Strona 1 z 1

Gorce, kwiecień/maj - fotorelacja

: 10-05-2010 19:29
autor: Satan
Wybór na tegoroczną majówkę padł na Gorce. Ruszamy nocnym TLK z Gdańska, aby rano być już w trasie. Eksplorację gorczańskich szlaków rozpoczynamy w Rabce od zwiedzenia Muzeum im. Władysława Orkana, które mieści się w pięknym, drewnianym kościółku p.w. św. Marii Magdaleny z 1606r. Po doznaniach dla ducha, czas na coś dla ciała. Ruszamy Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Turbacza. Pogoda dopisuje, jest bezchmurnie i ciepło. Nad Rabką pierwsze widoki. Za nami dominuje masyw Babiej Góry, z lewej strony wyłaniają się poszczególne wierzchołki Beskidu Wyspowego, po prawej majaczą ośnieżone Tatry. W takiej scenerii wędruje się przyjemnie, tym bardziej, że po drodze mijamy bacówkę PTTK na Maciejowej i schronisko PTTK na Starych Wierchach. Nie zapominamy uzupełnić utraconych płynów :mrgreen: . Na Turbaczu jesteśmy w porze podwieczorku.
Kolejnego dnia pogoda się niestety psuje. Niskie, gęste, deszczowe chmury. Z dalekich widoków nici. Naszym celem jest Hala Turbacz, Czoło Turbacza, następnie Kudłoń. Tutaj rozległa panorama na gorczańskie szczyty: Mostownica, Czoło Turbacza, Turbacz, Jaworzyna Kamieniecka z piękną halą. W oddali ukazuje się cel na kolejne dni – Lubań. Na Kudłoniu chłoniemy informację o głuszcach, które można spotkać w tym rejonie. Schodzimy urokliwymi halami w kierunku Doliny Kamienicy. Nagle tuż za nami rumor – w powietrze wzbija się spłoszona samica głuszca – mamy dużo szczęścia, bo to rzadkie i płochliwe kuraki! :D
Pogoda niestety bez zmian, co więcej w nocy szalała burza. My przenosimy nasze „szafy” do studenckiej chaty „Gorczańska Chata – GOCHA”. Idziemy przez potężną Halę Długą, zachodzimy na Halę Wzorcową pod niegdysiejszą Metysówkę. Potem jest już tylko marsz we mgle, gorczańskie lasy stają się magiczne, baśniowe, nawet nieco tolkienowskie :mrgreen: . Na Jaworzynie Kamienieckiej obowiązkowy przystanek przy Bulandowej Kapliczce z 1904r. Potem przyjemna wędrówką „granią”w kierunku Gorca. W odpowiednim miejscu skręcamy w kierunku Jamnego do chaty. Pogoda nie ma litości – leje. W chacie gwar, zapach różnych trunków, ale jest też to co dla wędrowca najważniejsze – ciepła jadalnia i herbata na powitanie...oraz niespodziewane spotkanie dla nas obu...czyli Pudelek i Satan w tym samym miejscu! :wink: Kolejnego dnia mieliśmy popróbować swych sił z Lubaniem, ale niestety chata jest otwarta tylko do 3 maja. Szybka zmiana planów i zamiast delektować się śpiewem, gitarą i trunkami w jadali, kładziemy się szybko spać, aby zdążyć na ranny autobus z Ochotnicy Górnej do Krościenka nad Dunajcem. Pobudka po 6-tej rano, szybkie śniadanie i schodzimy do wioski. Z okien PKS’u podziwiamy zabudowę jednej z najdłuższych wsi w Polsce (ok. 25km). W Krościenku szybkie i owocne poszukiwanie noclegu. Przepakowanie „szaf”, drugie śniadanie, gofry na deser i ruszamy na Lubań! Z Krościenka to 3h wędrowania, my robimy to w 2h55min :mrgreen: . Po drodze mimo ciągłego zachmurzenia towarzyszą nam widoki na Beskid Sądecki, Pieniny i Tatry. Według mnie Lubań to najhonorniejszy z gorczańskich wierchów. Na szczycie szeroka panorama, niestety dziś szaro-bura. Niedaleko wierzchołki Małych Pienin, pod nami Zalew Czorsztyński, na horyzoncie Tatry Bielskie. Na Lubaniu kończy się nasza przygoda z Gorcami, na 100% kiedyś jeszcze tu wrócimy!


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

: 10-05-2010 21:42
autor: Taja
Ale szkoda, że Wam pogoda nie dopisała! Narobiłeś mi smaka na odwiedziny tego rejonu, nawet mapę już mam (od 3 lat chyba :P ). Piękna wyprawa! :)

: 10-05-2010 21:56
autor: Apollo
Mnie też Gorce zaprzątają umysł od dłuższego czasu! Ale i Babia ładnie się prezentowała... No i gratulacje głuszca!

: 11-05-2010 10:37
autor: Pudelek
w sumie pogoda nie była taka zła w ten weekend - właściwie najgorsza była w niedzielę (to Satanowi trafiło na trasie Turbacz - chatka), w pozostałe dni dało się przeżyć.

Dorzucam moją galerię z Gorców:
http://picasaweb.google.pl/Pudelek2009/ ... Ugomajowo#

: 11-05-2010 13:57
autor: ecowarrior
No proszę jaka udana wyprawa!!Bywało sie w Gorcach, bywało :D
Piękne zdjęcia, pięknych rejonów i spotkanie z niepięknym Pudelkiem :P
Na zdjęciu widziałem Schr. Stare Wierchy, jaka wydawała Ci się tam atmosfera i stosunek obsługi do turystów??

: 11-05-2010 15:39
autor: Satan
ecowarrior pisze:Na zdjęciu widziałem Schr. Stare Wierchy, jaka wydawała Ci się tam atmosfera i stosunek obsługi do turystów??


Eco, byliśmy tylko chwilkę, ale zamówilismy zupy i piwko. To ostatnie w przystepnej cenie, zupy bardzo dobre.
Na innych forach słyszałem dobre opinie, jest chyba zmiana ajenta od pewnego czasu. Teraz szefuje człowiek z południa, z duszą górską i to chyba odzwierciedla się w podejściu do turysty. Znajomi spali tam ze 3 tyg. temu, byli zadowoleni :D

: 11-05-2010 21:33
autor: ecowarrior
W końcu pojawiają się jakieś pozytywne wieści z Wierchów! Oby tak dalej. Jak dotąd spotykała mnie tam jedynie wiecznie nadąsana obsługa (jak gdyby przebywali tam za karę), chamskie traktowanie i olewatorstwo pojedynczych turystów, wszak na nich niewiele się zarobi...

: 11-05-2010 22:25
autor: Taja
Pudelek, fotorelacja rewelacja, ale się uśmiałam! :D

: 15-05-2010 01:13
autor: tomuch
Pudelek, tylko żeście gdzieś z kobitami poszli i już nie ma tradycyjnego zdjęcia w gaciach ;)
nie żebym narzekał, bo takie "żeńskie" górskie widoki bardziej do mnie przemawiają :D