myliłam. 60 km autostrady z Katowic do Krakowa wystałam w korku 2 godziny gotując się w aucie nieziemsko (nie polecam, autsotrada w remoncie odkąd pamietam no i oczywiście płatna ) Z tego gorąca nie zuważyłam zjazdu na Chyżne / Zakopane i wpakowałam się do Krakowa gubiąc się tam na kolejną godzinę! Potem dotarłam do zakopianki a nią już spokojnie do samych Tatr! Widok wyłaniających się gór był przepiękny. Na miejsce noclegu wybrałam Murzasichle bo blisko samych gór i nazwa mi się podobała. W atlasie samochodowym wyglądało to na mała wioskę, ale jak w nią wjechałam to ciągnęła sie bez końca! Wielkie góralskie chawiry -drewniane i murowane - nie miały końca. Niektóre wielkie niczym hotele, do tego autobusy z młodzieżą szkolną i wyścigi bmw i innych na głównej drodze. Porażka. Pomyślałąm sobie, zupełnie nie jest to swojski, drewniany raj jaki oczywiście sobie wyobraziłam. Chłe chłe. (wracałam w tarty ‘po latach’). Dojechałam do końca wioski i skręciłam do lasu na posiłek. Wysiadłam zauta po jakiś 7 godzinach totalnie zmarnowana :) Zjadłam i poszłam poszukąć noclegu. Szłam przez wioskę zastanawiając się do której chaty uderzyć. W pierwszej był komplet ->wycieczka szkolna. No i dobrze! Z tłumami nie będę szaleć. Szłam dalej rozglądając się za czymś bezpiecznym. Zobaczyłam szyld "U Barabary". Pomyślałam u kobiety napewno będzie dobrze. Gdy weszłam na podwórko (z dala od głównej ulicy) ukazał mi się sielankowy widoczek. Chłopak kosi trawę (najprawdziwszą kosą), dookołą biegają dziatki, w tle widok na giewont a na powitanie biegnie do mnie biały szczeniak! No, takie przywitanie bardzo mi się spodobało. Modliłam się o wolne miejsca. Chłopak kazał iśc do domu zapytać mamę. Pani Barbara obwieściła, że cały dom pusty i mogę zostać (nocleg 25zł -super!) Wdrapałam się z plecakiem na 3 piętro i z wdzięcznością zauważyłam że pokój był z przepięknym widokiem na Tatry. Ległam próbując odetchnąc po podróży, ale szczęście totalnie mnie rozpierało więc poszłam na taras pogapić się na góry. Zmęczenie powoli opadało, ogarnniał mnie błogostan i stwierdziłam, że w sumie to w żadne góry pchać się nie mam siły. Wystarczy,że na nie popatrzę (ten stan oczywiście nie utrzymał sie długo :) Następnego dnia dojechał kolega i rano udaliśmy się do Kuźnic. Tam założyliśmy plecaki na plecy i w drogę. Tutaj przestało być śmiesznie bo okazało sie,że z kondycją kiepsko, plecak ciąży a my musimy kawał drogi iść asfaltem. Dotarliśmy do niebieskiego szlaku (płacąc chyba 3,50 w butce żeby nas wpuścili) i Halą Jaworzynki ruszyliśmy do Murowańca. O dziwo bez asfaltu, chociaż pod górę, szło się lepiej. Gdy tylko weszliśmy na szlak zaczęło padać, ale jak zaczęliśmy wyciągać kurtki przestało i wyszło słońce. Cała sytuacja się powtarzała aż dotarliśmy do schroniska. W Murowańcu pokój 6 osobowy 32zł. Ludzi mało. Jeśli ruszać w Tatry to tylko poza sezonem. Ponieważ Alk a dopadła jakaś choroba poszłąm sama nad Czarny Staw. Na szlaku nikogusieńko! Marzenie poprostu. Nad stawem również ani jednej osoby. Posiedziałam tam trochę, nacieszyłam i wróciłam do schroniska. Zadowolona poszłam spać. Ale z Alkiem nie było najlepiej. Następnego dnia rano czuł się paskudnie. Plan był taki, że pójdziemy do Doliny Pięciu Stawów ale z plecakami i kiepskm stanem zdrowia stwierdziliśmy, że nie damy rady i musimy zadowolić się spacerkiem koło domu. Czyli Kasprowy, potem Świnica, Zawrat i przez Staw z powrotem. Jak się potem okazało nawet ten spacerek musiał zostać okrojony. Przy wyjściu dowiedzieliśmy sie, że nie ma możliwości przedłużenia noclegu (wszystko zajęte). Zostawiliśmy plecaki w bagażowni i poszliśmy na Kasprowy. Drogę przysłaniały nam chmury. W sumie to buda na Kasprowym nas nie pociągała i nie mielismy zamiaru tam zachodzić, ale weszliśmy do środka żeby napić się herbaty. Potem ruszyliśmy w kierunku Przełęczy Świnickiej. Gdy się do niej zbliżaliśmy usłyszeliśmy helikopter i zobaczyliśmy mały tłumek na przełęczy wpatrzony w dół. Nie zapowiadało się ciekawie. Na dole smuga krwi na śniegu ciągnęła sie 15 metrów! Ktoś spadł, ale nie wiemy czy szedł szlakiem czy nie. Poczekaliśmy aż helikopter odleci i poszliśmy dalej. Wiemy, że przeżył, ale wyglądało to bardzo źle. Poszliśmy jeszcze po łańcuchach kawałek dalej, ale było dużo śniegu i wiał silny wiatr. Bałam się ryzykować więc przed samym szczytem zawrociliśmy. Wiele osób przeszło tym szlakiem nawet zdużymi plecakami więc było do przejścia, ale ja się jednak bałam. Na przełęczy Świnickiej postanowilismy zejść czarnym szlakiem jak ten człowiek. Było stromo, śliska trawa i śnieg. Widząc krew na dole trochę się zblokowałam psychicznie więz znowu zawrócilismy i poszlismy tym samym szlakiem co weszliśmy. Potem już bez przygód do schroniska dotatarlismy mocno zmeczeni. O dziwo Alek ozdrowiał (chyba przez ten wysiłek fizyczny!) Zjedliśmy obiad, zabraliśmy plecaki i dolinką łagodnie zeszliśy do Kuźnic. Ale i tak po drodze widzieliśmy kolejną akcję ratunkową z helikopterem. W tą sobote helikopter widzieliśmy w sumie 4 razy (był też jakiś wypadek na Rysach). Potem kolejna noc u Pani Barbary i do domu ..
za kwadrans pięć po wpółdo

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 01-06-2009 10:01

Znowu Taterki na naszym forum.

Pięknie! :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 01-06-2009 12:51 przez Satan, łącznie zmieniany 1 raz.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 01-06-2009 10:34

Taterki :) Już niedługo też je mam nadzieję ujrzę.
Na Boże Ciało w Zachodnie do Zuberca na 4 dni się wybieram i oby pogoda wypaliła.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 01-06-2009 17:13

Opis Twojej wyprawy jest na tyle przejrzysty, iż ma się wrażenie jakby samemu się tam było. Piękne zdjęcia. Gratuluje udanej wyprawy i roztropności, bo trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć "nie". Pomiędzy odwagą a głupotą jest bardzo cienka linia...
Tak na marginesie, widzę, że Murowaniec nadal gra swoją tradycyjną śpiewkę... :lol:

Awatar użytkownika
Alicja
łazik
Posty: 83
Rejestracja: 30-05-2009 18:56
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Alicja » 01-06-2009 17:14

Mrowka,
czytając Twoją relację poczułam Taterki całym sercem - och tęskno mi....
Moje doświadczenie ze Świnicą jest podobne, ilekroś wybierałam się na nią, tyle razy było cofanko, na różnych etapach - z powodu baaardzo silnego wiatru. Uznałam, że nie wolno ryzykować, są momenty, gdzie jest bardzo wąsko i tylko łańcuchy pozwalają iść dalej, jednak przy silnym wietrze i z dużym pakunkiem na plecach jest to niebezpieczne.
Wtedy rozsądek bierze górę.
Góry...Lubię do nich wracać....

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4996
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 01-06-2009 18:42

fajna relacja!!! widac ze wyjazd sie udal!! i pogoda i humory dopisywaly! milo poogladac fajne fotki, choc mnie nawet najlepsza relacja nie przekona by jeszcze kiedykolwiek postawic tam swoja stope.. moje wspomnienia z tater sa wlasnie dokladnie takie jak wklejony przez lecha link...

Lech pisze:[
Daje do myślenia, nieprawdaż?


nad czym tu myslec?? spierniczac w przeciwnym kierunku ;)

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Re: Tatry z Murzasichle i Murowańca

Postautor: baniak » 01-06-2009 19:21

Mrowka pisze:Tydzień temu byłam a Tatrach. Zdjęcia poniżej. Kto ma cierpliwość zapraszam do relacji (mocno okrojonej, realcja ze szlaku zaczyna się w zasadzie od połowy:)



Tatry...Piękne i majestatyczne i te Kobiety w Nich...
Obrazek
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Mrowka
łazik
Posty: 65
Rejestracja: 29-04-2009 20:17

Postautor: Mrowka » 01-06-2009 20:11

Lech pisze:
Alicja pisze:czytając Twoją relację poczułam Taterki całym sercem - och tęskno mi...
Tak wyglądają nasze piękne Taterki => http://tpn.republika.pl/072005.htm
Daje do myślenia, nieprawdaż?


Wow! Ale foty!!! :D Najfajniesze te dzieci w kolorowych płaszczykach :D
Nie no, może powinniśmy się cieszyć, że tylu mamy miłośników Tatr :)
Żartuję oczywiście (żeby to było jane)

Alicjo, ja też już tęsknię !!!!
A wyprawę może i w czerwcu powtórzę :wink: jedziesz?:)
za kwadrans pięć po wpółdo

Mrowka
łazik
Posty: 65
Rejestracja: 29-04-2009 20:17

Postautor: Mrowka » 02-06-2009 19:52

Niniejszym zakańczam burzliwą dyskusję na temat naszych Tatr :)
Cieszy mnie, że są też tacy którzy Tatry doceniają "mimo wszystko". Dla nich załączam dodatkowe zdjęcia
http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Tatry#
Kto Tatr nie lubi niech nie zagląda i smrodu nie sieje. Życzę Wam udanych wypraw, każdemu w jego ‘własnym stylu’
za kwadrans pięć po wpółdo

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 02-06-2009 21:21

Mrowka pisze:dodatkowe zdjęcia
http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Tatry#

świetna nowa porcja :)

ja w Taterki dopiero we wrześniu :roll: już doczekać się nie mogę :D
Oko wszystko widzi

W góry, w góry miły bracie!
Tam przygoda czeka na Cię!

http://www.picasaweb.google.pl/tomuch.be

Mrowka
łazik
Posty: 65
Rejestracja: 29-04-2009 20:17

Postautor: Mrowka » 02-06-2009 21:25

tomuch pisze:
Mrowka pisze:dodatkowe zdjęcia
http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Tatry#

świetna nowa porcja :)

ja w Taterki dopiero we wrześniu :roll: już doczekać się nie mogę :D


Popieram! Ja może też :wink:
za kwadrans pięć po wpółdo

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 02-06-2009 21:40

Piękna wycieczka :) Piękne zdjęcia :)
Mróvka smaka mi narobiłaś :D
A że w górach lubię nie znoszę tłumów to najwcześniej wrzesień-październik.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 03-06-2009 12:35

Zainspirowany fotkami od Mrówki dorzucam również mój wyjazd z wrzesnia zeszłego roku...
W terminie 13-18 08.2008 postanowiłem wybrać się z kuzynem w Tatry. Z pogodą bywało różnie, zazwyczaj nie dopisywała...
TomaszuII, lepiej nie przeglądaj fotek, bo ku przerażeniu zobaczysz tam polskie góry!!
Oto fotorelacja:
http://ecowarrior1.fotosik.pl/albumy/498522.html#e

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 04-06-2009 00:18

Dzisiaj dowiedziałem się, że jeden z moich dalszych znajomych w ubiegłą sobotę miał wypadek na Świnicy :(
Wydaje się, że widziałaś jego akcję ratunkową - świat jest mały.
Na szczęście przeżył, ale rehabilitacja czeka go długa.

Awatar użytkownika
chemica
łazik
Posty: 55
Rejestracja: 04-05-2009 18:10
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postautor: chemica » 04-06-2009 15:53

Mrówko widać u Ciebie szczęście w oczach-jak to Baniak zauważył.
I o to w tym wszystkim chodzi 8)

PS.Nasze Tatry średnio mnie kręcą, ale Niżne to już jest dla mnie odlot :!:
"Niepuszczane bąki ulatniają się do mózgu stąd rodzą się posrane pomysły"

Mój fotoplastikon
http://picasaweb.google.com/kamila.chemica


Wróć do „Relacje z wypraw”