V Zlot Beskidoczubów/Hala Górowa 26-27.06.2009
: 28-06-2009 21:30
W terminie 26-27.06.2009 odbywał się na Hali Górowej Zlot forum e-Beskidy. Do bazy namiotowej dotarłem, wraz z Kerajem, około 24. Ale od początku...
Była godzina 13, siedziałem w garażu i przeprowadzałem remonty. Wtem pomyślałem sobie, a pieprzyć, fajnie by się było jednak wybrać na Zlot i poczuć tą integracyjną więź. Szybki telefon do Keraja, decyzja i o 15:35 wsiadam do pociągu. O 19:30 odbiera mnie Jarek i około 20:30 ruszamy na szlak z Przełęczy Glinne. Było ślisko, mglisto, ale dzięki Bogu nie padało...O 22:55 dotarliśmy na szczyt Pilska i z ukontentowaniem wypili po browarku. Następnie czekało nas już tylko zejście, przez Halę Miziową, do bazy namiotowej. Do grona Beskidoczubów dotarliśmy około 24. Jak milo było znów zobaczyć te twarze... Smile Zjedliśmy tradycyjną kiełbaskę z ogniska, wygarnęli z garnka resztki pulpy i dołączyli się do jakże wspaniałej imprezy.
O godzinie 4 nad ranem został odśpiewany SDM, a o 05 wygasiliśmy z Kerajem ognisko i udali się na spoczynek.
Poranek przywitał nas deszczem i co niektórych kacem. Przewegetowaliśmy (oprócz Moni, która niestety musiała nas troszkę wcześniej opuścić) do około 11 i zebrali się za pakowanie oraz powrót różnymi szlakami w doliny.
W Korbielowie, ku mojej ogromnej radości, większość zlotowiczów odnalazła się w jednej z miejscowych knajp, gdzie nastąpiło uzupełnienie płynów i kolejne pożegnanie....
Pragnę wszystkim uczestnikom podziękować za ten wspaniały Zlocik i ufam, że znów się gdzieś skrzyżują nasze ścieżki...
http://picasaweb.google.pl/ecowarrior83 ... 728062009#
Była godzina 13, siedziałem w garażu i przeprowadzałem remonty. Wtem pomyślałem sobie, a pieprzyć, fajnie by się było jednak wybrać na Zlot i poczuć tą integracyjną więź. Szybki telefon do Keraja, decyzja i o 15:35 wsiadam do pociągu. O 19:30 odbiera mnie Jarek i około 20:30 ruszamy na szlak z Przełęczy Glinne. Było ślisko, mglisto, ale dzięki Bogu nie padało...O 22:55 dotarliśmy na szczyt Pilska i z ukontentowaniem wypili po browarku. Następnie czekało nas już tylko zejście, przez Halę Miziową, do bazy namiotowej. Do grona Beskidoczubów dotarliśmy około 24. Jak milo było znów zobaczyć te twarze... Smile Zjedliśmy tradycyjną kiełbaskę z ogniska, wygarnęli z garnka resztki pulpy i dołączyli się do jakże wspaniałej imprezy.
O godzinie 4 nad ranem został odśpiewany SDM, a o 05 wygasiliśmy z Kerajem ognisko i udali się na spoczynek.
Poranek przywitał nas deszczem i co niektórych kacem. Przewegetowaliśmy (oprócz Moni, która niestety musiała nas troszkę wcześniej opuścić) do około 11 i zebrali się za pakowanie oraz powrót różnymi szlakami w doliny.
W Korbielowie, ku mojej ogromnej radości, większość zlotowiczów odnalazła się w jednej z miejscowych knajp, gdzie nastąpiło uzupełnienie płynów i kolejne pożegnanie....
Pragnę wszystkim uczestnikom podziękować za ten wspaniały Zlocik i ufam, że znów się gdzieś skrzyżują nasze ścieżki...
http://picasaweb.google.pl/ecowarrior83 ... 728062009#