Raubritter pisze:Latem, wiosną, jesienią gdy człek ma chyba więcej sił witalnych (mówię za siebie) to hmmm... zgadzam się z Tobą. Jednakże zimą... (wiem Tomaszu - biegówki)
Zima to taka pora, że niby naturalnie spada nasza aktywność fizyczna-dzień jest krótszy. I właśnie bieżki pozwalają, jak są odpowiednie warunki, powrócić na bardzo wysoki poziom aktywności zimą.
I rzecz ciekawa oczywiście zdecydowanie bardziej lubię wycieczki górskie od spacerów nizinnych (tak nie do końca nizinnych) a jeśli chodzi o bieżki to chyba wolę teren równinny na nizinach niż góry.
Jeśli znudziły się Tobie tereny wokół Poznania to może trzeba poszukać innych urokliwych miejsc. Ja to prowadzę nawet taki specjalny zeszyt w którym mam spisane różne pomysły na jednodniowe wypady z Wrocławia. Są to wycieczki górskie, podgórskie i nizinne. Oczywiście w zeszycie jest też miejsce na wycieczki wielodniowe.
Inny rozwiązanie to uprawianie różnorodnych sportów: wycieczki piesze, narciarskie i rowerowe.
Chociaż same tereny nizinne czy równinne nie wystarczają i wtedy trzeba pojechać w góry.
Trzeba uważać z tzw. przywiązywaniem się do jednego fajnego miejsca. Dobrze jest co jakiś czas zrobić sobie przerwę lub za często nie jeździć to samo miejsce.