Strona 1 z 1

Beskid Śląski - cztery schroniska i bloto śniegowe

: 16-11-2009 21:20
autor: olo23333
Dzisiaj udało mi się w końcu wyskoczyć w góry :) Nie było łatwo ale ostatecznie się udało.
Wczoraj wieczorem skaptowałem brata i dzisiaj przed 7 ruszyliśmy do Brennej.
Założona trasa:
Brenna - Błatny - Szyndzielnia - Klimczok - Chata Wuja Toma - Brenna

Do Brennej dojechaliśmy około godziny 9 - niestety trochę ruchu na trasie było :( ale niezrażeni niezaspecjalną pogodą ruszamy na szlak!
Plam był taki aby do Błatnej dojść najpierw szlakiem czarnym potem zielonym. Jakie było nasze zdziwienie jak po krótkim błądzeniu w Brennej w końcu natrafiliśmy na zamalowane znaki czarne, którymi przeszliśmy może kilkaset metrów i droga się urwała.
Nic niezrażeni ruszamy na przełaj i wchodzimy w sam środek ścinki drzew - paręnaście metrów przed nami z wielkim łoskotem upada jakiś iglak :( A panowie spokojnie sobie palą ogniska...

Obrazek

Ale co tam śmigamy dalej, po drodze wielkie błoto aż w końcu wchodzimy w śnieg - właściwie wpół błoto pośniegowe :( Oj mokro było strasznie...
Ale widoczki wynagradzały nam trudności w poruszaniu się :)

Obrazek

Po około godzinie z małym haczkiem docieramy do schroniska na Błatnej - Błatnym - nie wiem jak odmieniać :)
Obsługa bardzo sympatyczna - tutaj mały popas.
Aha od samego początku nie spotkaliśmy kompletnie nikogo:)
Ze schroniska poszliśmy na szczyt Błatnej - Błatnego ... skąd bardzo fajne widoczki nam się ukazywały - np takie jak niżej:

Obrazek

Stamtąd lecimy dalej na Szyndzielnię, śniegu coraz więcej, na szlaku dalej pustki - a pogoda zaczyna się troszkę poprawiać:

Obrazek

Przed dojściem na Szyndzielnię moje buty zaczynają mocno przeciekać - TAK PO CO JE BYŁO IMPREGNOWAĆ - sobie pomyślałem jak z rana po prostu to olałem :(
Na Szyndzielni w środku również nikogo - tutaj szybka regeneracja żywcowa sił.

Obrazek

W trakcie naszego pobytu przyszły dwie osoby z Bielska - to jedyni turyści jakich spotkaliśmy na swojej drodze :)
Z Szyndzielni po wykręceniu skarpetek lecimy na Klimczok - pogoda coraz lepsza, widoczność się poprawia a w butach dalej mokro :)

Obrazek

W schronisku również nikogo, po odbiciu pieczątki posilamy się kanapkami i dociera do nas że do samochodu jest jeszcze kawał drogi a słoneczko zaczyna coraz szybciej opadać...

Z czerwonego szlaku do przełęczy Karkoszczonka, przy zaczynającym zachodzić słońcu wyłania się wspaniały widok na Masyw Skrzycznego - jak dla mnie miodzio !!!

Obrazek

W dość intensywnym tempie schodzimy do Brennej wstępując na parę sekund do Chaty Toma, mijając następną ekipę "ścinaczy" drzew lądujemy przy aucie już o zmroku.

Wypad rewelka, pogoda zmienna ale jak ktoś powiedział taka w górach jest najlepsza. Na szlaku pustki pewnie z powodu okresowo zamkniętej kolei na Szyndzielnię - więc jak dla mnie mimo doszczetnego przemoczenia butów było super.

Więcej fotek tutaj: http://picasaweb.google.com/olo23333/Be ... aKlimczok#

: 16-11-2009 21:58
autor: ecowarrior
Bardzo ładne zdjęcia,szczególnie wybrane panoramki.
Buduje na duchu, że mimo tak popularnych tras odlazłeś na szlaku spokój. Mój brat skomentował to jednym słowem - "niesamowite" :P

: 17-11-2009 01:16
autor: tomuch
olo23333 pisze:Po około godzinie z małym haczkiem docieramy do schroniska na Błatnej - Błatnym - nie wiem jak odmieniać

ta druga wersja dobra :)

: 17-11-2009 08:23
autor: olo23333
ecowarrior pisze:Bardzo ładne zdjęcia,szczególnie wybrane panoramki.
Buduje na duchu, że mimo tak popularnych tras odlazłeś na szlaku spokój. Mój brat skomentował to jednym słowem - "niesamowite" :P


Sami się zdziwiliśmy że było aż tak pusto, na pewno poniedziałek też się do tego przyczynił ale z tego co mówiła obsługa w schronisku na Szyndzielni zawsze tak jest jak jest postój kolejki - która ponoć po przeglądzie ponownie podniesie swoje ceny (mi bynajmniej to nie przeszkadza - mniej ludzi będzie).
Ja tylko żałuję że nie mieliśmy pogody takiej jaka była w sobotę - super widoczność i błękitne niebo .... ale i tak jest to mój pierwszy wypad w tamten region podczas którego nie było ścisku na szlaku :)

: 17-11-2009 19:35
autor: gar
1024 - Serlich

Fajna wycieczka.
Błatnia lub Błotny to dwie używane nazwy szczytu.

: 18-11-2009 09:47
autor: olo23333
gar pisze:Błatnia lub Błotny to dwie używane nazwy szczytu.

W sumie wyczytałem że prawidłowa nazwa to Błotny, zresztą tabliczka na schronisku mówi z kolei inaczej:
Obrazek
powinno być chyba na Błotnym ;)
Ale każdy przewodnik i każda mapa mówi coś innego :)

: 18-11-2009 16:19
autor: tomuch
jeśli sugerować się tabliczką "schronisko górskie na Błatniej" to mianownikowa nazwa to Błatnia
jeżeli jednak góra zowie się Błotny (lub Błatny) to miejscownik przyjmuje formę Błotnym (lub Błatnym)

wikipedia na to:
Pierwotna nazwa góry lub odpowiedniego odcinka grzbietu, używana przez miejscową ludność, brzmiała zapewne "Błotny". W 1571 wymieniana była w dokumentach niemieckich jako "berg Blatin", później w pismach czeskich jako "Blatny" lub "Blatna". Na mapach austriackich z początku wieku szczyt figuruje jako "Blatny". Po I wojnie światowej ustaliła się na długo nazwa "Błatnia", gwarowo "Błatnio".

Obecnie powraca się z reguły do starej nazwy szczytu: "Błotny"