Rowerowo: Poznań - Gniezno

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Rowerowo: Poznań - Gniezno

Postautor: Raubritter » 09-09-2009 19:21

Witam. Wczoraj z kolegą wybraliśmy się rowerami do pierwszej stolicy Polski - Gniezna, a jechaliśmy Wielkopolską odnogą szlaku św. Jakuba. Po drodze kilka niezapowiedzianych przygód, tuż przed miasteczkiem Murowana Goślina odpada mi pedał w rowerze - całe szczęście że stało się to akurat w tym miejscu a nie gdzieś w lesie lub na polu. Bardzo szybko o dziwo, daje się znaleźć serwis rowerowy i po chwili jedziemy już dalej, wpierw przez wielki kompleks leśny położony na północ od Poznania - Puszczę Zielonkę, a następnie przez pola i łąki ku Lednickiemu Parku Krajobrazowemu, gdzie w lesie na polance rozbijamy się i rozpalamy małe ognisko smażąc kiełbaski. Co się okazuje, po około godzinie gdy zamierzamy wyciągnąć już trunki i oddać się wieczornemu delektowaniu, zza krzaków wybiega jakiś koleś. Patrzy na nas, na ognisko, na namiot i daje nura z powrotem w las biegnąc w przeciwnym kierunku. Patrzymy na siebie z kumplem nie wiedząc czy się śmiać, bać czy co? Po chwili namysłu stwierdzamy że zmieniamy miejscówkę, a nuż dziwny osobnik da znać leśniczemu że się rozbiliśmy na dziko w lesie... Po dziesięciu minutach jedziemy dalej - a jest już po godzinie 20stej, ciemno robi się coraz bardziej a my nie wiemy gdzie się rozbić. Po ujechaniu kilometra i dojechaniu do jeziora lednickiego, znajdujemy interesująca dróżkę i polankę nad jeziorem, odsłoniętą ze wszystkich stron przez las. Miejsce idealne, rozbijamy się i mamy już wszystko gdzieś. Otwieramy piwo i podziwiamy rzucające się ryby.
Na drugi dzień budzę się, patrzę... w tylnej oponie nie ma powietrza. Oczywiście dziura. Naprawiamy dętkę i jedziemy dalej i tym samym dojeżdżamy do Gniezna, gdzie zwiedzamy miasto i ruszamy w drogę powrotną. Ja już pociągiem, a kolega o lepszej kondycji rowerem acz najkrótszą już trasą.

Sam szlak z Poznania do Gniezna prawie wcale nieoznakowany, trzeba było co skrzyżowanie brać mapę do ręki i patrzeć gdzie jechać, przez co kilka razy błądziło się po polach. Łącznie zrobiłem jakieś 110 km co dla mnie rezultatem jest sporym :lol:

A oto i zdjęcia: http://Raubritter.fotosik.pl/albumy/683531.html
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 15-09-2009 22:32

zawsze cieszę się widząc relacje z rowerowych wyjazdów :-)
pogratulować wrażeń.
"following our will and wind we may just go where no one's been"


Wróć do „Relacje z wypraw”