Raźno ruszyłem czarnym szlakiem w kierunku Bukowin Obidowskie i Waksmundzkiej. Po prawej stronie majestatycznie majaczyły się Tatry
Na Turbaczu szybki obiad i małe piwko (wszystko drogie ;-/) i ruszam dalej na Halę Długą, to oscypkostop
Odwiedzam jeszcze bacówkę GPN i niedługo potem odbijam na zielony szlak w kierunku Gorca Kamienickiego. Na mijanych polanach dominują widoki oczywiście na Tatry
Na noc docieram do bazy namiotowej na Halach Gorcowskich.
To była pierwsza noc w tego typu placówce noclegowej
czwartek, 9 lipca 2009
Raźno, przez malownicze Hale Gorcowskie ruszyłem w kierunku Ochotnicy Dolnej. I równo szybko zgubiłem szlak - przyszło się telepać polnymi, na szczęście malowniczymi drogami. Tyle, że wylądowałem w Ochotnicy Górnej. podobnie, jak osoby schodzące z Lubania przede mną :-/
Przyszło więc dobre 2 km leźć asfaltem do Ochotnicy Dolnej. Stąd ponownie szlakiem zielonym ostro pod górę w kierunku bazy namiotowej na Lubaniu. Tu znakarze również nie stanęli na wysokości zadania - momentami trzeba było się nagłówkować, czy idzie się dobrze. Ruch na szlaku minimalny. W końcu doszedłem na Lubań
Tym razem "razitko" trafiło do moich zbiorów
piątek, 10 lipca 2009 r.
Tym razem przede mną daleka droga - przez Studzionki i Przełęcz Knurowską na Turbacz. Do Przełęczy Knurowskiej, choć to GSB, wyznakowanie szlaku takie sobie ;-/ W Studzionkach, w prawdziwej agroturystyce (!) u sympatycznego rolnika udało się uzupełnić zapasy wody. Mijane widoki - takie sobie.
Do Przełęczy Knurowskiej mijam w sumie może z 15-20 osób. Za przełęczą ruch jeszcze mniejszy. Ale widoki za to przedniejsze
W końcu ląduje ponownie na Hali Długiej i w Turbolocie. Bilans noclegu kiepski. Sam w pokoju, letni prysznic i 22 zł za nocleg. To ja wolę źródełko za 7,50
sobota, 11 lipca 2009 r.
Ostatni dzień w Gorcach - tymrazowo kierunek Kudłoń. Szlak żółty, jak na warunki gorczańskie oznakowany rewelacyjnie. Pierw mijam Halę Turbacz, gdzie pasą akurat owieczki.
Stąd przez malownicze Przysłopek i Polanę Pustak ruszam dalej na Kudłonia. Towarzyszą mi widoki na sąsiednie pasmo
Sam Kudłoń jest zalesiony. Ale sąsiedni Gorc Troszacki, a zwłaszcza polana Podskały wynagradzają widokowo
Na Podskałach stoją trzy ville ala Buba
Jeszcze dość widokowa Jaworzynka
lądując w Rzekach kończę swoją przygodę z Gorcami.
Dalej żółtym szlakiem podążam na Kustrzyce. Jakieś pół godziny nad Rzekami szlak idzie w gąszczu. Następnie jest problem ze znalezieniem jego przebiegu po zboczu Myszycy. W Przysłopku ponownie w ruch idzie mapa i dodatkowo jeszcze busola. Okazuje się, że trzeba pokonać furtkę przy polu kartofli pilnowanego przez sympatycznego psiaka.
Przez Polanę Skalne docieram do bazy namiotowej na Polanie Wały. Po drodze nie spotkałem praktycznie innych turystów. W Bazie nocuje w sumie nas 7 osób - ku mojemu szokowi w trym dwie dziewczyny ze Skierniewic
niedziela, 12 maja 2009 r.
Jak się okazało ostatni dzień podniebnej żeglugi. Z przesympatycznej bazy wyłażę dopiero koło 10.45... I żółtym szlakiem idę na Mogielicę. Oj to był spory wycisk. Ale widoki to zdecydowanie wynagradzały.
Także wieża widokowa na Mogielicy dostarczyła niezapomnianych widoków
Z Mogielicy zszedłem do Jurkowa, a stamtąd na PKS do Dobrej k/Limanowej.
Całość zdjęć z wyprawy: http://picasaweb.google.pl/ariel.ciecha ... owy072009#
Od jutra chyba pora na Beskid Żywiecki