Strona 1 z 2

śniegowa wyprawa nad Maltę i do WPNu :)

: 18-01-2010 15:20
autor: Taja
Nadchodząca sesja sesją, ale umysł też trzeba czasem przewietrzyć - wietrzyłam tak:

http://picasaweb.google.pl/tifataja/MaltaIWPNSniegowo#

:)

: 18-01-2010 15:49
autor: Migawka
To jest jakaś katastrofa... tyle śniegu w miastach a w górach taka nędza! :(

: 18-01-2010 17:45
autor: piotrekok
Bez przesady kiedy byłaś w górach? W Karkonoszach nie brakuje śniegu :)

: 18-01-2010 19:29
autor: Migawka
A no dwa tyg temu byłam w Karkonoszach i szału nie było jeśli chodzi o śnieg a tym bardziej narty... :) Co się zmieniło w tej materii ?

: 18-01-2010 19:41
autor: Raubritter
Wiesz Taju, mnie już powoli WPN zaczyna hmm... w pewnym sensie nudzić. No bo gdzież tu wyskoczyć na łono natury w okolicach Poznania, gdy nachodzi Cię wielka i niepohamowana ochota na wędrówkę? Jeno WPN, WPN lub ewentualnie Puszcza Zielonka
(uprzedzam głosy krytyki: wiem, wiem, istnieją setki innych interesujących miejsc w okolicach Poznania)

Może już po prostu wyeksploatowałem wszystko co zachwycające w tym parku i nie wystarcza mi chodzenie po lesie? Kilka dni temu pojechałem sobie właśnie do WPNu i w połowie obranej drogi stwierdziłem, że cofam się do auta bo nic tu mego oka i innych części ciała nie podnieca.
Ech... że tez żadnych gór za oknem nie widzę...

: 18-01-2010 19:48
autor: tomaszll
Raubritter pisze:Wiesz Taju, mnie już powoli WPN zaczyna hmm... w pewnym sensie nudzić. No bo gdzież tu wyskoczyć na łono natury w okolicach Poznania, gdy nachodzi Cię wielka i niepohamowana ochota na wędrówkę? Jeno WPN, WPN lub ewentualnie Puszcza Zielonka
(uprzedzam głosy krytyki: wiem, wiem, istnieją setki innych interesujących miejsc w okolicach Poznania)

Może już po prostu wyeksploatowałem wszystko co zachwycające w tym parku i nie wystarcza mi chodzenie po lesie? Kilka dni temu pojechałem sobie właśnie do WPNu i w połowie obranej drogi stwierdziłem, że cofam się do auta bo nic tu mego oka i innych części ciała nie podnieca.
Ech... że tez żadnych gór za oknem nie widzę...


To przypnij bieżki i z pewnością zmienisz zdanie.

: 18-01-2010 23:20
autor: Taja
A ja w WPNie bywam stosunkowo rzadko, więc dla mnie zawsze jest tam coś ciekawego :) Jak Ci gór trzeba to się przeprowadź, a nie narzekaj :P Ja doceniam to co mam koło siebie (Maltę najbliżej, Góra Morasko też jest fajna, okolice Radojewa i sztuczne ruiny dają czadu, Warta i okolice...No góry to to nie są, ale narzekać nie można :))

: 19-01-2010 08:51
autor: Raubritter
A czy w pełni one zaspokajają Twoje górsko-podróżnicze pożądanie? :wink:

: 19-01-2010 09:03
autor: Paszczak
Mam wrażenie, że popełniasz błąd założeniowy: jeżeli wycieczką w terenach nizinnych chcesz zaspokoić "pożądanie górsko-podróżnicze" to jesteś skazany na niepowodzenie. Do tego potrzebne są góry i koniec tematu. Ale jeżeli idąc do WPNu (lub innych miejsc, które wymieniła i nie wymieniła Taja) nastawimy się na podziwianie nizinnej natury (która też jest oszołamiająco piękna!) można wrócić ze spaceru zachwyconym. Oczywiście nie będę Ci wpierał, że na każdego to działa, każdy przecież odbiera wszystko inaczej. Ja jednak potrafię zachwycać się nizinami i choćbym pokonywał daną trasę kolejny raz zawsze zachwycę się czymś nowym.

: 19-01-2010 11:01
autor: buba1
Paszczak pisze:jeżeli wycieczką w terenach nizinnych chcesz zaspokoić "pożądanie górsko-podróżnicze" to jesteś skazany na niepowodzenie. .


gorskie moze nie ale podroznicze mozna zaspokoic :) na wielu nizinnych terenach jest tyle ciekawych rzeczy ze gory sie moga schowac!

a najlepsze rozwiazanie to za kazdym razem jechac w inne miejsce- wtedy zawsze odkryje sie cos nowego :)

: 19-01-2010 17:44
autor: Raubritter
Paszczak pisze:Mam wrażenie, że popełniasz błąd założeniowy: jeżeli wycieczką w terenach nizinnych chcesz zaspokoić "pożądanie górsko-podróżnicze"


Może nie do końca zaspokoić jeno przykryć, przypudrować aby ciut nieco zelżało, dało spokojnie dychać i myślami wrócić do betonowej dżungli. I sęk w tym, że od pewnego czasu takie okołopoznańskie wybiegi już na mnie nie działają i pozostaje mi tylko ciężko wzdychać przeglądając stare zdjęcia, planując przy tym nowe w nieznane wędrówki palcem wodząc po mapie... :cry:

och, ach i ech!


buba1 pisze:
gorskie moze nie ale podroznicze mozna zaspokoic


Latem, wiosną, jesienią gdy człek ma chyba więcej sił witalnych (mówię za siebie) to hmmm... zgadzam się z Tobą. Jednakże zimą... (wiem Tomaszu - biegówki)

: 20-01-2010 00:40
autor: tomaszll
Raubritter pisze:Latem, wiosną, jesienią gdy człek ma chyba więcej sił witalnych (mówię za siebie) to hmmm... zgadzam się z Tobą. Jednakże zimą... (wiem Tomaszu - biegówki)


Zima to taka pora, że niby naturalnie spada nasza aktywność fizyczna-dzień jest krótszy. I właśnie bieżki pozwalają, jak są odpowiednie warunki, powrócić na bardzo wysoki poziom aktywności zimą.
I rzecz ciekawa oczywiście zdecydowanie bardziej lubię wycieczki górskie od spacerów nizinnych (tak nie do końca nizinnych) a jeśli chodzi o bieżki to chyba wolę teren równinny na nizinach niż góry.

Jeśli znudziły się Tobie tereny wokół Poznania to może trzeba poszukać innych urokliwych miejsc. Ja to prowadzę nawet taki specjalny zeszyt w którym mam spisane różne pomysły na jednodniowe wypady z Wrocławia. Są to wycieczki górskie, podgórskie i nizinne. Oczywiście w zeszycie jest też miejsce na wycieczki wielodniowe.

Inny rozwiązanie to uprawianie różnorodnych sportów: wycieczki piesze, narciarskie i rowerowe.

Chociaż same tereny nizinne czy równinne nie wystarczają i wtedy trzeba pojechać w góry.

Trzeba uważać z tzw. przywiązywaniem się do jednego fajnego miejsca. Dobrze jest co jakiś czas zrobić sobie przerwę lub za często nie jeździć to samo miejsce.

: 20-01-2010 10:51
autor: Paszczak
Jak dla mnie podróż w niziny I w góry to dwie różne sprawy I ciężko byłoby mi je porównać. Gdyby ktoś mnie zapytał co wolę odpowiedziałbym, że góry, ale nie chciałbym rezygnować z uroku nizin.

: 20-01-2010 11:21
autor: buba1
tomaszll pisze:
Raubritter pisze:Latem, wiosną, jesienią gdy człek ma chyba więcej sił witalnych (mówię za siebie) to hmmm... zgadzam się z Tobą. Jednakże zimą... (wiem Tomaszu - biegówki)


Zima to taka pora, że niby naturalnie spada nasza aktywność fizyczna-dzień jest krótszy. I właśnie bieżki pozwalają, jak są odpowiednie warunki, powrócić na bardzo wysoki poziom aktywności zimą.
.


najgorsza zima dla tych ktorzy nie lubia wysokiego poziomu aktywnosci fizycznej a jednoczesnie nie moga zyc bez przemieszczania sie i odwiedzania coraz to nowych miejsc... wloczega -zdecydowanie tak, sport-zdecydowanie nie... pozostaja wiec wieczory przy kominkach chatek studenckich, gdzie przy cieplym napoju mozna powspominac i poplanowac wyprawy w dogodniejszych czesciach roku! ufff, jeszcze ze 2 miesiace i bedzie mozna zaczac zyc :D

: 21-01-2010 09:25
autor: ecowarrior
W sumie do każdej pogody mozna doasować odpowiednią trasę, wg własnych założeń, pomysłów czy aktywności fizycznej...
W te szare i niemrawe wieczory nie pozostaje nic innego jak wrócić z pracy i planować kolejne wyprawy...
Mam już tyle pomyslów i planów, że co najmniej do wrzesnia nic innego nie uda mi się wcisnąć... :D