Munţii Făgăraşului Rumunia 09
: 27-08-2009 23:18
Ahhh Rumunia...
Teraz pokaże kilka zdjęć a jak już odeśpię te dwa tygodnie to sklecę kilka zdań...
Wszyscy straszyli pasmi pasterskimi, które okazały się bardzo groźne:
Pierwszej nocy na 2100 nie zmrużyłam nawet oka i to nie dlatego że o świcie były takie widoki:
W ogóle idąc granią oczy mi się nie zamykały z podziwu:
No i moja ulubiona góra 'NaGnoju':
z jeszcze bardziej ulubioną Strungą Draculi na któej zarzekałam się, że nigdy więcej nie dotknę łańcucha.
Na szczęście Ten Na Górze mnie szybko oświecił i przestałam głosić herezje:
Ogierów co niemiara:
Chwilowe spotkanie z cywilizacją przy szosie transfogarskiej. Krupówki to przy tym pikuś:
Przed Moldovanem ohh i ahhy o pogodzie
Tylko po to żeby szczyt zdobyć w śmietanie:
No i kilka panoram machniętych z ręki na szybko:
Niedźwiedzie spotkałam tylko pośrednio... raz w postaci śladów odciśniętych na błocie i kupy a drugi raz przechadzał się osobnik w dolinie
Po tygodniu w górach pojechaliśmy nad morze pić wino i strzaskać się na mahoń

Teraz pokaże kilka zdjęć a jak już odeśpię te dwa tygodnie to sklecę kilka zdań...
Wszyscy straszyli pasmi pasterskimi, które okazały się bardzo groźne:
Pierwszej nocy na 2100 nie zmrużyłam nawet oka i to nie dlatego że o świcie były takie widoki:
W ogóle idąc granią oczy mi się nie zamykały z podziwu:
No i moja ulubiona góra 'NaGnoju':
z jeszcze bardziej ulubioną Strungą Draculi na któej zarzekałam się, że nigdy więcej nie dotknę łańcucha.
Na szczęście Ten Na Górze mnie szybko oświecił i przestałam głosić herezje:
Ogierów co niemiara:
Chwilowe spotkanie z cywilizacją przy szosie transfogarskiej. Krupówki to przy tym pikuś:
Przed Moldovanem ohh i ahhy o pogodzie
Tylko po to żeby szczyt zdobyć w śmietanie:
No i kilka panoram machniętych z ręki na szybko:
Niedźwiedzie spotkałam tylko pośrednio... raz w postaci śladów odciśniętych na błocie i kupy a drugi raz przechadzał się osobnik w dolinie
Po tygodniu w górach pojechaliśmy nad morze pić wino i strzaskać się na mahoń