Litwa
: 03-09-2009 10:39
Witam! Przez ostatnie dwa tygodnie bawiłem na Litwie zwiedzając ten jakże bliski Polakom kraj. A ten mimo że mały, to jednak obfity w miejsca ciekawe i godne uwagi, które będąc tam zobaczyć trzeba. Mimo że byłem na Litwie dwa tygodnie, to zdążyłem jeno zwiedzić jej małą część, Wilno - stolice kraju oraz Wileńszczyznę.
Samo Wilno piękne, pełno zabytków, zwłaszcza kościołów katolickich i cerkwi. To miasto jakby stoi na granicy dwóch światów, gdzie kultura Europejska łączy się z kulturą wschodu, gdzie język litewski i polski przeplata się z rosyjskim i innymi.
Jedynego miejsca we Wilnie którego nie zdążyłem już zwiedzić, to cmentarz na Rossie gdzie pochowane jest serce Piłsudskiego, jednakże przez splot pewnych zdarzeń pewnikiem jeszcze nie raz odwiedzę to miasto, więc wszystko przede mną.
Z miejsc które trzeba zwiedzić goszcząc na Wileńszczyźnie jest na pewno najsłynniejszy i największy zamek na Litwie - Troki. Zamek został wzniesiony w XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku. Troki były w tym okresie ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, zwane czasami "małym Malborkiem". Zamek niemal cały został odbudowany i podniesiony ze stanu ruiny. Wewnątrz mieści się wielkie muzeum, wejście dość drogie bo 12 litów czyli jakieś 15-16 zł.
Jednakże to nie zamki, to nie kościoły i cerkwie, to nie mnogość ludzi porozumiewająca się nieznanymi mi językami, wywarły na mnie największe wrażenie w tym kraju. Najbardziej mnie w nim uderzyła przyroda, krajobrazy. Liczne lasy, bory nieprzebyte gdzie zwierza pełno, jeziora ryb pełne, oczka wodne, bagna, torfowiska, łąki. Zapuszczanie się do lasu bez mapy było dość ryzykownym przedsięwzięciem, nie zapomnę jak pewnego dnia chciałem wyjść z domu sam do lasu (mieszkałem za Wilnem przy skraju puszczy), to mnie puścić nie chcieli bez psa, mówiąc że po lasach wilki biegają (cóż, wilków po drodze nie spotkałem ale i tak było fajnie).
W międzyczasie wybrałem się pod białoruską granicę zdobyć najwyższy szczyt Litwy, o jakim pisano w przewodniku. Szczyt miał nazwę Góry Józefowej, co się okazało po moim już powrocie do domu, według najnowszych badań najwyższy szczyt to Góra Auksztocka, wyższa od poprzedniej o 20 cm... (293,84 metra n.p.m. ) cóż, trza będzie jechać tam jeszcze raz, zwłaszcza że leży ona niedaleko tej, którą zdobyłem myśląc, że jest najwyższa.
Reasumując - polecam wszystkim zapędzić się w swoich wojażach w te strony gdyż naprawdę warto.
Jeżeli chodzi o zdjęcia to było ich dosyć dużo dlatego umieściłem je w trzech albumach - jeden pokazuje przyrodę Litwy, drugi zabytki Wilna, trzeci Troki, największy zamek na Litwie. A oto i one:
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680772.html
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680899.html
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680974.html
Samo Wilno piękne, pełno zabytków, zwłaszcza kościołów katolickich i cerkwi. To miasto jakby stoi na granicy dwóch światów, gdzie kultura Europejska łączy się z kulturą wschodu, gdzie język litewski i polski przeplata się z rosyjskim i innymi.
Jedynego miejsca we Wilnie którego nie zdążyłem już zwiedzić, to cmentarz na Rossie gdzie pochowane jest serce Piłsudskiego, jednakże przez splot pewnych zdarzeń pewnikiem jeszcze nie raz odwiedzę to miasto, więc wszystko przede mną.
Z miejsc które trzeba zwiedzić goszcząc na Wileńszczyźnie jest na pewno najsłynniejszy i największy zamek na Litwie - Troki. Zamek został wzniesiony w XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku. Troki były w tym okresie ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, zwane czasami "małym Malborkiem". Zamek niemal cały został odbudowany i podniesiony ze stanu ruiny. Wewnątrz mieści się wielkie muzeum, wejście dość drogie bo 12 litów czyli jakieś 15-16 zł.
Jednakże to nie zamki, to nie kościoły i cerkwie, to nie mnogość ludzi porozumiewająca się nieznanymi mi językami, wywarły na mnie największe wrażenie w tym kraju. Najbardziej mnie w nim uderzyła przyroda, krajobrazy. Liczne lasy, bory nieprzebyte gdzie zwierza pełno, jeziora ryb pełne, oczka wodne, bagna, torfowiska, łąki. Zapuszczanie się do lasu bez mapy było dość ryzykownym przedsięwzięciem, nie zapomnę jak pewnego dnia chciałem wyjść z domu sam do lasu (mieszkałem za Wilnem przy skraju puszczy), to mnie puścić nie chcieli bez psa, mówiąc że po lasach wilki biegają (cóż, wilków po drodze nie spotkałem ale i tak było fajnie).
W międzyczasie wybrałem się pod białoruską granicę zdobyć najwyższy szczyt Litwy, o jakim pisano w przewodniku. Szczyt miał nazwę Góry Józefowej, co się okazało po moim już powrocie do domu, według najnowszych badań najwyższy szczyt to Góra Auksztocka, wyższa od poprzedniej o 20 cm... (293,84 metra n.p.m. ) cóż, trza będzie jechać tam jeszcze raz, zwłaszcza że leży ona niedaleko tej, którą zdobyłem myśląc, że jest najwyższa.
Reasumując - polecam wszystkim zapędzić się w swoich wojażach w te strony gdyż naprawdę warto.
Jeżeli chodzi o zdjęcia to było ich dosyć dużo dlatego umieściłem je w trzech albumach - jeden pokazuje przyrodę Litwy, drugi zabytki Wilna, trzeci Troki, największy zamek na Litwie. A oto i one:
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680772.html
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680899.html
http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/680974.html









