Mala Fatra 20-22.07.2009 r...

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Mala Fatra 20-22.07.2009 r...

Postautor: Ariel Ciechański » 23-07-2009 20:43

... czyli ekipa naszego forum w Karpatach 8)

poniedziałek, 20.07.2009

Jak mogliście przeczytać w innym wątku ;-) na forum wyklarowała się w końcu dwuosobowa ekipa na wypad w Małą Fatrę, złożona z Migawki (Alicji) i piszącego te słowa. Ponieważ jakoś musieliśmy przedostać się na Słowację z dwóch dość odległych miast (Wrocławia i Skierniewic) do ześrodkowania ;-) doszło w Czechowicach Dziedzicach, skąd bezpośredni pociąg zawiózł nas do Żiliny. Jedynie w Zwardoniu kupiliśmy bilety za 2 euro umożliwiające przejazd odcinka granicznego. Dalej do Streczna jechaliśmy już na bilety słowackie. W Żilinie Migawce udało się kupić upragniona mapę Malej Fatry (o dziwo po polsku...). Potem jeszcze troszkę czekanie i koło 15 lądujemy w Strecznie, skąd niezwłocznie ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Chaty pod Suchym, gdzie mamy zaplanowany nocleg. Idziemy nad Wagiem, gdzie co prawda kierujemy się tylko mapą (bo znaków w terenie niet). Po lewej stronie mijamy hrad Strečno.

Obrazek

W końcu zagłębiamy się w lesie, gdzie wreszcie jest przyzwoite oznakowanie. Nad starym hradem otwiera się ładny widok na przełom Wagu.

Na szlaku jak do tej pory nikogo nie spotkaliśmy. Ale czekała po kilkuset metrach nas niespodzianka... Nagle Alicja się zatrzymała i oświadczyła, że przed nami jest... niedźwiedź. Faktycznie przy szlaku stał sobie przedstawiciel tego gatunku w wieku chyba 2-3 lat. Ponieważ zachodziła ewentualność, że misio jest na rodzinnym spacerze, nie chcieliśmy ryzykować "rozmowy" z jego mamusią w końcu nie koniecznie muszącą entuzjastycznie do nas się odnosić, cofamy się. Po chwili misiek chyżo zbiegł na dół niknąc między drzewami. Z pewną nieśmiałością ;-) zaczęliśmy ponownie wędrować. Na szczęście w okolicy innych miśków nie było, albo nie chciały się ujawniać ;-). Mijając kilkoro turystów docieramy w końcu do Chaty pod Suchym.

Obrazek

Chata pod Suchym jest typowym schroniskiem górskim - bez prądu, ciepłej wody i chyba prysznica. Za nocleg we własnym śpiworze zapłaciliśmy po 5 euro. Kofola 0,5l - 1 euro, smazeny syr coś koło 3,20. Nocujemy w zbiorówce z trojgiem Słowaków.
Ostatnio zmieniony 23-07-2009 21:08 przez Ariel Ciechański, łącznie zmieniany 2 razy.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 23-07-2009 20:51

Początek interesujący :)

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 23-07-2009 20:58

cezaryol pisze:Początek interesujący :)

Ale koniec będzie chyba jutro bo prąd szlag trafił ;-/

wtorek, 21.07.2009
Po śniadaniu, o 8.47 wyruszamy w kierunku Suchego. Jak się okazało, było to zdecydowanie zapóźno w stosunku do założonego dość ambitnego planu. No cóż jako winny tego muszę się pokajać :-(. Na Suchy idziemy przez dłuższy czas w lesie. Na szczycie jednak otwiera się przepiękna panorama z widokiem m. in. Maly Krivan.

Obrazek

Na Suchym wpisujemy się do zeszytu odwiedzin - umieszczjąc link do niniejszego forum ;-). Potem górka-dołek suniemy przez Biele Skaly i Stratenec w kierunku Małego Krywania.

Obrazek

Miedzy Małym a Dużym Krywaniem źródełko pozwoliło nam uzupełnić mocno nadszarpnięte zapasy wody.

Obrazek

Obrazek

Wreszcie docieramy na Wielki Krywań, skąd rozciąga się malowniczy widok na okoliczne góry.

Obrazek

Ze szczytu schodzimy na małe conieco na stacji kolejki linowej. Przy okazji wobec pewnych problemów robimy burzę mózgów co robić dalej: iść przez Chleb do Chaty na Gruni, iść na dół wzdłuż kolejki linowej czy zjechać. Wybraliśmy opcję środkową - życie dowiodło, że mocno chybioną... Szlak był stromy i słabowidoczny w terenie. We Vratnej niemal siłą rozpędu doszliśmy do Chaty na Gruni, gdzie zaplanowaliśmy nocleg.

Obrazek

Za nocleg zapłaciliśmy po 8,50 euro w pościeli. Była też ciepła woda i prysznic. Ruch w schronisku chyba niezbyt duży.
Ostatnio zmieniony 23-07-2009 21:26 przez Ariel Ciechański, łącznie zmieniany 1 raz.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 23-07-2009 21:26

Ariel Ciechański pisze:
cezaryol pisze:Początek interesujący :)

Ale koniec będzie chyba jutro bo prąd szlag trafił ;-/


Czyżby burze w całej Polsce?

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 23-07-2009 22:52

Co jest? Czemu fotki nie są widoczne?
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 24-07-2009 06:22

No relacja fajna czekam na uzupełnienie końcówki :) Zdjęcia cosik się nie pokazuja ale z tych co umieściłeś na Pikasie widać że wypad wam się super udał. Pogoda wyśmienita, widoki rewelacyjne.
Gratuluję super wypadu i pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 24-07-2009 10:09

Super! Jeszcze 7 tyg. i ja będę chadzał tamtymi ścieżkami. Mam zaplanowaną podobną trasę, choć ja w górach posiedzę ciut dłużej :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Migawka
podróżnik
Posty: 115
Rejestracja: 14-06-2009 11:03

Postautor: Migawka » 24-07-2009 11:06

Dzięki dla Ariela za towarzystwo.
Małą Fatrę gorąco polecam... cudne góry!

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 24-07-2009 11:37

voi-vod pisze:Co jest? Czemu fotki nie są widoczne?


Nie wiem. Pozostaje użycie opcji kopiuj adres i wklejenia linku do paska adresowego. Po poworcie do forum zdjęcie normalnie się wyświetla.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 24-07-2009 12:19

środa, 22 czerwca 2009 r.
Jeszcze kilka słów o chacie na Gruni. Schronisko bardzo sympatyczne, całe w drewnie i z troszkę bogatszym menu jak w Chacie pod Suchym :-).
Tym razem Alicja jest bez litości i zarządza pobudkę po 6 rano... Tak wcześnie to ja nawet do pracy nie wstaję :-D. Cel: Velky Rozsutec, Horne Diery i jak Bóg da Dolne Diery. Kilka minut po 6.30 wymknęliśmy się ze śpiącego jeszcze schroniska. Niebieskim szlakiem podążyliśmy do pobliskiej Štefanovej. Tu krótkie poszukiwania knajpki, w której można zjeść śniadanko. O 7.30 okazało się to o dziwo dość łatwe :-) Parę minut po 8 z pyszną jajecznicą, świeżym chlebkiem i cofolą w brzuszkach wyruszamy zielonym szlakiem na sedlo Medziholie. Zajeło to nam 1.45 h wobec rozkładowego czasu 1.30 ;-). Tu krótki odpoczynek i wyruszamy na Rozsutca.

Obrazek

Obrazek

Tłok tu znacznie większy niż na obu Krywaniach... Podejście na Rozsutec jest dość pracochłonne - docieramy tu po jakiś 1.40 h. Widoki są tu oczywiście równie niezrównane jak w reszcie MF.

Obrazek

Obrazek

Potem schodzimy na sedlo Medzirozsutce - tu rzut okiem na Maly Rozsutec, na który z braku czasu tym razem nie wchodzimy :-(.

Obrazek.

My zaś uderzamy w Horne Diery - istny raj dla tych którzy kochają wąwozy, łańcuchy, drabinki, etc.

Obrazek

Obrazek

Moje Garmonty okazały się do... - trzy razy pośliznąłem się i lądowałem na nie wymienionej uprzednio z nazwy części ciała. Tak więc oboje dość zgodnie postanowiliśmy darować sobie Dolni diery dochodząc do wniosku, że dość drabinek i łańcuchów oraz moich twardych lądowań. Tym bardziej, że nasze zapasy wody uległy wyczerpaniu. Na szczęście przy polanie (?) Podžiar znalzał się koliba tak samo nazwana serwująca przysmak wypadu - čapovana Kofola :-P, której na miejscu pochłaniam literek :-). Stąd niespiesznie schodzimy do Štefanovej na autobus Ten z 5 minutowym opóźnieniem wywozi nas do Żiliny. Niestety okazało się kluczowe, gdyż tych 5 minut zabrakło nam w Żylinie na pociąg do Zwardonia. Pozostało więc jechać kolejnym do Cadcy i z przesiadką (na którą ledwie zdążamy) do Skalitego Serafinova. Mamy różne koncepcje szybkiego przerzutu z Skalitego do Zwardonia. Ostatecznie jednak zostaje wariant pokonania odcinka Serafinov-Zwardoń piechotą. W Skalitem rozwiane zostają nasze nadzieje, że zdążymy na ostatni pociąg ze Zwardonia - czekamy na opóźniony osobowy z Polski na Słowację. W rezultacie, choć Serafinov i Zwardoń dzieli jakieś 15-20 minut brakło nam w ostatecznym rozrachunku 5 minut w Zwardoniu. Przed granicą jeszcze w ostatniej knajpce łyk Kofoli na pocieszenie ;-). Z Serafinova prowadzi żółty szlak łaczący się na górce Zwardoń z GSB.
Stanęło przed nami widmo siedzenia w Zwardoniu do rana... Na szczęście dzięki uprzejmości miejscowych kolejarzy dostajemy do dyspozycji zamykaną na noc poczekalnię :-). Mając zapewniony dach nad głową idziemy na kolację do pobliskiej knajpki serwującej przepyszne pierogi po 8,50 ;-). Najedzenie kładziemy się do 3 rano spać na poczekalni. O 3.33 wywozi nas ze Zwardonia osobowy do Katowic. Tu ja szybko przesiadam się na "Hutnika", który zabiera mnie do Skierniewc, a Alicja pozostaje czekając na swój pociąg.

* * *
Reasumując, serdecznie dziękuję Alicji za sympatyczne towarzystwo. Ponadto muszę stwierdzić, że Mała Fatra mnie urzekła i z pewnością będę chciał tam jeszcze wrócić nie raz - zwłaszcza, że spore fragmenty jeszcze nie zostały zobaczone. A przygody - cóż dodały wyprawie dodatkowego smaczku.
Tym, którzy chcą obejrzeć wszystkie moje "knoty'" lub nie wyświetlają się zdjęcia na forum polecam bezpośredni link do galerii z tego wypadu:
http://picasaweb.google.pl/ariel.ciecha ... Fatra2009#

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 24-07-2009 16:24

Piękna wyrypa ostatni raz byłem w tamtym rejonie 8 lat temu :oops:
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2610
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 28-07-2009 14:47

Słuchajcie, a jak jest w tamtejszych schroniskach z dostępem do wrzątku?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Migawka
podróżnik
Posty: 115
Rejestracja: 14-06-2009 11:03

Postautor: Migawka » 28-07-2009 15:05

Satan pisze:Słuchajcie, a jak jest w tamtejszych schroniskach z dostępem do wrzątku?

Ja nie zauważyłam żeby istniała taka możliwość. Grupka Słowaków, która nie stołowała się w schronie miała ze sobą butle i gotował przed schronem. ;)

Migawka
podróżnik
Posty: 115
Rejestracja: 14-06-2009 11:03

Postautor: Migawka » 28-07-2009 15:45

Wreszcie udało mi się ogarnąć z nadmiarem fot a poniżej fatrzańskie efekty:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Obrazek

No i na koniec z Towarzyszem Arielem w szczytującej pozie ;) :
Obrazek
Obrazek





A duża część zdjęć tu:
http://picasaweb.google.pl/reeversed/MaAFatra202309#

Awatar użytkownika
Alicja
łazik
Posty: 83
Rejestracja: 30-05-2009 18:56
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Alicja » 28-07-2009 19:19

Migawko - Alicjo, Arielu,
narobiliście mi smaka!
Piękne foty.
To dobrze Ariel, że wspominasz o cenach i warunkach w schroniskach.
Góry...Lubię do nich wracać....


Wróć do „Relacje z wypraw”